Dryń-dryń..! Odbieram telefon i słyszę głos Gawła: — Cześć Maciek. Masz składki za wrzesień? Zebrałeś zaległe? — Uups, przepraszam!
Skąd my to znamy? Dlaczego nasi harcerze mają takie problemy z przyniesieniem 5zł? Jak temu zaradzić?!
Problem często nie drzemie w samych szeregowych, a w ich zastępowym. Wódz zapomina o zbieraniu pieniędzy, nie przypomina swoim podopiecznym o obowiązku ich przynoszenia albo zupełnie omija problem. Ten przypadek jest bardzo prosty do rozwiązania. Wymaga to tylko trochę samodyscypliny i regularności. Polecam ustawienie sobie przypomnienia w telefonie lub wpis do planu zbiórki.
Ustalenie stałego terminu zbierania składek (np. każdy 2. tydzień miesiąca) pozytywnie wpływa na harcerzy. Wkrótce chłopaki, a przede wszystkim ich rodzice, przyzwyczają się do tej tradycji i regularności, a mamy same będą wciskać swym dzieciakom „piątaki” przed zbiórką.
Regularnie płacone składki to często efekt wielu tygodni marudzenia i przypominania. Aby ułatwić sobie to zadanie, należy powołać skarbnika zastępu. Jeżeli dobrze wybraliśmy i przeszkoliliśmy naszego człowieka, nie będziemy musieli już się martwić długami.
Jako zastępowi musimy bardzo uważać, aby zaległości naszych harcerzy zbytnio nie urosły, inaczej nigdy nie uda nam się odzyskać rocznego długu! Co gorsza, kłótnie i problemy wywołane przez tak wysoki dług mogą doprowadzić do zmniejszenia liczebności naszego zastępu. W przypadku wielkiego oporu materiału należy udać się do niezastąpionych rodziców. Krótka rozmowa nie dość, że rozwiąże kwestie składek, to również może przyczynić się do pozyskania sobie potężnych sojuszników, którym z pewnością spodoba się nasze profesjonalne podejście.
Dryń-dryń..! — Cześć, tu Maciek. Mogę wpaść jutro wieczorem, przekazać ci składki? — Jasne, dobra robota!
ćw. Maciej Urbaniak
10ŁDH


