Strona główna / 3. Dwa łyki z metodyki / Wzór, Wódz, Starszy Brat odcinek 3 , ost.

Wzór, Wódz, Starszy Brat odcinek 3 , ost.

Dobry starszy brat to gość, którego czasem macie trochę dość i bywają momenty, gdy dogadujecie się z nim trochę gorzej. Oraz inne momenty – gdy rozumiecie się bez słów. Najważniejsza jest pewność, że gdy tylko będzie taka potrzeba, to zawsze możecie na niego liczyć i to on jest pierwszą osobą, u której szukacie pomocy i wparcia. Bo to wasz najlepszy przyjaciel, który nigdy nie zawiedzie.

Właśnie takim starszym bratem zastępowy powinien być dla swoich ludzi. Moim zdaniem nie da się takiej sytuacji stworzyć sztucznie, za pomocą wyuczonych zachowań. To, jak bardzo zżyjecie się ze swoim zastępem, to w znacznej części sprawa indywidualna, zależna od ludzi, którzy go tworzą. Co nie oznacza oczywiście, że nie można nad tym pracować.

Czynnikiem, który naturalnie spaja zastęp jest przygoda. Zobaczycie, że wspólne przejście przez różne ciekawe, czasem trudne sytuacje sprawi, że grupa słabo znających się chłopców stanie się paczką przyjaciół. Ważne jest tutaj nie tylko zapewnienie waszym harcerzom wielu wrażeń (co oczywiście jest pożądane), ale także by w trakcie ich przeżywania przyjąć postawę „starszego brata”. Co to znaczy? To wy w zastępie musicie być tą osobą, która opanowała techniki harcerskie tak, że inni w sposób naturalny ją naśladują. Pamiętajcie, że znajomością GADERYPOLUKI zaimponujecie tylko na pierwszej zbiórce. By nie zostać w tyle konieczne jest ciągłe rozwijanie swoich umiejętności. Co więcej – to od was, w trakcie harców, oczekuje się roztropności, rozwagi, dobrego przygotowania i planowania. Od momentu założenia brązowego sznura to wy musicie być zawsze „na krok przed”, przewidując, co może się wydarzyć.

Pewnie zauważyliście drobną analogię do zasad, które uczynią z was Wodza. Słusznie, bo właśnie taka postawa przyczynia się do budowy autorytetu, niezbędnego, gdy chce się być starszym bratem. Te wskazówki mają jeszcze jedną funkcję. Starszy brat bierze bowiem odpowiedzialność za swoje „młodsze rodzeństwo”. Ty, druhu zastępowy, musisz myśleć o tym, czy nikt się nie przeziębi. Przewidzieć, że spadnie deszcz, być przygotowanym na opóźnienia, zgubienia itp. Ty też dzielisz pomysły zastępu na te zwariowanie, ale fajne i te głupie oraz niebezpieczne. Trzeba jeszcze zaznaczyć, że starszy brat, to nie mama i z tym dbaniem o swoich podopiecznych też trzeba uważać, a właściwie robić to dyskretnie i nienachlanie. Zastępowy, który ciągle marudzi, żeby założyć czapkę i szalik, nie będzie podziwiany. Dobry zastępowy na pewno znajdzie sposób, by z noszenia czapki zrobić zwyczaj bez smęcenia.

Autorytet i odpowiedzialność to nie wszystko. Trzeba się jeszcze ze swoimi ludźmi zaprzyjaźnić. Nie chcę wam tu udzielać wskazówek, jestem pewien, że sobie z tym poradzicie. Może jeden mały trik. Warto pamiętać o urodzinach i imieninach waszych ludzi. Mała rzecz, a wiele zmienia. Na pewno znajdziecie podobne „triki wspomagające”.

W skrócie, w trzech odcinkach, wyjaśniliśmy sobie arcyważną zasadę każdego zastępowego.

Życzę wam powodzenia w jej realizacji. A sam milknę. Chyba, że znajdą się chociaż trzy osoby, które skomentują, któryś z odcinków. Wtedy wygrzebię z pamięci jakieś inne, sprawiające mi, jako zastępowemu, trudności.

Wojciech

Jeden komentarz

  • Polecę swoim zastępowym! Myślę, że z tych uwag mogliby skorzystać również drużynowi [ja skorzystałem :) ]

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *