Strona główna / Wyróżnione / Zlot stulecia harcerstwa, oczami zastępowych

Zlot stulecia harcerstwa, oczami zastępowych

„Było super!”. To najkrótsze, podsumowujące zlot, zdanie, które może być jednocześnie streszczeniem innych opinii zastępowych o sierpniowym zlocie. Niestety, podczas gdy jedni się świetnie na zlocie bawili, inni harowali na służbie. Jedni smacznie spali, podczas gdy grupka innych osób stale czuwała nad bezpieczeństwem ich snu. Był to widok codzienny na zlocie. Mimo tego, jak wynika z podsumowań, każdy zastępowy równie dobrze wspomina zlot. Szczególnym dobrem zlotu jest to, że był czas na integrację. Większość harcerzy stawiała właśnie ponad wszystko na nawiązywanie nowych kontaktów.

Oto kilka podsumowań napisanych przez najdzielniejszych z zastępowych. :)

Sądzę że jubileuszowy zlot stulecia był super. Każdy wypełnił służbę, jak i nauczył się czegoś na zajęciach inżynierskich. Pogoda nam dopisywała, aż straż pożarna nas chłodziła. Każdy zawarł nowe znajomości. Moim zdaniem było extra.

mł. Jakub Deląg

Ja wraz z 87ŁDH-y pełniłem służbę na zlocie. Była to służba porządkowo-wartownicza. Zostaliśmy obarczeni dużą ilością obowiązków i zadań, a także odpowiedzialnością za prawidłowe funkcjonowanie zlotu. Od samego początku zaczynając: pomagaliśmy przy pionierce bramy i masztu zlotowego, pilnowaliśmy wjazdu i wejść na teren zlotu i kontrolowaliśmy osoby na nim przebywające, wskazywaliśmy drogę dla przybywających patroli, a także innych służb i VIP-ów, dbaliśmy o zachowanie ciszy nocnej i porządek w skrzydłach krzyża harcerskiego, zapewnialiśmy kontakt i łączność z każdym elementem terenu zlotowego, pomagaliśmy przy układaniu ogniska 100-lecia a także obstawialiśmy przemarsze kolumn uczestników zlotu.

Pomimo nagromadzenia tylu obowiązków w tak krótkim czasie, mam bardzo pozytywne wspomnienia ze zlotu. Udało się nawiązać nowe znajomości m.in. z harcerzami i harcerkami z Lublina, a także odnowić stare z Łodzi, Piotrkowa czy Poznania. Podobało mi się także profesjonalne podejście i w miarę sprawne zarządzanie służbami zlotowymi. Podsumowując, uważam ten zlot za wyjątkowo udany, i na prawdę żałuję, że trwał tylko 3 dni ;)

ćw. Rafał Nowakowski

Powiem tak: jako jedna z wielu osób, które pełniły na owym zlocie służbę, mogę stwierdzić, że gdyby w tym momencie powiedziano mi, że mam jechać na jeszcze jeden to… zgodził bym się bez żadnego zawahania. Lekko nie było, ale wiem, że dzięki naszej wspólnej pracy i oczywiście masie harcerzy, którzy przybyli (i to nie tylko z Polski) zlot udał się w 100%.

Zapomniałbym: szkoda, że taki krótki, no i te piekielne temperatury…

Przemek Ponczyński

Zebrał HO Marcin Buła

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *