Strona główna / 2. Z pola walki / Życie w drużynie / „Młodsi nadzieją, a starsi do domu – czyli przeżycia z Turnieju Piłki”

„Młodsi nadzieją, a starsi do domu – czyli przeżycia z Turnieju Piłki”

W pierwszy weekend lutego, jak wszyscy wiemy, odbył się Turniej Piłki Halowej organizowany przez Szczep „Zacisze”. Na jego starcie pojawiło się dużo dobrych zespołów, w tym również dwie drużyny z Piotrkowa o ciekawych nazwach KS Dwójka Piotrków i KS Dwójka Piotrków II.Przyjechaliśmy naturalnie z tak dalekich stron po to, aby z Łodzi przywieźć puchar i medale na szyjach. W sobotę rano wszyscy zawodnicy młodszego składu stawili się z uśmiechniętymi twarzami na dworcu PKS. Zaspani i niezadowoleni z życia starsi ledwo co doczołgali się do jakże doświadczonego przez życie autobusu Polskiej Komunikacji Samochodowej. Podskakując po górkach i dołkach (a w zasadzie płynąc na miękkich amortyzatorach 30-letniego PKS-u) wreszcie dotarliśmy do stolicy województwa łódzkiego.

Turniej rozpoczął się meczami grupowymi w kategorii OPEN (z ang. – otwarty). Z czterech grup powychodziły po dwa zespoły. W grupie „C”, w której graliśmy nie zostało jednak rozstrzygnięte, kto przechodzi dalej. Miał zostać rozegrany w niedzielę rano mecz 1/8 finału (mecz o ćwierćfinał) między drużynami „Chłopcy Trójkowcy”, a „KS Dwójka Piotrków”. Po turnieju w kategorii OPEN nastąpił czas na grę w kategorii 95-99. Tam mieliśmy większe aspiracje i nadzieje. Po wielu ciężkich meczach: niektórych wygranych bardzo wysoko, niektórych remisach udało się osiągnąć cel – wygraliśmy!

Udało nam się zdobyć puchar i medale (z jakże cennego złotego kruszcu) i ładny dwuosobowy namiocik. Dzień się zakończył dla nas pozytywnie, a cytując byłego premiera RP „Prawdziwego mężczyznę poznaje się nie po tym jak zaczyna, ale jak kończy.” Młodsi utarli nosy swoim przełożonym ze starszego składu i godnie zaprezentowali miasto Trybunałów. Później już tylko wystarczyło wykąpać się, pójść do harcówki 42 ŁDH i paść do łóżek, regenerując siły na następny dzień.

Niedzielę rozpoczęliśmy od zjedzenia śniadania, później udaliśmy się na Mszę Św. do pobliskiego kościoła. Po powrocie na halę czekał nas mecz z 3 ŁDH. Niestety, przeciwnicy okazali się lepsi i polegliśmy. Nie pozostało nam nic, jak tylko spakować manatki, wziąć puchar z młodszej kategorii w rękę, namiot w drugą i ruszyć w drogę powrotną do ukochanego miasta.

Ja, jako kapitan obu składów z Piotrkowa, chciałbym podziękować wszystkim Dwójkowcom za grę. I tym młodszym, którzy wrócili do domów ze złotymi medalami na szyjach i tym starszym, którzy się starali, ale nie wszystko da się wygrać. Również trzeba podziękować organizatorom, którzy w przygotowanie tego turnieju włożyli ogromną ilość pracy. Uważam, że Turniej Piłki Halowej 2010 był udanym przedsięwzięciem i wszyscy dobrze się na nim bawiliśmy.

Teraz tylko pozostaje nam czekać na podobne wydarzenia i również wprowadzić do nich swój piotrkowski akcent.

ćw. Dawid Jakubik

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *