Strona główna / Wyróżnione / Harce Ćwików okiem P. Krawczyka

Harce Ćwików okiem P. Krawczyka

Tegoroczne harce zapowiadały się wyjątkowo ciężko. Niemalże każdy miał obawę czy na nie jechać, czy może jednak nie. Było to spowodowane mejlem, w którym pojawiły się zwroty takie jak: „jedziemy na czczo”, „nie bierzemy jedzenia”, „śpimy w trudnych warunkach”. I tak z większej liczby osób zaproszonych, pojechało siedmiu harcerzy.

Wraz z rozpoczęciem harców nasze obawy okazały się zbędne. Po króciutkiej grze na Piotrkowskiej udaliśmy się do kwatery Okręgu Łódzkiego, gdzie najedliśmy się do syta własnoręcznie przyrządzonymi tostami i sałatkami. Ponieważ każde nasze działanie było punktowane, sałatki zostały poddane naszej wzajemnej ocenie. Po śniadaniu zagraliśmy w grę detektywistyczną „Dracula”, po której udaliśmy się na poligon na Brusie. Gdy dostaliśmy się na miejsce, odbył się szereg biegów sprawnościowych: HBT, Ścieżka zdrowia, po której wszyscy padali oraz bieg patrolowy, który okazał się na tyle wymagający, że tylko trzy osoby ukończyły go z pozytywnym wynikiem. Tego dnia odbyła się jeszcze gra miejska, po której udaliśmy się na basen. Na kolacje zjedliśmy pięć dużych placków. Była to wyjątkowo syta uczta. :) Po rozbiciu namiotów, dzień zakończyliśmy ogniskiem, podczas którego rozprawialiśmy na temat nieprzestrzegania prawa harcerskiego. Rozmowa okazała się wyjątkowo interesująca i skłoniła nas wszystkich do refleksji.

Następnego dnia, po śniadaniu, udaliśmy się na strzelnicę na Zdrowiu. Wszyscy świetnie się bawili, testując różne rodzaje broni. Pobyt na strzelnicy zajął nam około 3 godzin, po czym wszyscy porozjeżdżaliśmy się do domów. Harce Ćwików uhonorowała wieczorna Msza Święta i Apel, na które niestety nie udało mi się dojechać. Osobiście uważam, że nie był to czas stracony i każdemu, kto chce przeżyć prawdziwą przygodę, polecam harce za rok :)

wyw. Patryk Krawczyk
XV ŁDH „Zielony Płomień”
Zwycięzca Harców Ćwików

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *