Część I – Formułowanie celów
Rozwój osobisty stał się w ostatnich latach bardzo modnym tematem. Wiele jest na ten temat publikacji, kursów i programów. Gdy wpiszesz hasło „rozwój osobisty” w internetową wyszukiwarkę, pojawia się cała masa definicji, dużo blogów. Czasem trudno, w natłoki informacji, wyłuskać te najbardziej wartościowe, czyli takie, które zawierają praktyczne wskazówki i sposób, w jaki dokonać osobistego rozwoju.
[mks_pullquote align=”center” width=”750″ size=”20″ bg_color=”#54a031″ txt_color=”#ffffff”]„Wygrywa tylko ten, kto ma jasno określony cel i nieodparte pragnienie, aby go osiągnąć”. Napoleon Hill (1883 – 1970)[/mks_pullquote]
Na początku najważniejszy jest cel. Aby wiedzieć jak zaplanować swoją drogę, musisz wiedzieć gdzie chcesz dojść. Zatem weź czystą kartę, długopis, usiądź w spokojnym miejscu i zastanów się czego chcesz w konkretnym kontekście (w życiu, na studiach, w pracy, w relacji z partnerem, etc.)
Jednocześnie pamiętaj o zasadach dobrze sformułowanego celu:
-
Cel musi być pozytywnie wyrażony. Pomyśl o tym czego chcesz, nie zaś czego nie chcesz („chcę być punktualny” – zamiast „nie chcę się spóźniać”).
Język, jakiego używasz, jest bardzo ważny, można by rzec kluczowy, w formułowaniu celów. Na poziomie nieświadomym Twój umysł nie „sczytuje” negacji. Innymi słowy wykasowuje wszelkie „nie”. Najlepszym tego przykładem są zachowania małych dzieci. W początkowych fazach rozwoju dziecko rozwija dopiero swoją świadomość – uczy się świata, panujących w nich reguł i zasad, można by rzec „koduje” wszystko ze swojego otoczenia na „twardym dysku” jakim jest jego mózg. Przez większość czasu mózg dziecka jest w stanie Alfa, który umożliwia pełniejszy kontakt z nieświadomością. To dlatego, gdy powiesz do dziecka „nie ruszaj tego”, możesz być pewny, że w pierwszym odruchu sięgnie Ono po ową „zakazaną” rzecz.
-
Cel musi być konkretny – musi być mierzalny.
Musisz wiedzieć, po czym poznasz, że zrealizowałeś swój cel. Dla przykładu: „Chcę być szczęśliwym człowiekiem” jest celem zbyt ogólnym. Zadaj sobie pytanie: „Co dokładnie znaczy dla mnie być szczęśliwym?”. I pamiętaj, tu nie ma dobrej czy złej odpowiedzi. Szczęście jest pojęciem subiektywnym i dla każdego może oznaczać coś innego. Odpowiedź: „Szczęściem dla mnie jest uczucie, jakiego doznaję, gdy zrealizuję ważne dla siebie zadanie” jest równie dobra jak „Prawdziwe szczęście odczuwam, gdy mogę pobyć sam bez poczucia, że kogoś zaniedbuję”. Odpowiedź jest w Tobie, musisz ją tylko wydobyć na powierzchnię, na światło dzienne.
-
Określ swój cel w ścisłych ramach czasowych (od – do).
Zadecyduj kiedy zaczniesz, a kiedy skończysz. Cel „Nauczę się języka angielskiego na poziomie intermediate” musi zawierać element osadzenia w czasie. A więc „Nauczę się języka angielskiego na poziomie intermediate do 1 grudnia 2015 roku. Naukę zaczynam od teraz.”
Mając do czynienia z bardzo dużym celem (np.: „Chcę zostać dyrektorem sprzedaży”), podziel go na mniejsze etapy (cele cząstkowe). Bowiem nawet najdłuższa droga zaczyna się od pierwszego kroku.
-
Cel musi być zależny od Ciebie!
Określ swoją strefę wpływu. Na sprawy związane ze swoim działaniem masz nieograniczony wpływ. Na kwestie związane z działaniem innych ludzi masz wpływ znikomy, być może nawet żaden.
Jeśli trawi Cię poczucie, że coś co powinno być w Twojej strefie wpływu, jednak się w niej nie znajduje, sprawdź jakich zasobów potrzebujesz. Innymi słowy zadaj sobie pytanie: „Czego, co jest zależne ode mnie, potrzebuję, aby pokonać tę barierę?”.
-
Sprawdź ekologię celu.
Mówiąc wprost – sprawdź czy to, czego chcesz jest naprawdę dla Ciebie dobre. Czy wynika autentycznie z Twojego wnętrza, czy może jest spełnieniem oczekiwań lub niezrealizowanych marzeń innych ludzi? Jesteśmy istotami społecznymi i naturalne jest to, że chcemy dobrze „wpasować się” w nasze środowisko. Dlatego też niektórzy mają sporą pokusę, by zadowolić otoczenie, w którym żyją – swoje środowisko, znajomych, rodzinę. Tym samym realizują ich marzenia, czy niespełnione cele.
W jaki sposób poznasz czy cel jest Twój a nie rodziny, znajomych? Czy to naprawdę Ty sam chcesz np. zdawać na Prawo, a nie realizujesz niespełnionych ambicji swojego Rodzica? Możesz sprawdzić to zadając sobie proste pytanie: „Po co dobrego chcę iść na Prawo?”. To pytanie jest o dobrą intencję, która ma się kryć za Twoim wyborem celu. Gdy je zadasz, wsłuchaj się w siebie, poczuj jakie emocje kryją się przy pojawiającej się odpowiedzi.
Jeśli cel jest Twój, to będzie z Tobą spójny. To znaczy, że pozytywna odpowiedź pojawi się od razu, niejako spontanicznie („Ten temat mnie interesuje”, „Chcę zostać Prawnikiem, bo czuję, że to jest moje powołanie”, „Od dziecka czułem, że to jest moje”, „Po prostu wiem, że to jest coś co chcę robić w życiu zawodowym”, etc.) a Ty sam poczujesz się przy tej odpowiedzi przyjemnie. Ciało i umysł to naczynia połączone. Zaufaj swemu ciału, gdy na poziomie racjonalnym masz kłopot z oceną czy coś jest dla Ciebie dobre.
Jeśli natomiast cel, który wyznaczyłeś, jest tylko spełnieniem oczekiwań otoczenia, to odpowiedź nie pojawi od razu („Nie wiem”, „Nie mam pojęcia”, „Mam pustkę w głowie”) lub będzie zawierała w sobie dokładną wskazówkę czyje cele realizujesz („Wszyscy znajomi tam zdają”, „Moi Rodzice zawsze marzyli, bym został Prawnikiem”, „Prawnicy dobrze zarabiają, więc czemu nie”, etc.). W ciele zaś, przy odpowiedzi, może pojawić się dyskomfort.
Ta psychologiczna ekologia jest bardzo ważnym elementem dla naszego życiowego dobrostanu. To czy robimy coś, co jest dla nas dobre, jest kwestią wyboru. Zachęcam Cię do tego, żebyś wybrał siebie. Zamiast pozwolić na to, by realizować tylko czyjeś pragnienia, aspiracje, marzenia i cele, ustal co jest ważne dla Ciebie i żyj swoim życiem!
autor: Anna Krowicka (HR Manager w firmie produkcyjnej zatrudniającej na świecie 25 000 pracowników, Coach i Trener biznesu)






Jeden komentarz
Bardzo przydatny artykuł. Czekam na kolejną część ;)