Przyszedł czas, aby przypomnieć sobie, co się działo podczas zajęć przeprowadzonych przez hm. Michała Stasiaka, w trakcie I edycji kursu podharcmistrzowskiego.
Zajęcia, których temat jest widoczny w tytule, rozpoczęły się od krótkiej gry. Naszym zadaniem było wylosowanie kartki i przedstawienie bez słów tego, co było tam napisane. Pozostali mieli zapisać odpowiedź. Proste zasady, jednak czynności nie były już tak oczywiste, bo jak pokazać przenoszenie na tacy butelek z wodą? Na szczęście większość naszych odpowiedzi była przynajmniej w obszarze tego, co było prezentowane. Moja uwaga do tej części: otóż zauważyłem, że łatwiej było zgadnąć to, co ktoś prezentował, jeśli lepiej się go znało. Może w tym był jakiś klucz i ukryte dno, jednak mój prosty umysł nakazuje mi trzymanie się tego, co widziałem.
Następnym etapem była prezentacja, która pokazywała różne płaszczyzny możliwej współpracy, chociaż mówiąc szczerze była bardzo ogólnikowa. Zajęcia przyjęły częściowo formę rozmowy, gdzie kilka osób powiedziało jak taka współpraca wygląda u nich. Było o parafiach, harcówkach, magazynach i o straży miejskiej. Rozmawialiśmy też o tym, że w naszym okręgu brakuje osób, bądź osoby, która zajmowałaby się animowaniem współpracy na wyższym szczeblu. Moje przemyślenia jednak kierują mnie do własnego podwórka i faktu nieporuszenia i nierozwinięcia tematu współpracy z podmiotami takimi jak: szkoła, parafia z perspektywy drużynowego, szczepowego. Doświadczenie uczy, że w tej kwestii dobre relacje ze szkołą to obowiązek drużynowego, przecież on jest głównym beneficjentem tej współpracy, o czym każdy wie. Często jednak nie ma czasu, umiejętności, aby w pełni wykorzystać możliwości ze swojego podwórka. To mój własny wniosek wyciągnięty wcześniej i utrwalony podczas zajęć. Z obserwacji wynika, że znacznie łatwiej jest nam zrobić coś „wielkiego” i znaleźć ludzi do tego (przykład gier miejskich), niż być mistrzem w małych rzeczach (święta patriotyczne w szkole, odpust w parafii, piknik, czy cokolwiek dla społeczności, w której działamy).
pwd. Filip Zdziennicki


