Tuż przez 1 listopada, w okresie, kiedy wspominamy naszych bliskich zmarłych, spotkaliśmy się w niezwykłej scenerii, aby rozpocząć zdobywanie przez naszą Chorągiew Bohatera – wybranego rok temu przez korpus instruktorski: Stefana Szletyńskiego.
Około godziny 18, w niedzielę 30 listopada 2011 roku, przy bramie głównej katolickiej części cmentarza przy ul. Ogrodowej pojawili się pierwsi instruktorzy. W ciągu następnych parunastu minut nasze grono powiększyło się i w sumie liczyło 22 instruktorów i drużynowych. Rozpoczęliśmy od odwiedzenia grobów rodziców Stefana – Mikołaja i Zofii Szletyńskich. Zapaliliśmy tam znicze i usłyszeliśmy parę słów na ich temat. Następnie udaliśmy się do symbolicznego grobu Stefana, który znajduje się w grobowcu rodzinnym Wocalewskich-Szletyńskich. Tu odczytaliśmy pierwszy z listów, jaki nasz przyszły patron napisał do swojej żony – Jadwigi – z obozu w Kozielsku. Następnie, każdy z nas zapalił znicz i po krótkiej modlitwie udaliśmy się na drugą część zbiórki – do domu, przy ul. Legionów 51, w którym mieszkała rodzina Wocalewskich oraz Stefan Szletyński z małżonką i dziećmi.
Skrajnie prawa tablica grobowca rodzinnego Wocalewskich-Szletyńskich poświęcona jest Jadwidze i Stefanowi Szletyńskim. Ona zginęła w Powstaniu Warszawskim, a On został zamordowany w Katyniu. Ciała Jadwigi nigdy nie odnaleziono, a ciało Stefana spoczywa w zbiorowej mogile w lesie katyńskim. Na tablicy symbolicznego grobu małżonków czytamy:
JADWIGA SZLETYŃSKA z WOCALEWSKICH
HARCMISTRZYNI, KOMENDANTKA CHORĄGWI ŁÓDZKIEJ
ODZNACZONA KRZYŻEM NIEPODLEGŁOŚCI
ZGINĘŁA W POWSTANIU WARSZAWSKIM W 1944 R.
STEFAN SZLETYŃSKI
HARCMISTRZ, KOMENDANT CHORĄGWI ŁÓDZKIEJ
INSPEKTOR SZKOLNY M. ŁODZI
ODZNACZONY KRZYŻEM NIEPODLEGŁOŚCI
ZGINĄŁ W KATYNIU
PAMIĘĆ O NICH ZACHOWA W SERCU
HARCERSTWO ŁÓDZKIE
Kamienica przy ul. Legionów 51 to miejsce ważne dla historii łódzkiego harcerstwa. Świadczy o tym tablica wmurowana na jej froncie, która głosi:

Tutaj właśnie, w mieszkaniu Wocalewskich – którzy mieszkali piętro niżej aniżeli Stefan z Jadwigą – odbyła się druga część naszej instruktorskiej zbiórki. Zbiórki nie byle jakiej, ponieważ gościli nas potomkowie Stefana – jego trzech synów: Jerzy, Stanisław i Andrzej, wnuczka Ewa oraz prawnuczka Magdalena (instruktorka ZHR). Spotkanie przebiegało w bardzo miłej atmosferze – projekcji dokumentów, zdjęć, filmów związanych z wydarzeniami z życia Stefana towarzyszyły opowieści Jego synów.
Spotkanie było niesamowite, a my mieliśmy okazję poznać Stefana przede wszystkim jako ojca, głowę rodziny – dopiero później żołnierza czy instruktora harcerskiego, chociaż, jak zgodnie mówili bracia Szletyńscy: harcerstwo pochłaniało ojca całkowicie. Ze łzami w oczach wspominali momenty, które zapamiętali – szczególnie chwilę, kiedy tata 6 września 1939 roku opuszczał rodzinny dom. Opis pożegnania z żoną, z którą już nigdy się nie spotkają – on zginie w Katyniu, a ona trzy lata później zostanie zamordowana w nie do końca znanych okolicznościach w trakcie Powstania Warszawskiego.
Bracia opowiadali nam również o atmosferze w domu, o tym, w jaki sposób tata radził sobie z czwórką dzieci (poza braćmi jest jeszcze córka – Zofia – która ze względu na stan zdrowia nie mogła przybyć na spotkanie) i jak rozwiązywali konflikty rodzinne. Opowiadać można by długo, ale myślę, że każdy z nas, który uczestniczył w tym spotkaniu, wyniósł z niego przeświadczenie, że postać, na którą się zdecydowaliśmy, była wyjątkowa i poznanie jej wymaga wiele czasu i wysiłku – dlatego właśnie od tego spotkania rozpoczęliśmy naszą kampanię.
Przed nami kolejne spotkanie – 25 stycznia 2012 roku będziemy obchodzili 119 rocznicę urodzin Stefana i z tej okazji już teraz chcemy zaprosić instruktorów Chorągwi na Jego urodziny. Rezerwujcie czas od około godziny 18:00. Kolejne informacje otrzymacie wkrótce…



