Dnia 20 grudnia 1948 roku na odprawie Komendantek i Komendantów Chorągwi ZHP w Warszawie uchwalono rezolucję „w sprawie zerwania z pozostałościami wychowania skautowego w harcerstwie”. Następnie Rozkazem Naczelnictwa ZHP L. 2 z tego samego dnia została ona podana jako „ogólne wytyczne ideowo-wychowawcze”. Był to sygnał dla Związku Młodzieży Polskiej do tego, aby „harcerstwo ideologicznie i organizacyjnie związać z ZMP”.
W Łodzi Komenda Chorągwi rozpoczęła proces „zetempetyzacji” harcerstwa łódzkiego. W prima aprilis 1949 roku wydano rozkaz, którym utworzono koedukacyjne hufce oraz nadawano nową numerację działającym na terenie Chorągwi drużynom. Chłopcy z 58 Łódzkiej Drużyny Harcerzy wierzyli jeszcze, że „nowe harcerstwo” dotknie tylko góry. Ich drużynowy pwd. Jurek dalej prowadził pracę po staremu, zresztą w hufcu także jeszcze w tym momencie odczuwano przygotowania drużyn do obozów, a niżeli budowanie nowej organizacji. Jednak już na obozie dało się zaobserwować, że coś jest nie tak. Codziennie podczas jego trwania pięćdziesiąta ósma uczestniczyła w „Harcerskiej Służbie Polsce” m.in. „elektryfikując” polskie wsie, pracując w tartaku … Jurek stwierdził, że we wrześniu odchodzi, wraz z nim swoje odejście zapowiedzieli inni starsi członkowie drużyny.
We wrześniu drużynę przejął ćw. Jędrek. Zamiast zastępów na terenie Szkoły Podstawowej nr 11, w której działała 58 powstały ogniwa, które skupiały niemal całe klasy. Mimo to nadal wokół siebie i swojej pracy skupiał tylko chłopców, którzy gotowi byli „w sposób tajny”. Praca metodą harcerską stawała się w zasadzie nie możliwa. Tę trudność Jędrek poczuł szczególnie boleśnie kiedy po spotkaniu opłatkowym drużyny w drugi dzień świąt miał po powrocie do szkoły nieprzyjemną rozmowę z „opiekunem drużyny”. Wiedział, że działalność 58 w takich warunkach nie ma najmniejszego sensu. Postanowił, że na dzień 22 lutego 1950 roku zwoła ostatnią zbiórkę drużyny, w czasie której ogłosi jej rozwiązanie. Do tego momentu w swój plan postanowił zaangażować wąskie grono swoich zastępowych. Odbyli więc w okresie styczeń-luty kilka spotkań, podczas których opracowali plan zbiórki, przygotowali materiały, wreszcie pomysł na poinformowanie pozostałych członków drużyny. W międzyczasie Jędrek poinformował „aktyw organizacyjny o swojej rezygnacji i wystąpieniu z ZMP”. Jego rezygnacja została przyjęta jednogłośnie przez Radę Hufca z zaznaczeniem, że następuje to z przyczyn „zacofania i reakcyjnego pochodzenia” Jędrka.
Teraz czuł, że żadne ramy organizacji go nie krępują. Zbiórka była w zasadzie opracowana i przygotowana. W dniu 20 lutego do swoich harcerzy rozesłał zaszyfrowaną wiadomość, która zawierała wprowadzenie do gry drużyny mającej odbyć się w Dzień Myśli Braterskiej. Ze wszystkich szczegółami w liście podał czas, miejsce godzinę rozpoczęcia i zakończenia zbiórki oraz ekwipunek z jakim chłopcy mięli nań się pojawić.
Dnia 22 lutego 1950 roku o godzinie 18 rozpoczęła się zbiórka drużyny Jędrka. Przyszli wszyscy członkowie „Zetzetu” oraz ich podopieczni w sumie 16 chłopców. Najstarszy z nich liczył 16 lat, a najmłodszy 12. Tylko Jędrek był pełnoletni. Wszyscy zasiedli w kręgu:
-
o rozpalenie naszego ostatniego kominka poproszę …
-
jak to ostatniego kominka (rozległ się szept wśród najmłodszych)
-
ostatniego kominka poproszę … (dokończył Jędrek)
-
„Płonie ognisko i szumią knieje …”- brzmiały słowa pieśni
Po tej pieśni Jędrek rozpoczął swoją gawędę, podczas, której przypomniał swoim podopiecznym jak ważnym był „dzisiejszy dzień”. Chłopcy otwartymi ustami wysłuchali genezy Dnia Myśli Braterskiej. Wreszcie Andrzej rozpoczął mówić swoim harcerzom, że jest to ostatnia zbiórka drużyny, że decyzję podjął już dawno. Uznał, że właśnie w „Dniu Myśli” chce zakończyć pracę harcerską drużyny. Zastrzegł jednak, że „od dziś” 22 lutego miał stać się świętem 58 ŁDH. Zgodnie z planem po gawędzie i rozmowie najmłodsi chłopcy mieli złożyć swoje przyrzeczenie harcerskie. Tak też się stało. Po tych podniosłych momentach całą drużyną mieli udać się na grę terenową. I gdy „już do odwrotu głos trąbki wzywał…” nagle do izby harcerskiej wkroczył woźny! Zaraz za nim weszło 5 rosłych mężczyzn przedstawili się jako funkcjonariusze Urzędu Bezpieczeństwa. „Milicjanci… po raz wtóry zaszeptali najmłodsi…”
-
Który z Was nazywa się Andrzej?
-
Ja … odezwał się Jędrek …
-
i ja … odezwał się przyboczny, ja też, i ja …
Przez moment funkcjonariusze poczuli się zdezorientowani. „Gówniarze do domu” kiwnęli głową na 11 najmłodszych chłopców. Po chwili 5 harcerzy z 58 ŁDH opuściło 11 Szkołę Podstawową w asyście 5 bezpieczniaków. Czarną „Wołgą” zostali przewiezieni na ulicę Kilińskiego, gdzie mieściła się siedziba Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego na miasto Łódź.
W trakcie śledztwa oficer prowadzący sprawę oraz jego pomocnicy starali się na wszelkie sposoby udowodnić szeroko zakrojony spisek przeciwko ustrojowi i państwu polskiemu, powiązany z ośrodkami dywersyjnymi na Zachodzie. Śledztwo było prowadzone z całą surowością, metodami powszechnie stosowanymi. Przesłuchania prowadzono w dzień i w nocy przez wiele godzin bez przerwy. Po trwającym dwa miesiące śledztwie postawiono w stan oskarżenia 16 chłopców, z których 5 od 22 lutego przebywało w areszcie.
Dnia 21 mają 1950 roku Wojskowy Sąd Rejonowy w Łodzi skazał 16 osób „za przynależność do nielegalnej organizacji mającej na celu obalenie ustroju przemocą”:
-
Jędrek lat 18 skazany na 15 lat więzienia, za kierowanie nielegalną organizacją „Klub 58”, mającą na celu werbunek i szkolenie nieletnich członków w celu obalenia ustroju przemocą.
-
Jurek lat 16 skazany na 12 lat więzienia, za kierowanie nielegalną organizacją „Klub 58”, mającą na celu werbunek i szkolenie nieletnich członków w celu obalenia ustroju przemocą.
-
Witek lat 16 skazany na 12 lat więzienia, za kierowanie nielegalną organizacją „Klub 58”, mającą na celu werbunek i szkolenie nieletnich członków w celu obalenia ustroju przemocą.
-
Zdzisiek lat 15 skazany na 10 lat więzienia, za przynależność do nielegalnej organizacji „Klub 58”, mającej na celu werbunek i szkolenie nieletnich członków w celu obalenia ustroju przemocą.
-
Kazik lat 15 skazany na 10 lat więzienia, za przynależność do nielegalnej organizacji „Klub 58”, mającej na celu werbunek i szkolenie nieletnich członków w celu obalenia ustroju przemocą.
-
Pozostali członkowie należący do tajnej organizacji „Klub 58”, której celem było obalenie ustroju siłą ze względu na młody wiek zostali skazani na dozór kuratora sądowego oraz umieszczenie w zakładzie szkolno-wychowawczym przez okres 1 roku.
W „mowie” końcowej główny oskarżony – Jędrek – powiedział, że jest niewinny i nie poczuwa się do prowadzenia nielegalnej organizacji przypominając, że był, jest i będzie drużynowym drużyny harcerzy.
