Strona główna / 3. Dwa łyki z metodyki / Wskazówki dla skautmistrzów / 1 listopada – nie tylko akcja świeczka

1 listopada – nie tylko akcja świeczka

Mam wam dzisiaj do zaproponowania pewne przedsięwzięcie, które moglibyśmy przeprowadzić Łódzkim ZHR w okresie uroczystości Wszystkich Świętych. Moglibyśmy ją określić kryptonimem „ZHR – pamiętamy”. Celem poniżej opisanej akcji byłoby przede wszystkim uczczenie pamięci osób zmarłych istotnych z punktu widzenia ZHR, harcerstwa, czy Polski, prowadzenie wychowania w tym zakresie oraz promocja postaw patriotycznych wśród mieszkańców naszej metropolii.


Cała koncepcja polega na przygotowaniu zniczy z napisem napisem „ZHR – Pamiętamy” oraz postawieniu ich na ważnych dla nas harcerzy grobach. Organizacja akcji opisana jest w dalszęj części artykułu:
Znicze:


W pierwszej kolejności należałoby „wyprodukować” znicze z napisem „ZHR – pamiętamy”. Należy pamiętać, że nie może to być ani nalepka, ani żadna obwoluta, gdyż godność osoby zmarłej wymaga tego, by to, co stawiamy na grobie służyło przede wszystkim oddaniu czci i zadumie, nie zaś miało w sobie element reklamy, czy szeroko pojętej promocji.
Biografie:


Następnie na stronie internetowej chorągwi, czy okręgu umieścilibyśmy krótkie noty biograficzne osób, których groby można odwiedzić, czy to instruktorów lub przyjaciół harcerstwa, czy nieznanych bohaterów narodowych, czy wreszcie wybitnych osobowości ze świata kultury, nauki, czy polityki. Należałoby w tym wypadku podać również przybliżone miejsce, w którym znajduje się grób oraz opis dotarcia do niego. Istniałaby również szansa dodawania biografii przez same harcerki i harcerzy naszego okręgu.
Wybór osoby oraz postawienie znicza:


Każdy harcerz lub harcerka, a być może drużyna, czy ZZ zainteresowany niniejszą akcję zgłaszałby chęć objęcia „opieką” jednego z grobów, a następnie jego zadaniem byłoby postawienie znicza oraz oddanie czci wybranej osobie. Można by to robić przy okazji pobytu z rodziną na konkretnym cmentarzu, więc duża część akcji w żaden sposób nie zakłócałaby naszego już i tak bardzo napiętego w tym czasie harmonogramu.
Media:


Dodatkowym, ale podanym na końcu i jednak najmniej istotnym elementem akcji byłby kontakt z mediami. Być może lokalne wiadomości, czy dzienniki byłyby zainteresowane tym, co robimy i rozpowszechniłyby wiedzę o naszym przedsięwzięciu. Byłaby to na pewno dobra przeciwwaga dla pierwszego, już w zasadzie stereotypowego skojarzenia harcerstwa i uroczystości Wszystkich Świętych, jakim jest „Akcja Świeczka”.

Po co to wszystko?


Ktoś mógłby spytać: „Ale po co to wszystko? Czy nie stawiamy w ten sposób promocji ZHR wyżej nad cześć dla osoby zmarłej? Czy jest sens to wszystko tak organizować, czy to nie powinno wynikać z potrzeby serca, inicjatywy oddolnej? Skąd na to wszystko wziąć pieniądze?”. Ja sam sobie te pytania zadałem.
Wszystkie wątpliwości rozstrzygnąłem jednak na korzyść tego, że warto jednak spróbować. Uważam bowiem, że takie przedsięwzięcie dałoby odczuć każdemu harcerzowi i harcerce, że uczestniczy w czymś naprawdę znaczącym, że nie jest tylko druhem, czy druhną tu i teraz, ale jest członkiem sztafety pokoleń, która przez te wszystkie lata służyła naszej Ojczyźnie. I teraz my, widząc, jak oni bohatersko i uczciwie służyli, musimy dać sobie radę z naszą współczesnością i walczyć o te wartości, które są istotne dla nas, ale i był istotne dla tych, co przed nami.
Być może pierwszy raz musielibyśmy bardziej pokierować całym przedsięwzięciem, przekonać ludzi, przypominać, zmotywować, ale być może po kilku latach tradycja zrobiłaby swoje i nasz kalendarz imprez harcerskich obok „Wigilii Instruktorskiej”, czy „Dni Rodziny” wzbogaciłby się o „ZHR – pamiętamy” i nie wyobrażalibyśmy sobie uroczystości wszystkich świętych bez naszego uczestnictwa w tej akcji? Kto wie…
Skąd wziąć pieniądze? Może ze składki, a może znalazłby się ktoś, kto by nas wspomógł. A może da się po prostu kupić złotego markera i kogoś z ładnym charakterem pisma, by zrobił dla nas takie znicze „jak ze sklepu”?
Być może cały ten „napis” jest w tej akcji najmniej istotny. Przecież dla Nich, tych, co odeszli nie ma on znaczenia. Ale myślę, że może mieć znaczenie dla nas samych, bo jednoczymy się we wspólnym celu, a także dla rodzin odwiedzających groby swoich przodków, być może komuś łezka się w oku zakręci i powie do swojego wnuka – „Patrz, harcerze byli u dziadka. On naprawdę był bohaterem.”.
phm. Piotr Czaiński HR

2 komentarze

  • A teraz pomyślałem sobie, że można by po prostu wyprodukować taką tasiemkę tekstylną biało-czerwoną z napisem „ZHR – Pamiętamy” (i ew. miejscem na dopisanie nazwy zastępu, czy jednostki), którą by się po prostu wiązało na zniczach. Mogłoby to wyglądać całkiem porządnie. Do tego wystarczyłyby normalne znicze i akcja od strony technicznej gotowa.

  • Akcja podobna do tej „ZHR – Rzeczypospolitej”, która dla mnie była fantastycznym pomysłem. I nie na reklamę ale na wychowanie naszych harcerzy.

    Co bym zmienił w Twoim pomyśle? Na pewno tekst „ZHR – pamiętamy” na naklejce na znicz (biało-czerwony pasek z literami jak na ZHR-kach) plus przynajmniej zastęp (nie ZZ) jako organizator akcji. Jedna drużyna może mieć (i na pewno będzie miała) kilka grobów do „udekorowania”. Nie można tego sprowadzać do prywatnej inicjatywy kilku osób przy okazji wizyty na cmentarzu całą rodziną. Ma to służyć naszym drużynom a nie spokojowi sumienia drużynowego.

    Dlaczego naklejka? Napis markerem to zupełna porażka, niczym lepszym nie różni się od naklejki a na 90% będzie brzydszy i mniej czytelny. Na naklejce można umieścić wszystko, tło można też dać jakie się chce. A biało-czerwona będzie bardzo dobrze widoczna. Tylko klej musi być jak na wlepkach kibicowskich i papier wodoodporny (deszcz, snieg).

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *