Strona główna / Salon / O przekonaniach 2 – praca nad sobą dla praktyków

O przekonaniach 2 – praca nad sobą dla praktyków

W poprzednim odcinku skupiliśmy się na przekonaniach i ich wpływie na nasze życie. Zauważyliśmy, że sprzyjające myśli są warunkiem koniecznym skuteczności w różnych obszarach Zauważyliśmy też, że część tych ważnych myśli „dziedziczymy” a inne wpadają do naszej głowy przy okazji np. oglądania telewizji. Dzisiaj zmierzymy się z tematem zmiany przekonań.

To jest trochę tak, jakbyś zostawił swój komputer w kawiarni i pozwolił każdemu zainstalować na nim dowolne oprogramowanie albo wirusa. Łatwo wyobrazić sobie konsekwencje takiego traktowania. Zmniejszona wydajność, zaniedbane aktualizacje, zdublowane oprogramowanie, mnóstwo śmieci na dysku. Sprawa jest oczywista: aby dobrze utrzymać swój komputer, samochód czy np. ogród, potrzebujesz jednego właściciela, który o niego zadba.

Tak samo jest z Twoimi przekonaniami. Traktuj swój umysł jak ogród albo dobry komputer. Dbaj o niego. Aktualizuj oprogramowanie: nie każdy program wgrany w dzieciństwie jest nadal najlepszym możliwym. Nie pozwalaj dowolnej osobie albo grupie na zaszczepianiu Ci swoich idei, bez Twojej zgody. Unikaj telewizji, ludzi hałaśliwych i agresywnych, a otaczaj się tymi, którzy Cię inspirują.

No to zaczynamy!

Po pierwsze:

Zrób listę swoich przekonań. Część z nich będzie bardzo łatwa do zidentyfikowania – to te przekonania, które sobie uświadamiamy. Dużo trudniej z przekonaniami nieuświadomionymi, ale o tym w kolejnym odcinku.

Ważna uwaga: Twoje przekonania to Twój osobisty najważniejszy świat. Jeśli chcesz się tym światem zająć, trochę go uporządkować, czy uzbroić swój umysł w nowe ciekawe wzorce myślowe, to musisz to zrobić NA SERIO. Udawanie nic Ci nie da. Albo robisz to na poważnie albo zwyczajnie nie zaczynaj dopóki nie dojrzejesz do tej decyzji.

Po drugie:

Przeanalizuj, jaki skutek ma Twoje przekonanie dla Twojego życia. I tu znowu musisz być najuczciwszy jak to tylko możliwe. Zadaj sobie kilka pytań:, co dzięki danemu przekonaniu masz? co przez nie tracisz? skąd je masz? Do jakiej grupy przynależysz dzięki temu? Z jakiej grupy zostałbyś wykluczony gdybyś zmienił swoje przekonanie?

Przeanalizuj dokładnie swoje przekonanie i podejmij decyzje czy dany schemat myślenia Cię wspiera czy ogranicza.

Po trzecie:

Jeśli chcesz zmienić swoje przekonanie, musisz zastąpić je nowym. Dlatego wymyśl takie, które najbardziej do Ciebie pasuje. To ważne, żebyś przyjął przekonanie dla siebie dobre a nie te, które akurat teraz świat chce Ci wcisnąć. Tutaj bardzo przydatne jest zdobywanie wiedzy o świecie z różnych źródeł. Poszukaj dobrze. Może jakiś Twój znajomy albo postać historyczna, może jakiś sportowiec powiedział coś, co może Cię zainspirować. To dlatego warto mieć różnorodne grono znajomych, czytać książki i ogólnie omijać telewizję J

Koniecznie napisz sobie nowe przekonanie na kartce lub w telefonie i je dobrze zapamiętaj. Wyobraź sobie jak będziesz się zachowywał gdy już nowe przekonanie wejdzie Ci w nawyk. Wyobraź sobie jak będziesz się czuł ze swoim nowym sposobem zachowania.

Po czwarte:

Uświadom sobie, w jakich sytuacja myślisz po staremu. Na początek będzie to po fakcie np. wieczorem przypomnisz sobie, że w ciągu dnia zachowałeś się w pewien sposób, co było wynikiem starego przekonania. Bądź dla siebie wyrozumiały, bo to przecież naturalne. Weź wtedy kartkę lub telefon do ręki i spędź minutę na przypomnieniu sobie swojego nowego przekonania. Uśmiechnij się, zrobiłeś ważną rzecz – uświadomiłeś sobie coś ważnego.

Po jakimś czasie zaczniesz uświadamiać sobie Twoje stare przekonanie szybciej. Zaczniesz identyfikować je natychmiast po zdarzeniu. Znów się uśmiechnij – rozwijasz się, jesteś już bliżej niż myślisz. Zawsze po zauważeniu, przypomnij sobie swoje nowe przekonanie.

W końcu przyjdzie ten dzień, że spostrzeżesz się pierwszy raz, że zachowałeś się w inny sposób – uwierzyłeś w swoje nowe przekonanie. Uśmiechnij się bo to wielki sukces. Co prawda jeszcze wiele razy później przyjdzie moment, kiedy stare myśli się uaktywnią, jeszcze trochę to potrwa ale już jesteś na swojej drodze.

Przykład praktyczny.

Krok 1

Załóżmy że zauważam w sobie problem: Mam zawsze bałagan w swoich przedmiotach, torbie i na biurku. Analizuje tę sytuację, przypominam sobie, że tak naprawdę to nigdy nie lubiłem sprzątać i zawsze sprzątanie było dla mnie synonimem czegoś trudnego, nudnego i niechcianego. Identyfikuje przekonanie, które stoi za tym zachowaniem:

„Robienie porządków w moim pokoju jest nudne i bardzo tego nie lubię.”

Krok 2

Dochodzę też do wniosku, że zaczęło się to bardzo dawno temu, gdy jako dziecko musiałem posprzątać swój pokój przed pójściem spać. Moi rodzice tego ode mnie wymagali. Dodatkowo miałem mnóstwo przedmiotów, więc długo to trwało i zawsze musiałem kończyć zabawę w najlepszym momencie, żeby robić to znienawidzone sprzątanie. Dzisiaj w życiu codziennym bardzo mi to przeszkadza. Stałem się bałaganiarzem.

Krok 3

Pod wpływem kilku znajomych, których konkretnie zapytałem „jak utrzymują porządek?” dochodzę do wniosku, że mają oni inny niż mój wzorzec. Przygotowuję swoje nowe przekonanie. Od dziś będzie ono brzmiało:

„Utrzymuję zorganizowaną przestrzeń wokół siebie w prosty i logiczny sposób, aby mieć więcej czasu, przyjemności i uniknąć długotrwającego sprzątania.”

Może i moje nowe przekonanie jest trochę przydługie ale jest ono moje własne i dla mnie pasuje najbardziej.

Krok 4

No i teraz. Prowadzę obserwację swojego życia. Zauważam, że to zwykle po powrocie do domu, zamiast położyć swoje rzeczy na ustalonych miejscach, dochodzę do „genialnej” myśli, że mi się nie chce i że to jest nieprzyjemne. Tak naprawdę odkładanie rzeczy na miejsce nie jest ani nieprzyjemne ani przyjemnie samo w sobie. To nasze przekonanie o tej czynności. Za każdym razem, gdy łapię się na starej niechęci, powtarzam jak mantrę (!) swoją nową prawdę życiową. Ustalam sobie dwa razy dziennie moment, gdy mój telefon, przypomina mi tą myśl. Stosuję każdy sposób, jaki mi przyjdzie do głowy po to, aby uwierzyć w nowe.

Zmiana na pewno potrwa trochę czasu. Z własnego doświadczenia wiem, że te najprostsze przekonania zajęły około miesiąc. Te trudniejsze trwały zdecydowanie dłużej. Trzeba też mieć świadomość, że tych najtrudniejszych nie zmieniłem pomimo starań i cały czas jestem na ich drodze.

Zachęcam Was do podzielenia się z innymi swoimi doświadczeniami w zmienianiu przekonań. To jest ciekawe i ważne.

Cokolwiek potrafisz sobie wyobrazić możesz również osiągnąć.
Albert Einstein

Pozdrawiam serdecznie

Wędrowiec

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *