Strona główna / Wyróżnione / Obozowych wspomnień czar – 28 ŁDH (Ruszyła maszyna…)

Obozowych wspomnień czar – 28 ŁDH (Ruszyła maszyna…)

Pisząc tę relację nie będę obiektywny (jak zawsze z resztą), więc poniższy obraz będzie widziany przez mocno granatowe okulary. Zacznijmy od nazwy obozu „Rycerz Święty Jerzy”. Nazwa i obrzędowość nawiązywała do polskiej marynarki wojennej z czasów wojen z Szwecją. Było nas 17 i dzieliliśmy się na trzy zastępy: Muszkieterzy, Kanonierzy i Oficerowie. Ustawienie namiotów miało na celu stworzenia zarysu okrętu, tak więc rufę stanowiła podwyższana komenda, po bokach stały dwa namioty zastępów. Namiot trzeciego zastępu stał w części dziobowej. Jednym z elementów zdobnictwa była łódź, którą w jeziorze wypatrzył jeden z zastępowych. Operacja umieszczenia jej w podobozie była dość absorbująca acz jednocząca całą drużynę przy równomiernym pchaniu, ciagnięciu, podnoszeniu i krzyczeniu (…dwaaa, oooosieeem, dwaaaa oooosieeem… itd.).

Ciekawym elementem były rozmowy z druhami Kajetanem Niemirem i Adamem Komorowskim na temat historii drużyny, szczególnie pierwszy z nich opowiedział nam mnóstwo nieznanych nam faktów z historii drużyny (część z nich nie była znana nawet mnie, drużynowemu). Na obozie mieliśmy sygnałówkę, jak się okazało druh Kajetan gra na sygnałówce, z perspektywy czasu już mnie to nie dziwi. Okopaliśmy starą piosenkę marszową, którą kiedyś śpiewano w naszej drużynie (melodię znam, ale fakt, że jest ona piosenką marszową mnie zdziwił). Póki co jeszcze wszyscy jej nie umiemy, ale to się zmieni. Mam też nadzieję, że za kilkanaście lat (może nawet i więcej), druhowie z obecnej 28 będą mogli opowiadać dzieje drużyny nowym pokoleniom. I mam nadzieję, że będą to równie barwne opowieści.

Co do tytuły podczas jednego z ćwiczeń musztry powstała pewna, no właśnie, nie wiem jak to nazwać. Tekst jest prosty, zaczyna się go powtarzać szeptem, potem coraz głośniej i głośniej i głośniej… Myślę, że drogi czytelnik jeszcze wiele razy usłyszy ową „Maszynę”, bo tak to nazywamy.

pwd. Filip Zdziennicki

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *