Strona główna / Harcówka / Myśli równoległe – obrzędowość obozowa

Myśli równoległe – obrzędowość obozowa

W tym numerze rozpoczynamy nowy stały cykl Wywiadowcy – „Myśli równoległe”. W skrócie dwie osoby odpowiadają oddzielnie na te same pytania.  Startujemy od trzech pytań na temat obrzędowości obozowej. Odpowiadają: hm. Adam Kralisz i phm. Piotr Papieski.

 

Czy obóz drużyny musi mieć określoną obrzędowość/temat przewodni?

Adam:  Tak, uważam, że obóz drużyny powinien mieć obrzędowość. Gdy brakuje tematu przewodniego na obozie następuje pustka. Pionierka i zdobnictwo jest na gorszym poziomie. Przede wszystkim poziom identyfikacji uczestników jest mniejszy, bo nie zapomnijmy, że obrzędowość służy budowaniu atmosfery, zgrania oraz identyfikacji z drużyną.

Piotr: Nie musi, w tym znaczeniu, że na obozie drużyna może nie mieć specjalnej obozowej obrzędowości, tylko użyć obrzędowości drużyny. Wtedy nazwy zastępów zostają takie jak w ciągu roku, nazwa obozu nawiązuje do nazwy/bohatera drużyny itd. Szczególnie dla młodej drużyny, która jedzie na swój pierwszy obóz albo drużyny „po przejściach”, która się odbudowuje, takie skupienie się na obrzędowości drużyny jest dobrym pomysłem. Wyobrażam też sobie, że w przypadku kiedy drużyna jedzie na swój pierwszy prawdziwie samodzielny obóz (tzn. nie w ramach zgrupowania z innymi drużynami, a naprawdę samodzielnie) tematem obozu może być po prostu “samodzielny obóz drużyny” i wszystkie wyzwania z tym związane. W innych przypadkach, moim zdaniem, obóz powinien mieć swój temat/obrzędowość.

 IMG_1069

Jaką obrzędowość obozu wybrać lub co w zamian?

Adam: Tematy obozu mogą być bardzo różne. Można sięgać zarówno do historii, jak i literatury, kultury innych krajów, a także do filmu, komiksu. Warto też by obrzędowość nawiązywała w jakiś sposób do miejsca, w które jedziemy. Np. obóz nad morzem powinien nawiązywać do tematów morskich.

Trzeba uważać na pułapki w postaci ciekawej formy zewnętrznej danej obrzędowości i jednocześnie niewłaściwych treści za nią się kryjących. Aby ich uniknąć, należy dokładnie poznać dany temat, trochę o nim poczytać i zastanowić się czy jest to dobry wybór do Waszej obrzędowości. Przykładowo możemy z drużyną stać się Wikingami – ale pamiętajmy, że byli oni bardzo zaborczy, napadali, zabijali i grabili sąsiadów. Unikać natomiast należy tematów wydumanych, których albo nie zrozumiemy i nie poczujemy lub śmiesznych, aby nasi harcerze się nie wstydzili.

Piotr: Dobry temat obozu powinien być po pierwsze atrakcyjny dla naszych harcerzy. Z drugiej strony dla nas wychowawców powinien być narzędziem wychowawczym, dzięki któremu możemy przekazać nasze harcerskie ideały. Tak więc dobry temat powinien łączyć dwie rzeczy: atrakcyjność i walor wychowawczy.

Osobiście bardzo lubię tematy osadzone w polskiej historii, kulturze i tradycji. Warto zbudować obóz wokół tematu obecnego wokół nas w danym roku (np. w zeszłym roku była to okrągła rocznica Powstania Warszawskiego) lub miejsca, w które jedziemy. Oczywiście obrzędowość obozowa musi też po prostu pasować do lasu.

Na przykładach mój punkt widzenia można przedstawić w następujący sposób: zamiast Indian wybrałbym pierwszych Polan, zamiast bohaterów  Hobbita – bohaterów Trylogii, zamiast rzymskich wojowników – drużynę Chrobrego, zamiast japońskich samurajów – polskich rycerzy itp.

IMG_4293

Co powinna obejmować obrzędowość obozu?

Adam: Oczywiście zewnętrzną formą obrzędowości jest pionierka i zdobnictwo. Cały układ i kompozycja obozu z bramą, totemami, tablicami ogłoszeń i p.-poż., świetlicą, komendą i namiotami z ich wewnętrznymi akcentami. Ponadto ważnym aspektem są stroje, rekwizyty, ale najważniejszym program. Warto by zajęcia przybliżały nam daną obrzędowość (kulturę, bohaterów książki, itp.), bo skoro uważamy ją za wartościową, to nie może być ona nieobecna w naszej codziennej pracy. Jeśli jesteśmy rycerzami Bolesława Chrobrego powinny odbywać się turniej rycerski (sportowo-sprawnościowy), uczta (np. jako nagroda), wyprawa zwiadowcza (gra terenoznawcza). Powinniśmy mocniej akcentować właściwą postawę wobec białogłów (harcerz postępuje po rycersku), a może wprowadzić również elementy rywalizacji między rycerzami lub drużynami (zastępami) w dobrych uczynkach. Warta to w tej sytuacji pilnowanie zamku z okrzykiem: Czu – waj! Jedna uwaga – by z drugiej strony nie przesadzić i np. nie zastępować na stałe mundurów na apelach i ogniskach ubiorem obrzędowym. Przede wszystkim jesteśmy harcerzami i obrzędowość nie gra już tak mocnej roli jak w gromadzie zuchów.

Piotr: Na kolonii zuchowej większość programu krąży wokół obrzędowości kolonijnej. Zuchy cały dzień są kimś (rycerzami, marynarzami, podróżnikami) i bawią się stosownie do tego, kim są. Moim zdaniem na obozie harcerskim tak nie powinno być. Jestem zwolennikiem umiaru. Jedziemy do lasu i to już w samo w sobie jest bardzo atrakcyjne.

Oczywiście obrzędowość powinna być widoczna w pionierce i wystroju obozu. Dodatkowo powinna być motywem przewodnim programu obozu pojawiającym się co pewien czas, a nie obecnym w każdym jego punkcie.  Przykładowo nie uważam za właściwe odbywanie codziennych apeli w przebraniach obrzędowych zamiast w mundurach. Zresztą same przebrania użyłbym, jeśli już, okazjonalnie np. w jakieś grze nawiązującej do tematu obozu.

Nie zapominajmy o tym, że na obozie powinniśmy pełnymi garściami korzystać z całej metody harcerskiej i możliwości jakie daje nam pobyt w lesie. Obrzędowość obozową wplatajmy w nasz program tylko w tych miejscach, kiedy go uatrakcyjnia.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *