Strona główna / 2. Z pola walki / Relacje / Negocjację i mediacje – wywiad z dh. Elą Czumą

Negocjację i mediacje – wywiad z dh. Elą Czumą

Co według druhny nazywamy konfliktem?

Konflikt to sytuacja, w której dwie lub więcej osób spostrzega niemożliwe do pogodzenia różnice między sobą. Te różnice mogą dotyczyć sfery potrzeb, wartości lub zasobów, czyli ogólnie rzecz biorąc tego, co wpływa na możliwości.

Jaki jest najlepszy sposób, według druhny, na rozwiązanie konfliktu i czy sposób ten jest stosowany w pracy harcerskiej? A może nie powinien być?

Najlepszym i najprostszym sposobem rozwiązywania konfliktu jest uważne słuchanie się nawzajem dwóch stron, zauważenie swoich potrzeb, odczuć i racji. Jeżeli emocje na to już nie pozwalają, warto poprosić trzecią osobę, odpowiednio do tego przygotowaną, aby poprowadziła mediacje, które są naprawdę genialnym sposobem rozwiązywania konfliktów. Ale podstawowy warunek – to chcieć go rozwiązać, a nie udowodnić światu, że to ja mam rację. W harcerstwie – jak najbardziej.

Jakie druhna może dać wskazówki, by dobrze przekazać komuś komunikat? Jakie techniki stosować?

Przekazując komunikat należy go formułować jasno, czytelnie i zwracać uwagę na odbiór. Jeżeli druga strona nie odebrała go zgodnie z moją intencją, to trzeba powtórzyć go czytelniej.

Czy czuje druhna zagrożenie, że komunikacja tzw. twarzą w twarz zanika i zostaje tylko komunikacja wirtualna? Jak temu zapobiec?

Może nie tyle zanika, co zostaje trochę zmarginalizowana. Zapobiec można zwracając uwagę na rozwój osobowości, rozwój całego człowieka. Często uciekamy się do komunikacji wirtualnej, gdy nam brak odwagi. A to cecha, nad którą trzeba popracować. Inna przyczyna – to lekceważenie drugiego człowieka, posługiwanie się nim jak narzędziem, czyli traktowanie instrumentalne. Człowiek o dojrzałej osobowości umie uszanować godność drugiego człowieka, czyli nie traktuje go jak środek do celu.

Ale nie wpadałabym w panikę w tej sprawie. Nie widzę nic złego w wykorzystaniu dostępnych współcześnie technik żeby ułatwić sobie życie, jeżeli nie gubimy w tym człowieka.

Czy bycie mediatorem jest trudne? Co by druhna radziła osobom, które chciałyby się tym zajmować?

Jest fascynujące. Myślę, że trzeba to polubić, mieć predyspozycje. Koniecznie trzeba skończyć kurs. Niestety trochę kosztowny. Ale jest olbrzymia satysfakcja, gdy udaje się pomóc godząc ludzi.

Czy mogłaby druhna polecić literaturę, z których można zaczerpnąć wiedzę o technikach sztuki mediacji i negocjacji?

Bardzo dobra książka to „Łagodzenie konfliktów w szkole i w pracy z młodzieżą” autorstwa Diemut Hauk . Wydana przez Jedność Kielce w 2004. Można sięgać po publikacje Polskiego Centrum Mediacji (PCM) lub innych ośrodków szkolących i prowadzących mediacje, ale ta książka wystarczy.

Dziękuję bardzo za chwilę uwagi, druhno.

Także dziękuję. Czuwaj !

Prosto z kursu podharcmistrzowskiego „Szkoła na Buczu” pisał dla Państwa
Damian Marchlewicz.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *