Czy próbowaliście odpowiedzieć sobie kiedykolwiek na to pytanie? To, że są, to wiemy. Ale czy potrafimy w pełni powiedzieć po co nam one? W niniejszym artykule postaram się trochę pochylić nad tym zagadnieniem, i pokrótce je wytłumaczyć.
Z definicji, Hufiec jest jednostką organizacyjną w związkach harcerskich, usytuowana w hierarchii pomiędzy podstawowymi jednostkami organizacyjnymi, a Chorągwią. Dodatkowo przeczytamy tam, iż jest on terytorialną wspólnotą gromad, drużyn, kręgów i innych podstawowych jednostek organizacyjnych. To wszystko znamy z doświadczenia. Podobnie jak to, że Hufiec obejmuje zazwyczaj określony teren – wyznaczony umownie w ramach Chorągwi którą współtworzy.
Przypomnieliśmy sobie już czym jest Hufiec. Teraz pytanie centralne – w jakim celu hufce istnieją? Najprościej mówiąc, funkcje jakie one pełnią możemy podzielić w zasadzie na dwie grupy – administracyjną, i metodyczną.
Ta metodyczna przejawia się zazwyczaj poprzez zwyczajny kontakt ze swoimi podopiecznymi, czuwanie nad realizowaniem przez nich planów pracy – to tak formalnie. Nieformalnie zaś, czuwanie nad ich wachlarzem zdolności i możliwości. Jest to zadanie bardzo trudne. Każdy drużynowy bowiem ma ambicje i chce działać po swojemu. A tutaj należy dojść do kompromisów, bo czasem nie da się ukryć, że nawet najlepszy z drużynowych popełnia błędy. Uczenie na błędach jest najbardziej odpowiednie. Ale! Przy współpracy z hufcowym, i wspólnym zaufaniu można uczyć się na błędach, ale cudzych – tych popełnionych przez niego (tutaj dotykamy sylwetki samego hufcowego, o którym będzie w kolejnych numerach), ale również przez innych. Hufcowy to także osoba dbająca o to, aby jego podopieczni – jak w zastępie – nadal się rozwijali. Zdobywali kolejne stopnie, stawali się coraz lepsi.
W tym wszystkim co „metodyczne” – a więc, powiedzmy – bardziej ludzkie, brakuje nam jednak najczęściej tego, bez czego te działania nie mają na dobrą szansę prawa istnienia. Myślę tutaj o zaufaniu, i czasie. Drużynowy musi zaufać hufcowemu. Bez szczerości i otwartości a także wiary w to, że dba on o to, aby jemu podległe jednostki stawały się jak najlepsze, nigdy niczego się nie osiągnie. Potrzeba tutaj kolejnej rzeczy. Trudnej rzeczy. Dialogu. Porozumienia. Bynajmniej jego chęci z obu stron. A aby zaistniał dialog, potrzeba… czasu! I tu dochodzimy do kolejnego punktu rodzącego problemy. Jak drużynowy ma znaleźć czas na spotkania z hufcowym, jak ma pełno roboty w drużynie, do tego nauka, i rodzinne obowiązki. To również nie jest proste, dlatego nie ma co liczyć, że kontakty między hufcowym a wszystkimi drużynowymi zawsze będą bardzo dobre, i zawsze będą częste. Powinno się jednak o nie dbać, i mieć chęć ich utrzymywania. A jak nadarzy się okazja, trzeba się po prostu spotkać i pogadać o wszystkim. Praca metodyczna hufcowego odnosi się najczęściej do drużynowych, rzadziej do kadr drużyn czy ZZtów, ale to nie oznacza, że nie może istnieć. Hufcowy odwiedza kursy zastępowych, może zabiegać o spotkanie zastępowych – w formie sejmiku? Biwaku ZZtów? I wówczas poprzez obserwację może wpływać na jakość swoich jednostek. Warto jednak pamiętać, że Hufcowy nie jest wrogiem. Pomimo, że nie spędzamy z nim wiele czasu, i że nie jest naszym kumplem (najczęściej, oczywiście są przypadki, kiedy jest inaczej – te, mimo że nieliczne należy chwalić i pielęgnować).
Kolejnym polem – właściwie tym podstawowym dla hufca, jest administracja. Hufcowy jest w pewnym stopniu urzędnikiem, który odpowiada za terminy, za realizację planu, za dotrzymywanie obowiązków. Sprawia, że Komendant Chorągwi w łatwy sposób uzyskuje wiedzę na temat tego, co się dzieje w danym środowisku lokalnym – na terenie mniejszym aniżeli cała Chorągiew. Ma też tam „swojego człowieka”, którego zadaniem jest to, aby nic się nie popsuło. I takie jest właśnie to drugie, podstawowe, nieco urzędnicze stanowisko jakie pełni hufiec. W pewnych aspektach może on pełnić funkcję reprezentacyjną- np. wobec władz mniejszej miejscowości gdzie działa Związek Drużyn (lub Hufiec), czy też określonej dzielnicy. W sferze administracyjnej do tłumaczenia jest mało – Hufiec po prostu dba o porządek w drużynach które w jego skład wchodzą. Oczywiście powinien być także ośrodkiem myśli strategicznej danego terenu – kreować wizję dalszego rozwoju drużyn, powiększania ich stanu liczebnego i polepszania ich jakości.

