Patrząc na wiele aspektów naszego życia codziennego możemy zauważyć wszechobecną cybernetyzację. Dotyczy to podstawowych elementów jak dostęp do materiałów w sieci, czy zakupów przez Internet. No bo kto w dzisiejszych czasach nigdy nie kupił niczego przy pomocy paru kliknięć myszki? Myślę, że jeśli nawet teraz znalazłyby się takie osoby to ich liczba będzie konsekwentnie się zmniejszać w ciągu najbliższych lat. Czymś co przekonało mnie do takiego poglądu, to coraz częstszy widok samochodów dostawczych dużych sieci supermarketów. Jednak tytuł artykułu dotyczy bardziej bezpośredniego przenikania się rzeczywistości wirtualnej z realną, mianowicie technologii rzeczywistości rozszerzonej.
Na pierwszy ogień warto zobaczyć krótki filmik prezentujący możliwości związane z rozszerzoną rzeczywistością.
Jak widać na materiale firmy Dispatch jest to technologia nie tylko stworzona na potrzeby naszej rozrywki, ale również o szerokich zastosowaniach praktycznych. Dzięki wybraniu takich rozwiązań wiele czynności zostanie odmienionych dzięki dodaniu cyfrowej zawartości. Czy nie prostsze i ciekawsze będzie planowanie wycieczki po mieście używając smartfona i mapy? Za pomocą kilku kliknięć, rozejrzymy się ponad wirtualną makietą miasta, wyznaczymy sobie trasę wycieczki, i poznamy najważniejsze obiekty na jej trasie. Ta technologia pozwoli nam również ułatwić bardziej przyziemne czynności, chociażby naszą pracę. Pomyślmy ile czasu może zaoszczędzić przy komunikacji zastosowanie rozszerzonej rzeczywistości, czy jeśli chodzi prezentacje danych dla przełożonych, czy nawet otrzymanie rozliczeń zaprezentowanych właśnie w ten sposób?
Jednak największy potencjał tej technologii moim zdaniem leży w jego zastosowaniu w edukacji. Ile razy zdarzyło się Wam mieć trudności ze zrozumieniem materiału przez brak możliwości zobrazowania go? Zastosowanie rozszerzonej rzeczywistości w podręcznikach czy książkach naukowych pozwoliłoby na dużo łatwiejszy odbiór ich treści. Chodzi tu nie tylko o zagadnienia ścisłe, ale również w zakresie nauk bardziej humanistycznych. Przy obecnym stanie rzeczy nie jest pytaniem czy kiedyś ta technologia będzie nam towarzyszyć na co dzień, ale kiedy to nastąpi. W związku z tym rodzi się pytanie, czy znajdzie ona zastosowanie również w metodyce harcerskiej? Może już za kilka lat będziemy planować pionierkę zastępu przy pomocy tabletu czy smartfonu we własnej harcówce?
(Szymon Bukowicz)



