Do napisania tego tekstu skłonił mnie artykuł Sebastiana Grochali o propozycji rozpoczęcia w naszej chorągwi akcji zdobywania Bohatera. Jako jeden z pomysłodawców, czuję się zainspirowany przykładem Chorągwi Harcerzy Ziemii Opolskiej, która od września może poszczycić się, że za swój wzór obrała rotmistrza Witolda Pileckiego. Zawsze żyła we mnie świadomość, że polska historia pełna jest wspaniałych heroicznych postaci, którzy oddali swoje talenty a często życie na ołtarzu Ojczyzny. Poza sztandarowymi postaciami znanymi z książek, filmów, telewizji, nazw ulic oraz znanymi bohaterami zbiorowymi, takimi jak Żołnierze spod Monte Cassino, legioniści Piłsudskiego, lotnicy z Dwywizjonu 303, mamy wielu bezimiennych bohaterów. Za przykład mogą posłużyć m.in. książka pt. „11 Dzielnych Ludzi”, film Ryszarda Bugajskiego „Generał Nil” oraz artykuły biograficzne, które ukazały się na łamach „Wywiadowcy” w poprzednich numerach.
Inspiracji nie powinno nam więc brakować. Musimy sobie tylko zadać pytanie: czy chcemy by nasza chorągiew miała Bohatera? Jeśli odpowiedź będzie twierdząca musimy zdawać sobie sprawę, że jest to dla nas i naszych wychowanków zobowiązanie, by Bohater (również zbiorowy) stał się dla nas wzorem w codziennym zachowaniu, by pielęgnować pamięć o nim oraz popularyzować jego dzieło w społeczeństwie. Następnym krokiem będzie wybranie odpowiedniej osoby lub zbiorowości. Musimy tego dokonać po uprzedniej dyskusji i dokładnym przeanalizowaniu określonych kandydatów. To ma być przede wszystkim bohater dla instruktorów, bo na nich najmocniej oddziałuje chorągiew jako zbiorowość i grupa odniesienia. Harcerze mają swoich patronów drużyn, nawet jeśli nie są nimi formalnie.
Jako mój głos w dyskusji przedstawię moje doświadczenie z rodzimej drużyny. Przez 5 lat byłem harcerzem a kolejne 5 drużynowym 28 ŁDH, której bohaterem jest Antoni Olbromski. Z perspektywy czasu bardzo krytycznie patrzę na prowadzoną pracę z bohaterem.Za mało zbiórek mu poświęconych, mało atrakcyjne warty przy jego grobie, szkolne odpytywanie z jego życiorysu – to były główne formy obecne w drużynie. A jednak postać ta jest mi do dzisiaj bardzo bliska. Nie wyobrażam sobie 1 listopada bez odwiedzenia jego grobu (tym razem bez przymusu). Jest też wzorem osoby mądrej, pracowitej, z sukcesami w pracy zawodowej i służbie harcerskiej. Poza tym Antek był i chyba nadal jest dla harcerzy z 28 symbolem, takim jak kolor chust, numer i wspólna historia – czynnikiem jednoczącym, kolejnym powodem tworzącym wspólnotę.
Jestem przekonany, że w jeszcze większy sposób, ze względu na świadomość instruktorów może to zadziałać w chorągwi. Powinniśmy wejść poziom wyżej, postawić sobie kolejny cel, podjąć wyzwanie. Bohater powinien się stać impulsem do rozwoju dla naszego środowiska. Stanie się tak pod warunkiem – że w swojej zdecydowanej większości będziemy tego chcieli oraz zgodzimy się na konkretną osobę lub grupę. Następnie czeka nas ciężka praca, której w momencie podjęcia decyzji musimy być świadomi.
Liczę na głos w dyskusji. Zapraszam do składania propozycji wraz z uzasadnieniami.
Czuwajcie!
hm. Adam Kralisz



Jeden komentarz
Widać, że w tym miesiącu mamy podwójne uderzenie w kwestii bohatera Chorągwi. To dobrze. Myślę, że wymiana myśli jest potrzebna. Powinni wypowiedzieć się zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy poszukiwań bohatera. Na pewno jedno jest wiadomym, że jeśli więcej będzie zwolenników „Kampanii bohater” to trzeba będzie jak powiedział Adam Komorowski „jak podjedliśmy decyzję czy ktoś podjął jakieś zadanie. To nie było opcji, że tego nie zrobi”. Trzeba będzie zakasać rękawy i przeprowadzić kampanię, następnie zorganizować uroczystość nadania bohatera i nakreślić plan pracy z nim, na kolejne lata. Mamy, także ku temu wiele okazji. Adamie, cieszy mnie osobiście, że jako Nasz Wódz prowokujesz, motywujesz do podjęcia decyzji. Myślę, że każdy drużynowy powinien się mocno zastanowić, co mu da udział w projekcie zdobywania bohatera przez Chorągiew. Po blisko 20 latach od powołania Chorągwi stajemy przed nowym wyzwaniem.