Strona główna / 4. Historia magistra vitae / Z archiwum X / Jak szukać korzeni drużyny? Część I

Jak szukać korzeni drużyny? Część I

Zachęcony kilkoma mailami od drużynowych w sprawie informacji o materiałach źródłowych odnoszących się do ich jednostek, postanowiłem napisać kilka słów na temat kwerend dotyczących dziejów własnej drużyny. Mam nadzieję, że niniejszy materiał w sposób treściwy zaspokoi choć w części głód i pragnienie szukających własnych korzeni.

Mit założycielski

Niemal 99% poszukiwań historii drużyny jest inspirowane datą jej powstania/założenia.

A szkoda! W ten sposób na samym starcie komplikujemy sobie pracę. Czy widzieliście kiedyś strażaka skaczącego z ostatniego szczebla drabiny na sam dół (możliwe w przypadku zagrożenia życia). Podobnie jest z poszukiwaniami historii drużyny. Warto zacząć od zejścia jeden szczebel w dół, czyli znaleźć najmłodszy z możliwych punkt zaczepienia. Jako przykład podam spotkanie z poprzednikiem obecnego drużynowego albo przegląd rozkazów minionego roku, zarówno drużyny, hufca, jak i chorągwi. Krok po kroku, osoba po osobie, dokument po dokumencie schodzimy w dół po naszej drabinie, aż dotkniemy ziemi.

Przytoczony powyżej sposób stosuje niewielki procent badaczy historii drużyn. Niemal każdy zaczyna od pytania – ”kiedy powstała moja drużyna?”. Jeśli mimo wszystko chcecie podejść do sprawy od tej strony to postaram się choć trochę pomóc. Niniejszy podtytuł dotyczy tzw. „mitu założycielskiego” najczęściej związanego z drużynowym-założycielem drużyny oraz okolicznościami jej powstania.

1. „Cichociemny”– spadochroniarz z innej jednostki, w której był przybocznym
i w momencie przekazania tej drużyny innemu przybocznemu został oddelegowany do zakładania nowej drużyny.

2. „Doświadczony instruktor”– często ktoś, kto prowadzenie drużyny ma już za sobą, jednak dostrzegł potrzebę lub konieczność poprowadzenia nowej drużyny i w sposób świadomy wiąże to z rozwojem szeroko rozumianej organizacji.

3. „Biszkopt”– człowiek w wieku powyżej 17 lat, który niedawno wstąpił do harcerstwa
i chce świadomie podjąć się pracy z drużyną, a jego usposobienie i dojrzałość wzbudzają zaufanie wśród przełożonych, którzy proponują mu założenie jednostki.

4. „Wódz-wodzów”– hufcowy, który chcąc poprawić stan liczebny w hufcu, podwija drugi rękaw munduru i pracuje za dwóch.

5. „Lokomotywa”– harcerz starszy/wędrownik, który ze względu na fakt, że wcześniej ktoś inny przejął drużynę, w której dorastał, nie może jej objąć w danym momencie, w związku z powyższym, aby nie zmarnować jego talentu otrzymuje zadanie założenia nowej drużyny.

6. „Robotnik przymusowy”– gość, który nie rokuje nadziei na pracę w macierzystej drużynie
i zostaje „wysłany” w głąb miasta, aby tam pod okiem innego hufcowego zakładać nową drużynę.

7. „Secesjonista/Rozłamowiec”– harcerz, który pracował z jakąś częścią drużyny w szkole/parafii oddalonej od macierzy i na skutek „konfliktu” przekształca prowadzoną przez siebie część w nową jednostkę.

9. „Ja wam pokażę”– przypadek zbliżony do „lokomotywy”, z tym, że decyzję o założeniu nowej drużyny podejmuje poprzez wytworzony w macierzy „konflikt” między nim, a obecnym drużynowym.

Kiedy już określiliśmy, co popchnęło naszego założyciela do utworzenia nowej jednostki możemy zacząć rozstrzygać, kiedy nasza drużyna powstała. I tu na „drodze ku prawdzie” pojawia się 6 momentów, które możemy zdefiniować jako „założycielski”. Określiłbym go, jako czas pomiędzy „wmurowaniem kamienia węgielnego”- tj. decyzją o budowie nowej drużyny a chwilą, kiedy uzyskuje ona status drużyny związkowej.

•   Decyzja-inspiracja
Najmniej możliwy do uchwycenia moment w procesie zakładania drużyny i jednocześnie tworzący podstawę do twierdzenia, że niekoniecznie pierwszy drużynowy musi być „założycielem”. Jest to chwila, w której 2 lub więcej osób rozmawia
o możliwości/konieczności założenie nowej jednostki. Sama decyzja może zapadać z udziałem „drużynowego”, ale nie musi, bowiem rozmowa na temat nowej drużyny może się toczyć między zupełnie innymi osobami.

•   Zaciąg-tylko który?
Wydaje się, że określenie daty naboru do drużyny nie powinno zrodzić trudności w jego wskazaniu. Możemy go zatem nazwać „momentem założycielskim”, ponieważ prowadzący najczęściej ogłasza nabór do tej konkretnej nowej drużyny. Co jednak, jeśli w wyniku naboru na zbiórkę zgłosi się tylko jedna osoba i dopiero kolejny zaciąg przyniesie spodziewany rezultat?

•  I  zbiórka
Można rzec „oczywista oczywistość”, chwila, którą odnotują wszystkie dzienniki, kroniki, newsy itp. Pierwszy raz cała „drużyna” spotyka się na zbiórce, gdzie jest wtajemniczana
w pracę harcerską. Zaraz, zaraz …, ale I zbiórka zastępu, czy drużyny?!

•  Wniosek
Pierwszy wytworzony przez „drużynę” dokument, w którym pwd. Jan Kowalski zwraca się
z prośbą o jej powołanie. Pismo, które może udzielić nam wielu odpowiedzi na różne pytania. Jak wyglądała „drużyna” w momencie, w którym wnioskowano o jej powołanie, gdzie działała, kto ją prowadził, ile miała zastępów, wreszcie jak była liczna.

•  Rozkaz
Moment, w którym cały świat harcerski dowiaduje się, że pwd. Jan Kowalski zostaje mianowany drużynowym.

•  I rozkaz drużynowego
Dokument, który ogłasza powołanie drużyny, określa jej strukturę, przyjmuje w jej szeregi pierwszych harcerzy itp.

Koniec części I

Michał S.

2 komentarze

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *