Moździerz domowej roboty? Latający samochód? To nie problem. Przekonali się o tym harcerze hufca „Polesie” na ostatnim biwaku ZZów obytym w 28-30 marca w stolicy (lub jak mawiał kierownik pociągu w stolYcy :)
Cel! Pal!
Butelka z wodą, pompka i mały zaworek – tyle wystarczy by stworzyć swój pierwszy odrzutowy wehikuł!
Pojazd pancerny Sto Szóstej
Lub odrzutowiec – jak woli Dwa Osiem ;)
Niewiele więcej trzeba by zbudować własną armatę. Zaopatrz się w przejściówkę oraz srogą lufę i…
Cel! Pal!
Próbny strzał Dychy
Przy tej okazji warto wspomnieć, że lepsze jest wrogiem dobrego. Kombinowali z konstrukcją i w serii finałowej nie powtórzyli tego dobrego strzału ;)
Strzał 106
Zwycięski, najdalszy w finale strzał!
W gąszczu uliczek
Biwak w Warszawie był dla Polesiaków okazją nie tylko do rozwinięcia swoich konstruktorskich umiejętności. Dzięki nietrywialnym wiadomościom zdobytym w czasie gry po Starym Mieście mogą brylować w towarzystwie między innymi znajomością powierzchni pl. Piłsudskiego (to na nim mieści się Grób Nieznanego Żołnierza) oraz długością prawdopodobnie najkrótszej uliczki w Polsce ;)
Ulica Samborska i jej całe 23m długości

Ok. 20 tyś. m2 Placu Piłsudskiego

Chłopaki stawali na głowie by znaleźć się na ciekawym zdjęciu – za takie były dodatkowe punkty na grze ;)
28 i 10 znalazły sobie pamiątkę ze stolycy sprzed Pałacu Namiestnikowskiego

VIP
Dh Komendant znalazł Chwilę czasu i przekazał kilka ważnych słów dla Polesia odwiedzając hufiec w czasie apelu na Kopcu Powstania Warszawskiego.
1LZWBN :)
W biwaku uczestniczyły wszystkie ZZy hufca, czyli
1 ZDH,
Laugaricio – 8 ADH,
Zbroja – 10 ŁDH,
Wilki – 26 ŁDH,
Bubo-Bubo – 28 ŁDH,
Niedźwiedzie – 106 ŁDH.
(napisał Alek
fot. Piotr Walaszczyk oraz 10 ŁDH)




