Strona główna / 6. Krytycznie o... / Recenzja / Nick to nie imię. Świat to nie Matrix. Życie to nie gra, nie daj się wylogować!

Nick to nie imię. Świat to nie Matrix. Życie to nie gra, nie daj się wylogować!

Niedawno do kin trafiła kolejna polska produkcja filmowa pt „Sala Samobójców”. Jest to film opowiadający o historii Dominika. Maturzysty pochodzącego z bogatej rodziny, którego rodzice wiecznie zabiegani w pościgu o pracę i karierę wychowanie syna odstawili na boczny tor swojego życia. Ma przecież wszystko – włącznie z własnym kierowcą i gosposią, a prawdziwym wyczynem staje się dla niego samodzielny powrót komunikacją miejską do domu.

Nie chciałbym zbytnio opowiadać Wam o fabule tego filmu, który zbiera bardzo różnorodne opinie. Sądzę jednak, że my, jako świadomi wychowawcy i przyszli rodzice powinniśmy po prostu go zobaczyć i przez chwilę zastanowić się nad tym, w jaki sposób dbamy o młodzież, którą się opiekujemy. Śmiało mogę powiedzieć, że takie osoby, jak główny bohater filmu uniknęłyby wielu problemów, gdyby tylko miały możliwość pracy w harcerstwie.

Dla naszych podopiecznych przeniesienie się na trochę do sytuacji bohaterów „Sali samobójców” pozwoli z kolei na to, aby zastanowić się nad tym, czy warto traktować komputer jako jedyne źródło wiedzy o otaczającym nas świecie. Pomyśleć, czy rzeczywiście warto troszczyć się o to, aby nasze postępowanie motywowała ilość znaczników „lubię to”. Czy rzeczywiście nawiązane dzięki kontaktowi internetowemu znajomości mogą zastąpić nam rodzinę?

„Sala samobójców” to opowieść o wielkiej potrzebie poczucia bezpieczeństwa, zrozumienia, akceptacji. Coraz częściej właśnie takie potrzeby mają młodzi ludzie z którymi przychodzi nam się spotykać. Dlatego właśnie szukają akceptacji w innych środowiskach, dlatego sięgają po używki i dlatego rezygnują z trudnego życia jakim jest życie zgodne z jasno sformułowanymi zasadami i wartościami. Pamiętajmy, że warto czynić starania, aby to właśnie w gronie harcerskim nie bano się mówić o swoich problemach, bolączkach. Bo jeśli wśród nas nie będzie szczerości, prawdy, akceptacji naszych ułomności to bardzo szybko członkowie naszej organizacji zaczną jej szukać gdzie indziej – a najprościej zostać zaakceptowanym właśnie poprzez picie alkoholu i życie pozornie szczęśliwe.

Jeśli tylko możecie wejdźcie do „Sali samobójców” pamiętając jednak, że życie to nie gra.
Nie dajcie się wylogować!

hm. Sebastian Grochala

4 komentarze

  • no cóż mam trochę inne zdanie.
    Film pokazuje ważny problem i tu się jak najbardziej zgadzam, tyle że w moim odczuciu źle wynajduje przyczyny problemu. Bo to nie kontakty wirtualne spowodowały ten problem tylko rodzice tego dziecka. W zdrowej rodzinie taka sytuacja nie miałaby miejsca (w moim prywatnym odczuciu).

    Choć przytoczę też sytuacje którą ostatnio zobaczyłem w telewizji o sytuacji w której pewien chłopak flirtował przez internet z dziewczyną (tak przynajmniej myślał) jednak po jakimś czasie (około pół roku) „dziewczynie” znudziło się podszywanie i powiedziała że tak na prawdę to nie jest nią tylko nim. Zakończenie historii jest tragiczne, Chłopak dowiedziawszy się że był oszukiwany przez pół roku wsiadł w pociąg pojechał do chłopaka podszywającego się pod dziewczyna i zabił go, po czym wezwał policję którą poinformował gdzie się znajduje i że właśnie zabił innego człowieka…

    Internet jest niebezpieczny, jeżeli nie umie się z niego korzystać.

  • Byłem(już jakiś czas temu) wraz z cała moją szkołą, czego nie lubię z powodu braku zainteresowania,przeszkadzania, głupich komentarzy, wyśmiewania tym co znajduje się na ekranie, gdy mówi się o trudnych sprawach, ale film jak i ta cisza… i kompletny bez ruch na sali po zakończeniu wywarło na mnie wrażenie. W mojej ocenie film jest naprawdę dobry i trafia do młodzieży(myślę że do rodziców też również). Nie pamiętam żeby jakiś film zmusił mnie do tak długich przemyśleń na temat stosunków między ludzkich.

    Naprawdę polecam!

  • p.s. jeśli ktoś z Was chciałby iść, a nie chce sam, w czwartek 24 idziemy na seans na godzinę 18:30 do Cinema City. Spotykamy się o 18:15 i od razu stajemy w kolejce po bilety, także warto być punktualnym :)

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *