Jak szukać korzeni drużyny?

Pierwsza część tego artykułu ukazała się w marcu 2013. W archiwum Wywiadowcy był jeszcze obszerniejszy szkic z adnotacją „nie publikować”, z tego co wiemy – rzeczywiście niepublikowany. Pozwolimy sobie na małe nieposłuszeństwo, jako, że tekst świetny.

Dokumentacja- varia, czyli gdzie i jak szukać
Stan zachowania dokumentacji naszych drużyn przypomina raczej – w najlepszym wypadku – stos makulatury rzucony w kąt szafy (w harcówce), albo rozproszony po różnych byłych drużynowych zbiór bliżej nieokreślonych papierów (najczęściej planów pracy i rozkazów), o których oni sami zapomnieli. Może także przypominać szczątkowy materiał ocalały z zamieci wojennej, czasów komuny, przeprowadzek Okręgu z Lipowej na Zachodnią i na Rewolucji etc. Wreszcie o zgrozo … może nie być go wcale! Na szczęście mamy komputery … tylko ile razy przez „format c:” utraciłem nie wydrukowane rozkazy mojej drużyny, plany pracy, spis krzyży … no ale mamy jeszcze pocztę mailową, co prawda jej rozkwit w komunikacji to początek XXI wieku, ale przez dobre 5 lata w ramach „impulsowego” ściągania poczty e-mail wiele skrzynek nie pozostawiło na serwerach przychodzącej i wychodzącej korespondencji. Pierwsze strony Web, kto o nich pamięta … przecież przy każdej okazji zmiany wyglądu, treści, cms poprzednia strona była usuwana, a w jej miejsce tworzona nowa. To niestety przykra rzeczywistość. A kroniki? Wybaczcie, nawet ja przy całym moim zacięciu historycznym uznałem tą formę dokumentowania życia drużyny za przeżytek, skłaniając się ku stronom www. Szkoda tylko, że serwer zhr.pl miał kilka awarii i spora część zebranych materiałów po prostu zniknęła.
Warto szukać u zwierzchników. Kopie planów pracy, zarówno śródrocznych, obozowych, rozkazów powinny znajdować się, bądź, co bądź w jednostce nadrzędnej, do której drużynowy ma obowiązek przekazywać kopie wytworzonych przez siebie dokumentów (chodzi oczywiście o rozkazy i plany pracy). W hufcu na 99% powinniście znaleźć rozkaz powołujący Waszą drużynę. Ale jeśli i w hufcu na skutek wojen, powodzi, pożarów i innych klęsk żywiołowych rozkazów brak, pozostaje Chorągiew, do której druh hufcowy miał obowiązek przekazywać swoje kopie rozkazów, planów pracy hufca (tu można znaleźć krótką charakterystykę waszej drużyny). A co jeśli Chorągiew ich nie ma?!
Rewolucja Google’a! W prima aprilis firma z „Doliny krzemowej” zaoferowała internautom skrzynkę mailowa w domenie @gmail.com i od tego czasu Google skutecznie powiększa ofertę dla swoich użytkowników. Ci, którzy mają swoje skrzynki na ich serwerach przynajmniej od momentu ich założenia mogą odtworzyć historię i dokumenty przesyłane za jej pośrednictwem, chyba, że wiadomości wysłane i odebrane co jakiś czas usuwają! Ale nawet wtedy istnieje cień szansy, że adresaci tej korespondencji zachowali ją u siebie ;)

Kiedy zaczyna/kończy się historia
Ponieważ na wstępie mojego artykułu zaproponowałem czytelnikom, aby poszukiwanie historii drużyny rozpoczęli od najmłodszych faktów, jawi się pytanie od/do kiedy opisać można historię mojej jednostki. Myślę, że wszystko zależy od tego, kto ją pisze. Uczciwie wydaje się tak odtwarzać bieg życia jednostki, aby dojść do momentu, w którym „ja-piszący” staję się częścią tej historii, jako osoba mająca realny wpływ na decyzje i funkcjonowanie mojej drużyny. Pozwoli to uniknąć piszącemu subiektywnej oceny własnych postępowań, tłumaczeń i prób usprawiedliwiania tych, czy innych decyzji. Dlaczego? Właśnie dlatego, że oceniając siebie nie jesteśmy „obiektywni”. Często też dopiero po kilku, kilkunastu latach można oceniać konsekwencje postępowań i decyzji ludzi, o których piszemy. Trudno jest też z perspektywy „tu i teraz” dokonywać oceny efektów naszych działań. Dlatego zachęcam, aby opisywanie dziejów drużyny zakończyć najpóźniej w chwili, kiedy mój poprzednik pełnił funkcję, którą pełnię dziś ja.

Produkt końcowy, czyli ciągłość działania
Na początku lat 80. grono instruktorów warszawskich, krakowskich i łódzkich postanowiło zainicjować powstanie Unii Najstarszych Drużyn Harcerskich Rzeczypospolitej. Ideą było nawiązanie współpracy drużyn, które wtedy swoje powstanie datowały przed Traktatem Ryskim. Dziś do UNDHR mogą należeć środowiska powstałe przed 1939 rokiem. Nie chcę rozpisywać się na temat samej Unii i jej historii. Pragnę jednak zwrócić uwagę na pewne proponowane w dokumentach założycielskich mechanizmy dotyczące „nieprzerwanej działalności”. Środowisko aspirujące do przynależności do UNDHR musi spełnić kilka warunków.
Jej twórcy założyli, że w dziejach harcerskich były momenty, kiedy harcerstwa „nie było” np. w czasie I i II Wojny Światowej, w czasach OH ZMP i OHPL. Dopuszczono również możliwość przynależności środowisk, które na skutek różnych okoliczności nie działały poza ww. czasem.
Jak zatem w takich przypadkach rozumieć przeszłość drużyny w chwili reaktywacji? Czy możemy „pochwalić się” ciągłością działania. A co jeśli momentów rozwiązywania i powoływania mojej drużyny było kilka? Każdy przypadek należy rozpatrywać indywidualnie. Powrócę do myśli przyświecającą twórcom Unii, która mówi o „odwoływaniu się do tradycji i symboliki oraz do kontaktów z wychowankami drużyny”. Nawet moja macierzysta jednostka, miała moment kiedy jej podopieczni i kadra nie były świadome swych korzeni. Zachęcam do zagłębiania się w przeszłość waszych środowisk. Kto wie, może po 40-50-60 latach odnajdzie się na strychu jakiś jej stary wmurowany w ściany sztandar. „Szukajcie, a znajdziecie”.

Michał Stasiak

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *