Strona główna / 6. Krytycznie o... / Harcerskie Forum Wolnej Myśli / Ile kolorów ma Niepodległość?

Ile kolorów ma Niepodległość?

Dla mnie odpowiedź na to pytanie jest prosta i oczywista. Jednak tradycyjnie: naokoło. Przez kilka dni mówiło się dość dużo o wydarzeniach, jakie miały miejsce 11 listopada w Warszawie. I nie zamierzam rozwodzić się na tym kto zaczął, kto był ofiarą; pewne jest to, że przegrała Niepodległość. Oglądając i czytając różne wypowiedzi o tym, że hasło „Bóg, Honor, Ojczyzna” jest obraźliwe, jest mi z jednej strony przykro, z drugiej zaczynam się zastanawiać, dlatego ciągle szukamy nowego.

Mówi się, że naród, który zapomni o swojej historii oraz odetnie się od swoich korzeni, przestaje być narodem. I tu pojawia się pewien dualizm.

Z jednej strony świadomość, że mamy coraz więcej „ojczyźnianych” ignorantów, którzy nie znając tego, co było kiedyś i związków przyczynowo-skutkowych, chcą tworzyć „nowe”, gdzie nie ma miejsca na wspomnianą wcześniej dewizę. Jako naród, którego państwa przez 123 lata nie było na mapach, chyba mamy sprawdzone sposoby na przetrwanie i gotowe wzorce do naśladowania podczas wojny i pokoju, więc po co szukać nowego, kiedy stare jest piękne, znane i wyczuwane intuicyjnie?

Pisałem o ignorantach, ale z drugiej strony od pewnego czasu widzę, że nieobojętni są coraz bardziej widoczni; że podejmują inicjatywę i pokazują, iż Ojczyzna jest dla nich ważna. Po raz kolejny odbył się w Łodzi Tydzień Patriotyczny, który stopniowo pokazuje, że chcemy się cieszyć z Niepodległości, Ojczyzny, ale także pamiętamy o tych, którym je zawdzięczany. Szukamy nowych formy, ale idea ciągle jest aktualna.

Smutno mi, że tyle mówiło się o złych rzeczach, a tak mało o dobrych. Ile pracy kosztuje zorganizowanie koncertu, wystawy, gry a ile rozbicie komuś głowy?

Aż dwa podsumowania. Niepodległość ma dwa nierozerwalne kolory. Jest biało-czerwona, to jest nasza Niepodległość odzyskana 11 listopada 1918 roku. I drugie: gdy widzimy, że nasi druhowie robią głupie rzeczy lub wiemy, że takie będą robić, podsuwajmy im lepsze zajęcia, które ich rozwiną i wzbogacą. Jak widać nasze miasto wbrew pozorom ma bardzo wiele do zaoferowania innym.

keton

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *