“Nie trzeba długo się namyślać, wystarczy tylko wybiec z domu.”- śpiewała swego czasu Maryla Rodowicz i trzeba jej przyznać sporo racji miała, bo niby nad czym tu myśleć? Wziąć plecak wybrać miejsce i w drogę po kolejną przygodę życia.
Wszyscy jeździmy na wakacje, dopóki się uczymy lub studiujemy, potem jeździmy na urlopy (jak pracujemy). Jak zwał, tak zwał chodzi o to żeby przez jakiś czas wyrwać się z codzienności – przeżyć coś innego – przeżyć przygodę.
I tu pojawia się chwila zastanowienia… co to znaczy przygoda?
Internet bardzo uprościł znajdowanie odpowiedzi na takie pytania. Według jednego z wiodących słowników internetowych przygoda to:
(1.1) niecodzienne, niezwykłe zdarzenie
(1.2) przelotny romans, przeżycie erotyczne
W tym artykule używając słowa “przygoda” będę miał na myśli tylko i wyłącznie definicję (1.1) tego słowa według wyżej zacytowanego słownika internetowego.
Wróćmy jednak do tematu:
Przepis na przeżycie przygody à la Konrad:
- Miej marzenie – brzmi doniośle ale chodzi jedynie o to, żeby wybierając sie na wakacje spełnić jakieś swoje malutkie marzenie, pragnienie czy zachciankę. Chcecie przykład? Proszę bardzo: ja bardzo chciałem pojechać do ciepłych krajów (lubie jak jest ciepło), albo zobaczyć żyjące na wolności palmy, ale pamietaj: Nic wielkiego.
- Coś zaplanuj – to bardzo ważne ! ! ! dlaczego? Bo i owszem idąc za definicją przygoda jest zdarzeniem niezwykłym, niespodziewanym i planowanie utrudnia przeżywanie przygód ale pamiętajcie, że przygody mogą być zarówno dobre, złe, dramatyczne i śmiertelne. a przede wszystkim na wakacjach chcemy jak najwięcej tych dobrych. Znajdź kompromis: wybierz cel podróży albo sposób w jaki chciałbyś tam dotrzeć, wymyśl coś co chciałbyś zobaczyć lub zrobić, znajdź hotel/hostel/kamping/kawałek trawnika w centrum miasta, gdzie chciałbyś spędzić noc, ale pamiętaj: Nie planuj za dużo
- Zbierz ekipę – Chyba najtrudniejsza sprawa, tak przynajmniej wskazuje moje doświadczenie. Mogą to być przyjaciele, rodzeństwo, znajomi. Tak naprawdę chodzi o to żeby było was więcej niż tylko wy. Dlczaego? bo im wiecej osób tym zwykle więcej trudności z transportem, noclegiem, dogadaniem się a to powoduje powstawanie przygód przy pokonywaniu tych mniejszych lub wiekszych trudności, ale pamietaj: Wybierz ludzi których dość dobrze znasz.
- Ruszaj w drogę – noo ruszaj, na co czekasz ! ? !
Recepta nie jest skomplikowana i chyba nie odkryłem Ameryki – ale dzięki tej recepcie odkryłem Bałkany i była to jedna z najwspanialszych przygód jakie kiedykolwiek przeżyłem.
PS.
dam wam jeszcze garść wskazówek które pomagają przeżyć “coś więcej”
- oszczędzajcie kasę, podróżujcie tak jakbyście jej nie mieli (nie chodzi o to żeby jeść pasztety przywiezione z Polski przez całą podróż albo omijać wszelkie płatne muzea ale czasem warto przespać się w namiocie na trawniku w centrum miasta niż iść do hotelu)
- gadajcie z ludźmi, pytajcie o drogę, o nocleg, o cokolwiek (poznacie dzięki temu ludzi, ta tam gdzie obcy ludzie tam są i przygody)
- Patrzcie dookoła i cieszcie się każdym szczegółem
A więcej o Bałkanach przygodach i wakacjach już za miesiąc





