Strona główna / 2. Z pola walki / Relacje / Biwak łódzkiego hufca harcerzy,,Szaniec’’

Biwak łódzkiego hufca harcerzy,,Szaniec’’

W dniach 1-3 maja 2012 hufcowy phm. Paweł Joachimiak zorganizował biwak dla drużyn tego hufca. Biwak odbył się w Kalonce, miejscowości położonej na peryferiach Łodzi. Założeniem biwaku było poczuć przedsmak i przyszykować się do obozów letnich. Jednak działo się dużo więcej.

Biwak rozpoczął się o godz. 11:00. Pierwszym zadaniem każdej drużyny było zbudowanie danej cześć naszego biwaku i postawienie namiotów dla każdego z zastępów. Została zorganizowana gra terenowa pomiędzy patrolami, dotycząca ,,Władcy pierścieni’’ oraz „Hobbita’’, którą przyszykowali wędrownicy z naszego hufca. Jak i niespodziankę, którą były manewry, czyli pojedynek w paintballu pomiędzy zespołami. Zastęp harcerek z 3 ŁDH-ek zmagał się z posiłkami dla wszystkich. Jako hufiec uczestniczyliśmy w uroczystościach w katedrze łódzkiej, poświęconych 221 rocznicy uchwalenia konstytucji 3 Maja. Aby poprzeć moją tezę, iż biwak był super, zapytałem kilku druhów o wrażenia z biwaku. A oto parę komentarzy:

  • dh. Jakub Podkomórka: „Biwak był super!!! Jedzenie było dobre, gry fajne, a spanie wygodne. Najbardziej podobał mi się paintball”.
  • dh. Adam Juryńczyk: „Biwak bardzo mi się podobał. Przeżyłem tam wiele niezapomnianych chwil i nowych doświadczeń. Z chęcią wybiorę się na kolejny biwak”.
  • wyw. Krystian Urbaniak: „Było spoko dobre odzwierciedlenie obozu i ten paintball”.
  • wyw. Sebastian Urbaniak: „Fajny biwak w warunkach polowych, chłopakom się podobało”.
  • wyw. Robert Horynek: „Biwak był udany, wszystkim się podobało, dobra kuchnia, ciekawe            atrakcje”.
  • HO Dawid Jakubik: „Biwak hufca był dla mnie ciekawym doświadczeniem i myślę, że dobrym   przygotowaniem do obozu. Każdy, kto nie był jeszcze na obozie, mógł na biwaku zobaczyć jego zalążek”.
  • wyw. Patryk Myszka: „Ogólnie biwak mi się podobał. Były ciekawe atrakcje, jedzenie też nie było złe. Oczywiście najciekawszą atrakcją był paintball. Była również ciekawa gra, której nie miałem szczęścia wygrać. Wracając do jedzenia, druhny z 3ŁDH-ek to był, według mnie, dobry wybór do zapewnienia posiłków. Krótko podsumowując – Biwak był udany”.

mł. Jakub Deląg

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *