Wszystko zaczęło się w miarę normalnie. Dostałem maila z czasem i miejscem zbiórki, co zabrać oraz co mam przygotować. W sobotę o 8:00 stawiłem się na Placu Wolności. I się zaczęło.
Naszymi zadaniami było miedzy innymi zrobienie sałatki według przepisu w siedzibie na Rewolucji, HBT-a wraz z biegiem na orientację i układaniem ogniska na byłym poligonie na Polesiu, Miejska Impreza na Orientację, oraz zawody strzeleckie na strzelnicy LOK-u. Byliśmy również na basenie i w pizzerii. Zadania były bardzo ciekawe i wymagające. W jednych szło mi lepiej, w drugich nie najlepiej, ale i tak było bardzo fajnie. W zasadzie wszyscy byliśmy padnięci po pierwszym dniu. Spaliśmy w dyszce. Dobrze że mieliśmy piecyk gazowy oraz za dużo materaców i koców, to można było się w miarę porządnie wyspać.

Całe harce były świetnie zorganizowane. Pierwszego dnia mieliśmy jedynie niewielką obsuwę z powodu jajek, które nie chciały się ugotować, a drugiego byliśmy nawet troszkę przed czasem. Wszystko wyszło świetnie i przeżyłem niepowtarzalną przygodę, za co chciałbym podziękować druhowi Adamowi Kraliszowi wszystkim osobom, które pomagały przy organizacji, oraz moim współzawodnikom.
wyw. Mikołaj Salski
84 ŁDH „Cichociemni”
2. miejsce na Harcach


