Strona główna / 2. Z pola walki / Epicentrum / „Lepiej krótko płonąć niż długo kopcić”

„Lepiej krótko płonąć niż długo kopcić”

Wielki Post. Czas pokuty i prostowania ścieżek. Młodzież ze szkół podstawowych i średnich ma nawet wolne dni na rekolekcje. Dla studentów są rekolekcje w Katedrze, czy w Świętej Teresie, ale wiadomo – plan się źle ułoży, będzie ważne kolokwium, wypadną dodatkowe zajęcia i już po rekolekcjach. Można by pójść także na parafialne, ale tu z kolei czasami nudno, terminy też nie pasują a treść „rekolek” kierowana do osób zupełnie innym wieku…W każdej niemalże próbie na stopień widnieje „Będzie pracował nad swoim charakterem”, „będzie walczył ze swoją wadą” albo „weźmie udział w rekolekcjach ignacjańskich”. Przykładów długo można by mnożyć. A jednak Wielki Post jest jakoś ignorowany, nic się specjalnie nie dzieje… Cóż zatem zrobić?

Rekolekcje wielkopostne okręgu

Jak często zadajesz sobie pytanie: „Po co w ogóle robić tyle rzeczy, angażować się?”.

Ja osobiście przynajmniej raz w miesiącu chce to rzucić, mieć zwykłe szare życie, bez masy dodatkowych obciążeń, tak bardzo chciałbym wrócić po zajęciach do domu i resztę dnia spędzić ze znajomymi, rodziną a tu muszę zadzwonić w sprawie biwaku, zgłosić drużynę na festiwal, wymyślać harce, w między czasie realizować stopnie. Myślę, że nie tylko ja mam takie odczucia, to takie ludzkie…

Palenisko
„Lepiej krótko płonąć niż długo kopcić”

Kiedy z kapucynem Piotrem Wardawym podzieliłem się przemyśleniami swoimi i druhny Eli Czumy, on zaproponował właśnie taki temat rekolekcji, pomyślałem „To jest to!”. Jedno zdanie sprawiło, iż te rekolekcje, zamiast kolejnej organizowanej imprezy stały się czymś, na co czekałem, co dało mi nadzieję i siłę na te dni.

Myślę, że brat Piotr Wardawy będzie mógł nam bardzo pomóc, doskonale zna harcerskie problemy wszak… jest instruktorem ZHR! Ponadto, kto jak kto ale on będzie mógł mówić o tym jak czerpać siły i jak żyć. Jest on głównym organizatorem spotkania „Golgota Młodych” w którym co roku bierze udział kilkaset młodych ludzi.

Organizowanie czegokolwiek na poziomie okręgu chyba nigdy nie jest łatwe, zwłaszcza, jeśli nie ma się na czym bazować. Pomysł jest realizowany pierwszy raz albo się wcześniej nie brało w czymś takim udziału, trzeba więc wszystko wymyślić od zera – od konwencji po czysto techniczne dywagacje „gdzie, kiedy i za ile”. Podstawową trudnością jest to, że nie można mierzyć wszystkich ludzi miarą harcerską i wymagać od nich jak od harcerzy. Często w związku z tym pojawiają się obsuwa czasowa, bo ktoś spoza czegoś nie zrobił i w kalkulacjach czasowych trzeba brać poprawkę na takie straty. Druga trudność jest niemalże przeciwieństwem pierwszej – są takie osoby, które cały czas coś robią, poświęcają swój czas innym i generalnie nie będąc harcerzami, jak harcerze się zachowują. Wygląda to na żadną trudność a wręcz przeciwnie, jednakże… Osoby, które są aktywne nie mają czasu i spotkanie się z nimi czy choćby dłuższa rozmowa telefoniczna zakrawa momentami o „mission impossible”.

Rekolekcje odbędą się w rzeczonym DA5, 22 marca w niedzielę w godzinach 10-16 ale to chyba wszyscy zainteresowani już wiedzą. Dla wszystkich, którzy z różnych względów, nie mogą uczestniczyć w rekolekcjach zapraszam do wzięcia udziału, chociaż w ich kulminacyjnym punkcie – Eucharystii, która odbędzie się o godzinie 14.

Daniel Pawlak
17 ŁDW „Honker”

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *