Jak długo w sercach naszych!
Szum, jaki wzbudziły media wokół nowych strojów kadry pana Smudy daje z jednej strony powody do dumy, gdyż można wyciągnąć wniosek, że jesteśmy bardzo patriotycznym narodem, mimo że ledwie połowa naszej reprezentacji narodowej mówi płynnie po polsku. Wszyscy zawodnicy zgodnie mówią, że im to nie robi różnicy, ważne że koszulki są wygodne. Choć, co dziwi, Pan Wojciech Szczęsny o koszulkach mówi „… byleby nie były różowe…”, a nie „byleby miały Orzełka”. Tak jakby większe dla niego znaczenie miał kolor koszulki niż znak narodowy.
Dlaczego więc tak zaciekle walczymy o ten mały biały symbol na piersiach naszych piłkarzy?
Ja Wam powiem dlaczego.
Powód pierwszy to po prostu strach przed czymś nowym. Zawsze tak było i już, po co ktoś w ogóle próbuje coś zmienić.
Powód drugi to patriotyzm. Chcemy aby Polacy byli utożsamiani z Polską.
Powód trzeci – nasza reprezentacja piłkarska jest ambasadorem wszystkich nas, a nie PZPN.
Czwarty powód powiązany jest pośrednio z trzecim – nikt nie lubi PZPN i wszystko co wymyśli związek musi zostać skrytykowane.
Piąty powód:
Jak długo w sercach naszych
Choć kropla polskiej krwi
Jak długo w dłoniach naszych
Szabla ojczysta drży.
Stać będzie kraj nasz cały,
Stać będzie Piastów gród.
Zwycięży orzeł biały,
Zwycięży polski ród.
Pozdrawiam i życzę miłego oglądania EURO 2012
Słoń w składzie Porcelany