Dzień dość zwyczajnie się toczył, gdy nagle oboźny zakrzyknął: – Gdzie jest przeklęty Kowalski? Chcę zaraz go widzieć w komendzie! Zastęp, to słysząc, dopomógł – zbudzony Kowalski popędził Myśląc, że ...
Artur niespiesznie przedzierał się przez leśne poszycie. Niedawno drużynowy poprosił go, by wieczorem opowiedział na ognisku drużyny gawędę – co oznaczało, że de facto rozkazał mu, by tę gawędę opowie...
Paweł stwierdził, że na tegorocznym obozie przyszedł czas na jakieś wyzwanie i postanowił zdobyć sprawność „Trzy pióra”. Wiadomo, elitarna sprawność – jest szpan. A że Paweł harcerskiego o...
Lojalnie ostrzegam: będzie długo. Był przyjemny, ciepły dzień, a gdzieś głębiej w lesie ćwierkały ptaszki. Dla oboźnego Mariusza był to nadzwyczaj rzadki dźwięk. Normalnie bowiem śniadaniom – jak i ws...
Skromna łódeczka o białej barwie Na czarnym morzu popod chmurami, Walczy zawzięcie o swe przetrwanie Szukając triumfu nad żywiołami Jak jeden piksel w High Definition: Marna łupinka wśród wód bezkresu...
Warto wpierw ogarnąć dwie poprzednie części. Doprawdy, kniaziowi Mścigniewowi powodziło się równie dobrze jak jego grodowi. Od czasu, gdy harcowników gromada zbójców przepędziła, w osadzie panował spo...
– Ojcze, mam złe wieści. Leon zawiódł. Don Salviano majestatycznie wydmuchnął obłok dymu z cygara. – Nie jestem zaskoczony. W końcu zwie się Leon „Zawodowiec”, więc z samej nazwy wynika, że zawodzi...
W pierwszej chwili w pomieszczeniu było zupełnie ciemno. Potem słaby, blady blask rozlał się jakby ze ścian. Dłuższą chwilę nabierał konsystencji, gęstniał, aż utworzył 3 widmowe sylwetki. Blade posta...
Polecam wpierw przeczytać poprzednią część. Zdecydowanie, Wieszczyk daleki był od posiadania się z radości. Kniaź zamknął go wraz z harcownikami w tiurmie. Gdy bowiem dokładniej zlustrował przybyłych ...
Kniaź Mścigniew wyjrzał przez prześwit między blankami i westchnienie z bólem wydobyło się z jego utrudzonej piersi. Stał na niziutkiej wieży swego drewnianego – choć podmurowanego – stołpu. Wieża był...
Morze przyjemnie szumiało, słońce przyjemnie grzało skórę, a wietrzyk przyjemnie przewiewał włosy. Krzysiek zanotował sobie w głowie, żeby po powrocie z obozu poszukać w jakimś słowniku kilku synonimó...
Oparte na faktach prawie autentycznych. Wasilij Romanowicz chuchnął w zziębnięte dłonie i potarł nimi o siebie. Założył z powrotem rękawiczki i wrócił do pracy. Bez większego entuzjazmu wraz z kolegam...
Ach, co to był za rajd! Marek i jego patrol byli naprawdę zachwyceni. Mknęli po Bieszczadach od punktu do punktu, wykonując zadania i zdobywając punkciki. A trzeba przyznać, że organizatorzy naprawdę ...
Był ciepły luty końca XXI wieku. Temperatura około 20 stopni rokowała, że dzieci spędzą swoją przerwę zimową w bardzo przyjemnych warunkach pogodowych. Rzecz jasna, nazwa „zimowa” była tyl...
Tomek jak co tydzień w czwartkowe popołudnie usiadł do swojego komputera. Dziś zbiórka – pomyślał. www.dęby.1ldh.zhr.pl, jeszcze chwilka login: tomek, hasło: ***********; no to jestem. Czuwaj d...