– Tadeusz! Ty znowu idziesz grać w piłkę zamiast wziąć się za lekcje!
– Ależ mamo ,przecież wszystkie lekcje mam już odrobione poza tym nie mam jutro żadnej klasówki.-
Powiedział Tadeusz ,który był pilnym i zdolnym uczniem chociaż na pozór wydawało się ,że do książek zagląda z rzadka. Było go zawsze wszędzie, co wzbudzało u matki zaniepokojenie o jego naukę.
– Wrócę za godzinę ,umówiłem się z kumplami ,że pokopiemy trochę w piłkę.
– Dobrze synku tylko proszę Cię uważaj na siebie… – odpowiedziała z troską mama. Mama od zawsze powtarzała mu ,że najważniejszą rzeczą jest nauka ,wiedziała również ,że Tadeusz jest zdolnym dzieckiem ale mama – jak to każda mama – wolała dmuchać na zimne w gestii swojego syna.Tadeusz żył marzeniami. Marzył o przygodach ,które mógł przeżywać razem ze swoimi przyjaciółmi i które iścił w kolejnych etapach swojego życia. Na początku był to zjazd na sankach z górki nieopodal swojego domu, wyprawa do lasu czy pierwsza zbudowana ‘baza’ z gałęzi. Wraz z wiekiem marzenia o przygodach i wyzwaniach rosły… aż pewnego dnia zainspirowany działalnością Andrzeja Małkowskiego postanowił założyć drużynę harcerską, drużynę która w chwili obecnej posiada niemalże blisko 90 lat historii i tradycji. Mowa tu o dh. Tadeuszu Pawlikowskim, rektorze Akademii Medycznej w Łodzi oraz założycielu XV Łódzkiej Drużyny Harcerzy.
Nieprzerwanie co roku całą drużyną w dniu 1 listopada pragniemy uczcić pamięć człowieka który dał początek naszej drużynie. Pragniemy oddać mu hołd za wkład swojego serca w misje ,która nieprzerwanie trwa do dnia dzisiejszego. W tym roku nie było inaczej – pomimo przeszywającego zimna ,służba i tradycja została podtrzymana.
Podczas powrotu do domu razem z zastępowymi zastanawialiśmy się co trzeba zrobić w dzisiejszych czasach aby w przyszłości na naszych grobach pojawiały się warty i słowa uznania dla naszych osób. Jedna z odpowiedzi która miała mieć raczej charakter żartobliwy brzmiała – trzeba założyć drużynę harcerską… a może właśnie drużyna jest tu swego rodzaju metaforą. Może właśnie tak jak Tadeusz ‘wystarczy’ żyć marzeniami i je realizować. Znaleźć słuszną sprawę która stanie się nasza pasją i dla której włożymy cale swoje serce.
A więc do dzieła! Może za 100 lat ,ktoś w uznaniu za Twoje zasługi wystawi kiedyś warty…
pwd. Maciej Zasadziński


