Pomysł na Harce powstał w odpowiedzi na pojawiające się coraz częściej opinie, że nasze harcerstwo jest trochę jakby za bardzo przefilozofowane, że brak w nim przygody, możliwości sprawdzenia swoich umiejętności. Ze względu na rozwój cywilizacyjny oraz ciągły brak czasu zmniejsza się również nasz kontakt z przyrodą. ZHR powinien odpowiadać na te zapotrzebowania. Najlepszym do tego momentem jest zdobywanie stopnia ćwika, kiedy harcerz powinien przekraczać próg „technicznej dojrzałości”. Wtedy ma szanse zweryfikować swoje umiejętności poprzez rywalizację z innymi rówieśnikami. Harce Ćwików mogą się stać elementem próby na stopień, albo próby końcowej, stanowiącej podsumowanie pracy harcerza.
Harce rozpoczęły się w piątek przy Kościele p.w. św. Józefa na ul, Ogrodowej. Dlaczego tam? Bo to serce naszego miasta, najstarszy łódzki kościół, który idealnie pasował do pierwszego punktu programu – Drogi Krzyżowej. Odbyła się ona w pięknym ogrodzie z tyłu kościoła, a poprowadził ją ks. Artur Graczyk. To duchowe przeżycie stanowiło dobry początek czekającej 12 śmiałków przygody i wyzwań.
Kolejnym etapem był podział na 5 dwa- i trzyosobowe zespoły. Każdy z nich dostał materiały i miał dowiedzieć się jak najwięcej o pięciu postaciach: Januszu Kusocińskim, św. Maksymilianie Kolbe, Antonim Olbromskim, Ignacym Łukasiewiczu i Marku Kotańskim. Wszyscy uczestnicy zostali przewiezieni do Łagiewnik, gdzie w innych trzech patrolach zbudowali stosy ogniskowe. Po ich specjalnej ocenie wybrano najładniejszy. Niestety warunki pogodowe i padający deszcz bardzo utrudnił rozpalenie ogniska. Wydawało się, że stanie się to niemożliwe, a jednak udało się! Ognisko mimo pośpiechu oraz mokrego drewna, nie było ułożone najlepiej. Ciągłym problemem, jaki od lat dostrzegam jest budowanie zbyt małego serca, a następnie układanie za grubych patyków, ale to tak na marginesie.
Na ognisku wszyscy w sekrecie przekazali prowadzącemu, kto jest ich autorytetem. Następnie nazwiska te znalazły się na karteczkach przylepionych do pleców uczestników. Zadanie polegało na odgadnięciu o kogo chodzi, dzięki pytaniom zamkniętym, na które można było odpowiedzieć tylko „tak” lub „nie”, zadawanym jednokrotnie innym uczestnikom. Autorytetami dla naszych wywiadowców i ćwików okazali się m.in.: Jan Paweł II (dla kilku z nich), Andrzej Małkowski, Baden-Powell, Wojciech Cejrowski, Zawisza Czarny i Adam Komorowski. Po grze przyszedł czas na prezentację zadanych wcześniej postaci pod kątem cech, które sprawiły, że osiągnęli tak wiele. Harcerze wyjaśniali też na czym polegała ich wielkość oraz co ich łączy. Z tym ostatnim poszło najtrudniej. Najwidoczniej intencje prowadzącego nie zostały w pełni zrozumiane. Postaci te reprezentują różne dziedziny życia (sport, wiara, harcerstwo, nauka, społecznikostwo), lecz nie są najbardziej znanymi reprezentantami swoich dziedzin, co sprawia, że wiele nowego możemy się o nich i ich przesłaniu dowiedzieć.
Po ognisku, którego głównym przesłaniem było stwierdzenie, że nie warto być przeciętnym, zwykłym szarakiem, a trzeba wykorzystać i rozwijać swoje talenty, odbyła się kolacja z pysznym ciastem upieczonym przez instruktorki Łódzkiego Hufca Harcerek „Gościniec”. Po niej zaś mocny i nocny bieg na orientację w Łagiewnikach, który skończył się dopiero po godz. 3:00, a jego jedyną ofiarą stał się na szczęście telefon komórkowy (później szczęśliwie odzyskany). Zasłużony odpoczynek stał się naszym udziałem dzięki gościnności phm. Pawła Joachimiaka w przytulnym domku w bezpośredniej bliskości lasu.
Następnego dnia o godz. 9:00 rozpoczęła się indywidualna konkurencja – bieg ćwików z następującymi zadaniami:
1. Bieg na azymut
2. Pokonanie samochodowego placu manewrowego z podstawami obsługi
3. Przeniesienie wody wokół stawu w dziurawym baniaku
4. Naprawa zegarka z podtekstem
5. Przejście linowe ze zjazdem z odpowiednim wykorzystaniem profesjonalnego sprzętu wspinaczkowego
6. Strzelanie z wiatrówki i trasa pod ostrzałem
7. Podchody z bezszelestnym poruszaniem się
8. Test z historii harcerstwa z elementami wiedzy o społeczeństwie i ZHR
9. Mahjong – wciągająca gra komputerowa
10. Golf w warunkach leśnych
11. Niesienie pierwszej pomocy – pozoracja wypadku samochodowego, fantom
12. Bieg wyczynowo-sportowy dla twardzieli
13. Strefa bluetooth – odszyfrowanie zagadki i wykonanie zadania przekazanych na telefon komórkowy.
Najlepsi i najszybsi zaliczyli 8 a nawet 11 zadań. Punkty były czynne do godz. 13:50, a dojście do nich zaznaczone na mapie Łagiewnik, które przysporzyły niektórym uczestnikom pewnych problemów. Jednak wszyscy na czas pojawili się na mecie – w bazie noclegowej, którą należało jak najszybciej posprzątać.
Dalsza część Harców odbyła się w centrum Łodzi a rozpoczęła się ucztą obiadową w postaci pysznych pizz w siedzibie Zarządu Okręgu Łódzkiego na ul. Rewolucji 1905 r. 9. Kolejnym etapem była godzinna gra miejska polegająca na znalezieniu bądź odkryciu i zaznaczeniu na starym planie centrum Łodzi pochodzącym z początku XX wieku miejsc, które ukazane zostały na fotografiach. Ukazywały one różne ciekawe osobliwości, zabytki, szyldy, malowidła i fragmenty architektoniczne.
Ostatnim zadaniem realizowanym w czterech patrolach była gra negocjacyjna. Dawała szanse wykazania się umiejętnościami mediacyjnymi i technikami negocjacyjnymi. Była jednocześnie jedną z niewielu szans na pracę wyłącznie umysłową.
Harce Ćwików zakończyły się punktualnie o godz. 19:00 w sobotę na Pl. Wolności apelem z ogłoszeniem wyników i rozdaniem drobnych nagród. Największą nagrodą dla organizatorów będą wysokie plony w postaci zamkniętych prób na stopień ćwika i kolejne. Istotne są również wspomnienia, które stanowić będą podwalinę pod budowę tradycji następnych Harców Ćwików w kolejnych latach. Następne Harce dla Hardcorowców w marcu 2010 roku!
Komendant Harców
phm. Adam Kralisz HR





Jeden komentarz
W kwestii map historycznych i map w ogóle do wykorzystania w pracy harcerskiej polecam gorąco http://www.mapa.lodz.pl – okazuje się, że nie wszyscy jeszcze to znają :). Jest tam dział mapy historyczne i inne ciekawe mapy. Moim skromnym zdaniem najlepszy system przestrzennej informacji miejskiej w kraju.