Kiedy za oknem biało, a przynajmniej zimno, do naszych zbiórek musimy dołączyć trochę rozsądku i umiaru.
Mamy w zastępie twardzieli, którzy zimna się nie boją. Chłopaków, którzy na własnych kurtek używają jako sanek, a czapek to nawet z domu nie wezmą. Inni z kolei nie chodzą na zbiórki, bo marzną w drodze do harcówki i im się nie chce wychylać nosa z ciepłego domu. Nie można nie wspomnieć tez o zatroskanych rodzicach, którzy już po jednej wpadce z mokrymi butami czy błotem na spodniach, nie chcą puścić dziecka na kolejną zbiórkę. Oprócz czuwających nad swoimi dziećmi matek, mamy jeszcze nasz własny zdrowy rozsądek i umiejętność przewidywania. Nie chcemy przecież narażać chłopaków na jakiekolwiek choroby czy późniejsze powikłania.
Zbiórki zimowe, odbywają się zazwyczaj w pomieszczeniach i muszą zapewnić nie mniejszą ilość zabawy, co bieganie po lesie i ukrywanie się przed wrogiem. Niestety zaplanowanie i przeprowadzenie takiej zbiórki jest dosyć trudne. Powoduje to, że zima nie jest ulubioną porą roku zarówno dla zastępowych jak i dla młodych harcerzy.
Z pomocą przychodzą nam tu jak zwykle zasady dobrej zbiórki. Wybawieniem jest zastosowanie punktów mówiących o uczestnictwie zastępowego w zabawach oraz o naprzemienności elementów dynamicznych i statycznych (oczywiście nie zapominamy o pozostałych punktach).
Nikt nam nie broni na chwilę wyjść na dwór. Rzucić hasło „bitwa na śnieżki”, „ludzki zaprzęg”, „rzucanie się w zaspy” i setki innych zabaw. Należy jednak pamiętać żeby harcerze byli należycie ubrani ( stanowi to wiadomość do rodziców „jestem odpowiedzialny za swoich podopiecznych”), trzeba pilnować czasu zabawy (jak jest naprawdę świetnie to wracamy do szkoły ogrzać się i wracamy do zabawy – harcerze będą nas za to uwielbiać).
Zasadnicza część zbiórki powinna być przeprowadzona w szkole. W Sali, harcówce lub na korytarzu (dobrze, jeśli chłopaki maja buty na zmianę, a po zbiórkach posprzątają – wszyscy woźni i sprzątaczki będą Was chwalić). Jest mnóstwo form pracy do zastosowania w szkole. Jak na każdej zbiórce trzeba dać harcerzom okazję do wybiegania się i wykorzystania ich zmęczenia do stosowania mniej ruchliwych form pracy, wymagających z kolei więcej myślenia, kombinowania i wiedzy.
Do wszystkiego dodajmy fabułę czy cel (zaprezentowany całemu zastępowi) na zimę. Chłopaki mogą zarówno rozbić szajkę szpiegowską czy zaprojektować i zdobywać proporzec, udowadniać poprzez wykonywanie testów, że zasługują na własne pseudonimy czy nawet szykować się do wielkiej akcji na wiosnę(akcja taka wymaga na przykład doskonałej znajomości terenoznawstwa).
Aby na zbiórce uniknąć marudzenia, należy chłopaków odpowiednio zachęcić i zapalić do pracy (dodatkowo unikaj przedłużania elementów statycznych zbiórki, pamiętaj o naprzemienności i przerywnikach). Muszą widzieć motywujący cel swoich działań (np. jak będziemy umieli rysować mapy to prześcigniemy zastęp „Lwy”). Chłopaki muszą chcieć działać. Niesamowicie ważna jest tutaj rola podzastępowego, jako „siły napędowej” wszelkich działań. Wystarczy, że popiera na głos każdą decyzje zastępowego, eliminuje indywidualnie złe nastawienie pesymistów i razem mogą zapalić cały zastęp do ciężkiej i monotonnej pracy.
Czuwaj!
pwd. Marcin Buła


