Chętnym poznać lepiej polską kulturę i historię chciałbym zaproponować wizytę w nowej, multimedialnej części Muzeum Fryderyka Chopina w Warszawie. Została ona otwarta niedawno, w marcu 2010 roku (200 rocznica urodzin Chopina). Mimo dość atrakcyjnej formy (nie dorównującej jednak Muzeum Powstania Warszawskiego) wizytę polecam raczej licealistom i starszym – warto też przynajmniej w niewielkim stopniu lubić muzykę fortepianową.

Dużą część ekspozycji stanowią autografy (odpowiednik rękopisu w przypadku utworów muzycznych), korespondencja, szkice itp. związane z Chopinem. Moją uwagę przykuł dość energicznie pokreślony autograf (patrz powyżej). Bardzo wyraźnie też została podkreślona polska narodowość Chopina: już jego ojciec czuł się Polakiem, chociaż pochodził z Francji, natomiast matka była Polką. Fryderyk Chopin urodził się w Żelazowej Woli na terenie Księstwa Warszawskiego na początku XIX w. Wkrótce rodzina kompozytora przeprowadziła się do Warszawy, a on sam już przed szóstym rokiem życia zaczął uczyć się gry na fortepianie, co przychodziło mu z łatwością. Ekspozycja na ten temat przedstawia również klimat Warszawy tamtych czasów.
Najciekawszą według mnie częścią muzeum jest jednak ta, gdzie można w interaktywny sposób posłuchać utworów Chopina. W sali poniżej poziomu parteru znajduje się seria stanowisk odpowiadających głównym rodzajom utworów kompozytora: polonezy, mazurki, nokturny, etiudy, sonaty itd. Cieszą się one sporą jak na wielkość muzeum popularnością – czasem trzeba poczekać kilka minut na zwolnienie się stanowiska. Interaktywność polega na tym, że można samodzielnie przeskoczyć do kolejnego utworu. Niestety czasami zdarzają się drobne problemy techniczne, które powodują że interfejs nie reaguje albo sam przeskakuje co pięć sekund. Niemniej jednak pomysł jest bardzo dobry: pozwala poznać wiele utworów, i szybko pominąć te, które mniej się podobają.
Muzyka Chopina wcale nie jest łatwa do słuchania i interpretacji, nawet dla osób znających i lubiących muzykę klasyczną. Trudno jednak odmówić geniuszu jej twórcy. Myślę że każdy zna (choć być może bez nazw) poloneza A-dur op. 40 nr 1, poloneza As-dur op. 53 czy też etiudę 12 c-moll op. 10, zwaną “rewolucyjną”. Sądzę również, że marsz żałobny z sonaty b-moll jest także bardzo znany, chociaż nie każdy wie, że skomponował go Chopin. Z mniej znanych utworów odsłuchałem m. in. nokturn f-moll op. 55 nr 1, walc Es-dur op. 18, oraz walc As-dur op. 34 nr 1 (i inne, łącznie kilkanaście utworów). Muzyki Chopina trudno słuchać “przy okazji” robienia czegoś innego, raczej nie sprawdza się ona jako tło. W muzeum pomaga wystrój sali oraz przyciemnienie pomieszczenia. Można się w całości skupić na słuchaniu. Jeżeli ktoś chce, da się przesiedzieć dwie, trzy godziny i słuchać, słuchać, słuchać…
Fryderyk Chopin jest postacią rozpoznawalną na całym świecie. Można dostrzec szopenowskie inspiracje u Wagnera, Liszta, Griega, Ravela i wielu innych. Jego utwory wykonują pianiści europejscy, amerykańscy, i azjatyccy. Co my, Polacy wiemy o nim? Zauważmy, że nie tylko narodowość, ale także sama twórczość kompozytora jest wybitnie polska. Robert Schumann wyraził to w następujących słowach: “Gdyby potężny samowładny monarcha z północy wiedział, jak niebezpieczny wróg grozi mu w dziełach Chopina, w prostych melodiach jego mazurków, zabroniłby tej muzyki. Dzieła Chopina to armaty ukryte w kwiatach.” Z kolei Ignacy Paderewski powiedział, że “Zabraniano nam Słowackiego, Krasińskiego, Mickiewicza. Nie zabroniono nam Chopina. A jednak w Chopinie tkwi wszystko, czego nam wzbraniano: barwne kontusze, pasy złotem lite, posępne czamarki, krakowskie rogatywki, szlacheckich brzęk szabel, naszych kos chłopskich połyski, jęk piersi zranionej, bunt spętanego ducha, krzyże cmentarne, przydrożne wiejskie kościółki, modlitwy serc stroskanych, niewoli ból, wolności żal, tyranów przekleństwo i zwycięstwa radosna pieśń”. Postarajmy się poznać tę tak barwną twórczość. Jestem pewien, że w jej bogactwie każdy odnajdzie naszą Polskę.
Paweł Hajdan


