W dniu 22 października br . autobus linii 82 jadąc przez Śródmieście, Widzew, Zarzew i inne dzielnice, zgarniał po kolei łódzkie drużyny leśne, by zawieść je na miejsce, gdzie rozpocząć się miał TDL. O godz. 8.30 wszystkie drużyny stawiły się w Wiśniowej Górze, gotowe udowodnić, że zasługują na tytuł Drużyny Orlej. Pogoda była słoneczna, a powietrze rześka, czyli idealne warunki by rozpocząć zmagania. Niedługo później, odbył się apel. W szranki stanęło pięć drużyn: 9ŁDH, 10ŁDH, 17ŁDH, 28ŁDH i 40ŁDH.
Gra wystartowała! Wszystko wyglądało by normalnie, gdyby nie fakt, że paręnaście minut przed odczytaniem rozkazu, drużynowi załadowani zostali do żuka i wywiezieni w miejsce nieznane nikomu z uczestników, a przyboczni biegali z aparatami robiąc zdjęcia wszystkim napotkanym patrolom. Zastępy koordynowane telefonicznie przez drużynowych, musiały wykonywać przeróżne zadania, od pieczenia ciasta w prodiżu, po łapanie kur.
Wieczorem wszyscy wróciliśmy do szkoły w Wiśniowej Górze na kolację, po której odbył się kominek, na którym drużyny w jak najciekawszy sposób musiały dokonać autoprezentacji. Noc przespaliśmy spokojnie, bez konieczności wstawania na grę nocną. Rano udaliśmy się na mszę świętą. Następnie rozpoczęliśmy przygotowania do kolejnego etapu zmagań. Tym razem, działaliśmy w drużynach, walcząc na zasadzie proporców musieliśmy odbić własną chustę od innej drużyny, eliminując przy tym jak najwięcej przeciwników i nie dając się wyeliminować samemu.
Turniej zakończył apel, poprzedzony pokazem musztry. W rozkazie podane zostały ostateczne wyniki dwudniowych zmagań, a tym samym dowiedzieliśmy się, kto został nową Drużyną Orlą.
Punktacja przedstawiała się następująco:
- 40 ŁDH – 221 pkt
- 9 ŁDH – 206 pkt
- 10 ŁDH – 199 pkt
- ex aequo 17 ŁDH i 28 ŁDH – po 172 pkt
Mimo, iż nie mam porównania do zeszłorocznych turniejów, a moje pozytywne odczucia są z pewnością spotęgowane faktem, że moja drużyna wygrała, TDL 2011 mogę uznać za bardzo udany. Przede wszystkim drużyny zaprezentowały bardzo wysoki poziom. Pomimo informowania nas na bieżąco o stanie punktacji, aż do chwili odczytania rozkazu nie mieliśmy pewności, która drużyna wygra. Rywalizacja była naprawdę bardzo zacięta i wyrównana, przy czym przebiegała cały czas w harcerskim duchu. Turniej Drużyn Leśnych 2011 odebrałem bardzo pozytywnie i jestem przekonany, że pozostali uczestnicy również.
ćw. Paweł Marciniak 40ŁDH


