Niesforny zastępowy

Sytuacja jest taka: mamy zastępowego , który jest już rok w drużynie.

Na początku był dobrym zastępowym. Czasami zdarzało mu się, że na zbiórkach popisywał się. Raz, podczas rozmowy, zaczął pyskować. Później dostałeś informację, że na zbiórkach cały czas jego zastęp gra w piłkę nożną i, co gorsza, wyrzucił z niego dwie osoby.

Co teraz zrobić? Sprawa jest trudna. Mamy kilka rozwiązań.

Możemy go zwolnić z funkcji, porozmawiać z nim lub w jakiś sposób zadziałać. Najlepiej połączyć jest dwie ostatnie rzeczy. Na początku dobrze jest się dowiedzieć, co jest przyczyną takiej zmiany w zachowaniu. Może sama rozmowa pomoże? Jak nie to już trzeba działać. Przez takie sytuacje traci się autorytet. Jak zastępowy nie będzie posłuszny i karny, to jego zastęp tym bardziej. Dlatego trzeba szybko to zmienić. Dobrym pomysłem jest zrobić dla niego lub zz-tu porządną zbiórkę harcerską i dać na niej „w kość”, pokazać kto tu „rządzi”. Zastępowy nie może sobie pomyśleć, że może robić co chce i nie musi się stosować do twoich poleceń. Taka zbiórka może nauczyć go karności, oraz dać przykład jak powinna wyglądać dobra zbiórka, dzięki temu jego zastęp nie będzie grał w piłkę tylko robił ciekawe rzeczy.

Warto też jest przeprowadzić zbiórkę drużyny, która będzie opierała się na technikach harcerskich i będzie w formie rywalizacji. Wtedy jego zastęp na pewno przegra, co spowoduje, że takiemu zastępowemu zrobi się wstyd, a jego ludzie nie będą z niego zadowoleni. Zmotywuje go to do poprawy jakości zbiórek oraz zajęcia wyższego miejsca na następnej zbiórce drużyny. Są jeszcze drastyczniejsze metody, np. bieganie z plecakiem przez godzinę. W taki sposób pokazuje się kto tu jest szefem. Osobiście takiej metody nie polecam, ponieważ może spowodować odejście z drużyny. Jak już wcześniej wspomniałem, ten osobnik lubił się popisywać i zwracać na siebie uwagę. Trzeba uważać na jego zachowanie na zbiórkach. Mam na myśli konkretnie zwracanie na siebie uwagi, np. poprzez opuszczanie kominka. Wtedy najlepiej jest nie zwrócić na niego uwagi. Gdybyśmy to zrobili, to osiągnąłby on swój cel, a inni członkowie drużyny stwierdziliby, że też tak mogą i byśmy mieli duży problem.

Zaprezentowałem tu kilka możliwości rozwiązania takiego problemu, lecz każdy jest inny; nie można postępować według schematu i trzeba dobierać działania do danej osoby i sytuacji.

Grzegorz Bielawski HO
kursant kursu przewodnikowskiego „Wigry’12”

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *