Strona główna / Wyróżnione / Everybody Lies!

Everybody Lies!

Z ciekawością oglądałem kilkanaście odcinków nowego serialu „Lie to Me”, w którym wszyscy kłamią, a tylko ekipa z  „The Lightman Group”  wie jak to zdemaskować. Ale nie o serialu, a o „mowie ciała” chciałbym napisać w niniejszym artykule.

Na jego wstępie zaznaczę, że oprócz inspiracji serialem, treść niniejszego artykuły przygotowana jest również w oparciu o zajęcia z kursu przewodnikowskiego „Wigry 2010” prowadzone przez phm. Bartosza Topczewskiego o „postawie skautowej”.

Co dzień każdy z Nas styka się z niewerbalną komunikacją, szczególnie „narażeni” na nią są drużynowi. Świadomość i umiejętność odczytywania ludzkiej postawy, to dla każdego narzędzie do wykorzystania w codziennej pracy.

„Jeśli chłopiec idzie po ulicy uśmiechnięty, to to już coś znaczy. Niejeden  przechodzień rozpogodzi się na ten widok. Warto potrudzić się, żeby nauczyć chłopców tego uśmiechu, jako pierwszego kroku ku szczęściu”. (Robert Baden Powell, Aids to scoutmastership)

Tak, to prawda, powinniśmy częściej się uśmiechać i uczyć tego naszych harcerzy, bo „harcerz  jest zawsze pogodny”. Gdzie powinniśmy tej radości i szczęścia szukać? Przypominam sobie ostatnie tygodnie z przełomu maja i czerwca 2010 roku. Deszcz nie dawał za wygraną, słońca było jak na lekarstwo. Przy takiej pogodzie i codziennych mało optymistycznych wieściach z kraju o zalaniu kolejnych miejscowości nie trudno o kiepski nastrój. Człowiek czuje się zdołowany, nic mu się nie chce, czuje niemoc sytuacji. W takich chwilach najlepszym lekarstwem na smutek jest spotkanie z przyjaciółmi. Dużo nie potrzeba, aby w męskim gronie poprawił się humor. „Chcemy nauczyć naszych chłopców nie tylko jak żyć, ale jak cieszyć się życiem.” (Bi-Pi)

Uśmiech jest najbardziej rozumianym intuicyjnie gestem „mowy ciała”. Pierwotnie był gestem groźby, ale obecnie pojawia się z innymi niewerbalnymi gestami wyrażającymi zadowolenie, czy przyjemność.

Kiedy drużynowy rozmawia, ze swoim zastępowym i zleca mu jakieś czynności, może być pewny, że uśmiech na twarzy podwładnego oznacza akceptację powierzanego zadania. Co więcej, może być pewny, że jego podopieczny wykona to polecenie z pełnym poświęceniem. Kiedy w trakcie takiej rozmowy, drużynowy „zagaja” problematykę, a także ukazuje wagę przedsięwzięcia, młody człowiek delikatnie się uśmiechający, kącikiem swoich warg, może odczuwać dowartościowanie jego osoby powierzaną funkcją. Szczególnie, można to zauważyć, przy „awansach”. Sierpień i wrzesień to moment rozmów o funkcjach w drużynie. Zwróćcie uwagę, jak reagują wasi harcerze, kiedy rozmawiacie z nimi o objęciu funkcji zastępowego, czy przybocznego. Podniesiona głowa, utrzymany kontakt wzrokowy, towarzyszący rozmowie uśmiech, oznaczać będzie, że Wasz harcerz, czuje się przekonany do nowej roli. Odczuwa również wewnętrzną motywację do tego, aby sprostać zadaniu. Jestem pewny, że pod koniec rozmowy, możecie wtedy zapytać, czy do końca przyszłego tygodnia harcerz prześle Wam plan pracy.

Największa radość w łódzkim ZHR, to radość Naczelnika, Przewodniczącego i Komendanta!

„Uśmiech nigdy nie kłamie”, można go tylko źle zinterpretować. Płacz i śmiech dają mózgowi sygnał, żeby wydzielić do krwi endorfiny (tzw. hormony szczęścia). Śmiech znieczula ciało, wzmacnia układ odpornościowy, chroni przed chorobami, wspomaga pamięć ułatwia naukę i przedłuża życie. Śmiech jest głownie męskim sposobem radzenia sobie z bólem psychicznym. Im trudniej mężczyźnie mówić o jakimś przeżyciu emocjonalnym tym głośniej się śmieje. W obliczu poważnego kryzysu emocjonalnego (np. śmierci kogoś bliskiego) osoby nie potrafiące w duchu pogodzić się ze śmiercią zaczynają się śmiać. Kiedy dotrze do nich rzeczywistość, ten śmiech zamienia się w płacz.

Na koniec musimy pamiętać, że twarz jest wykorzystywana do ukrywania kłamstwa znacznie częściej niż inne partie ciała. Wykorzystujemy uśmiechy, skinienia, mrugnięcia, aby ukryć fałszerstwo, ale niestety dla nas sygnały naszego ciała mówią prawdę i zachodzi utrata zgodności pomiędzy ruchami, a mową. „Kłamstwo sączące się z ust” – to popularne określenie. Określa nim zespół gestów, na który składają się zaciśnięte zęby i fałszywy uśmiech, połączone z pocieraniem oka i unikaniem wzroku.

„Głównym zagadnieniem naszego skautingu jest uchwycić charakter chłopca w rozżarzonym do czerwoności stanie entuzjazmu i nadać mu właściwą formę oraz pomóc mu rozwinąć jego osobowość tak, aby mógł sam się wychować na dobrego człowieka i wartościowego obywatela swego kraju (…) Gdy każdy będzie na swoim miejscu i weźmie udział w grze, będzie więcej pomyślności i szczęścia na świecie.”

Ambitna Mangusta
Komendant Kursu Wigry 2010

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *