DMB po mojemu!

Zbliżająca się data Dnia Myśli Braterskiej skłania do refleksji. Z tą datą mam mnóstwo wspomnień, szczególnie, że moje środowisko to Szczep Myśli Braterskiej. Ale tym razem nie o tym, i nie będę po raz kolejny przytaczał życiorysu B-P – aczkolwiek Naczelny Skaut nie zostanie pominięty, a wręcz przeciwnie.

„Starajcie się zostawić świat trochę lepszym niż go zastaliście.”

Muszę przyznać, że to piękne słowa i poprzeczka bardzo wysoko postawiona nam – harcerzom i harcerkom, którzy non stop odwołujemy się do cytatów B-P i jego myśli, ale czy świadomie?

Dziś podumam trochę nad dwoma tekstami: książce „Scouting for boys” oraz piosence Jamboree, i choć nie jestem humanistą, mam nadzieję, że uda mi się to zadanie.

Każdy harcerz i harcerka – mam nadzieję – zna te tytuły. To zbiór opowieści i dobrych rad, potężne narzędzie i pomoc dla zastępowego. To wszystko jest wiadome i oczywiste, ale może jest w tym coś więcej, czego nie widać na pierwszy rzut oka?

Teraz albo później możecie zastanowić się nad tym pytaniem, może sami sobie na nie odpowiedzieć, a ja przejdę do piosenki. Dla Waszego dobra nie zanucę jej. :)

Poniżej pierwsza zwrotka, reszty poszukajcie, jeśli nie znacie.

Ze wszystkich krajów i narodów          
Ze wszystkich świata stron i ras        
Na Jambo spływa potok młodych
Na Jambo młody szumi las

Synowie puszczy i przyrody              
Podają sobie bratnią dłoń               
Zewsząd zjechali tu na gody
Po szczęścia i radości plon     

Święto Myśli Braterskiej to dziś celebrowanie przyjaźni, braterstwa, wysyłanie sobie kartek oklejonych koniczynkami i lilijkami. To rzeczywiście urocze i wyjątkowo miłe – tak jak w piosence podkreślamy nasze harcerskie więzi i przyjacielskie relacje. Jesteśmy młodzi, pełni zapału i chętni kontynuować idee Baden Powella, trzymając się za ramiona i nucąc piosenki o przyjaźni. A może to tylko powtarzanie starych, utartych frazesów?

Piosenka Jamboree to manifest, manifest braterstwa, rozwinięcie cytatu B-P, piękna idea łączenia ludzi ponad podziałami. Po latach znowu ta idea może odżyć, namacalnie i trwale zmienić świat na lepsze. Brzmi idealistycznie, ale bycie otwartym i promieniowanie dobrem na innych to nasza misja, pewien skautowy dogmat, bez którego skauting nie jest skautingiem. Wam – Czytelnikom – pozostawiam znalezienie różnicy między braterstwem, a tak zwaną poprawnością polityczną.

Ja jednak chcę czegoś innego i w tym roku postanawiam inaczej świętować Dzień Urodzin Naszego Największego Wodza – Wilka, który nigdy nie śpi.

„Scouting for boys” – ta książka to świetny podręcznik prowadzenia zastępu, ale przecież skauting to nie tylko bieganie po lesie i wyznaczanie północy, a styl życia oparty idąc za twórcą na: Bogu, puszczaństwie i patriotyzmie. Sprowadzając do jednego zdania skaut to człowiek, który ma swój światopogląd (Bóg), wie jakim prawami kieruje się świat (puszczaństwo) oraz wie skąd jest (patriotyzm). Te wszystkie filary przenikają się wzajemnie i wszystko składa się na to, że skaut umie odpowiedzieć świadomie na pytanie: kim jestem? „Scouting for boys” pokazuje, jak pracować nad sobą i być zaangażowanym. Umiejętność pracy nad sobą jest jednym z największych zysków, jakie możemy otrzymać od harcerstwa, dzięki niej możemy zostawić świat lepszym niż go zastaliśmy.

I na to chciałbym zwrócić uwagę sobie i innym w Dniu Myśli Braterskiej – święcie braterstwa, ale również rocznicy urodzin B-P: byśmy rozważyli jego idee i zastanowili się, czy działamy zgodnie z nimi. Czy wypełniamy jego misje, czy staramy się zostawić świat odrobinę lepszym niż go zastaliśmy, zmieniajmy siebie i świat wokół Nas na lepsze, świadomie i rzetelnie.

Filip Zdziennicki
(z pomocą mojej narzeczonej Patrycji Przybył, niedługo Zdziennickiej ;))

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *