Moja dewiza:
„Najlepsza nagroda to mniejsza kara” albo „Im szybciej tym szybciej”
Główna cecha mojego charakteru:
Dwie różne skarpetki ;)
Ludzkie cechy, które są dla mnie najważniejsze:
Wrażliwość, lojalność, odwaga
Co cenię najbardziej u przyjaciół:
To, że mogę zawsze na nich liczyć.
Moja główna wada:
Niezorganizowanie
Moja główna zaleta:
Nienormalność
Moje ulubione zajęcie:
Jest ich całe mnóstwo: podróżowanie, zdjęcia na „rumakach”, jazda konna, różne dziwne wyjazdy mniej lub wcale niezaplanowane, czytanie książek, zdobywanie nowych umiejętności, pisanie artykułów do Wywiadowcy ;), zamulanie, wydawanie dziwnych dźwięków.
Moje marzenie o szczęściu:
Szczęśliwa rodzina.
Co byłoby moim największym nieszczęściem:
Samotność.
Kim chciałbym być gdybym nie był tym, kim jestem:
Jestem kim chcę.
Co wzbudza we mnie obsesyjny lęk:
Myśl, że przeminę bez śladu po mnie.
Kiedy kłamię:
Za często, najczęściej z lenistwa, jak nie chce mi się wszystkiego tłumaczyć.
Słowa, których używam:
Myślę, że pozostali znają je lepiej ode mnie ;)
Ulubieni bohaterowie literaccy, filmowi i historyczni:
Geralt z Rivii, Maximus Decimus Meridus, Św. Franciszek z Asyżu.
Ulubieni bohaterowie życia codziennego:
Jest ich cała masa.
Czego nie cierpię ponad wszystko:
Braku logiki, szczególnie u mnie.
Dar natury, który chciałbym posiadać:
Mądrość.
Jak chciałbym umrzeć:
Pogodzony ze wszystkimi.
Czego chciałbym dokonać:
Cały czas być tym kim chcę.
Błędy, które najłatwiej wybaczam:
Popełnione z niewiedzy.
Jaki dźwięk kocham:
Ciszę, a poza tym dźwięk wiolonczeli, gitary elektrycznej i pewnej świnki morskiej.
Jakiego dźwięku nie cierpię:
Dźwięku kiedy ktoś rysuje nożem/widelcem po talerzu i wszystkich podobnych pisków.
Co chciałbym usłyszeć od Boga u bram raju:
Sam nie wiem.
Filip Zdziennicki (ur. 12.08.1987 r.) od 1998 roku w 28 ŁDH, przez 4 lata jej drużynowy, obecnie zuchmistrz(uje) (też 28 tyle że ŁGZ) i pewnie to jeszcze nie koniec przygód z tym numerem. Ponadto zastępca hufcowego ŁHH „Polesie”, szef szkoły zastępowych i kilka mniejszych funkcji. Prywatne życie pozostawia osobom prywatnym. Jeszcze student, a dalsze jego plany znają Ci, którzy mają je znać. Miłośnik fok, alpak i ciężkiego grania. Adept zamulania oraz pożeracz placków. Szczęśliwie poświęcający czas na wymyślanie nowych niespodzianek.
