Jak wspomniałem w poprzednim artykule poświęconym nauczaniu Jana Pawła II o rodzinie, za jedno z priorytetowych zadań rodziców należy uznać wychowanie potomstwa. Z niego wynika bezpośrednio jedno z podstawowych praw dzieci, o którym mówi Sobór Watykański II w deklaracji „Gravissimum educationis” : „Wszyscy chrześcijanie, którzy jako nowe stworzenie dzięki odrodzeniu z wody i z Ducha Świętego nazywają się dziećmi Bożymi i są nimi, mają prawo do wychowania chrześcijańskiego”.
Dzieło wychowania nie dokonuje się jednak wysiłkiem samych tylko rodziców. Już w adhortacji „Christifideles laici” Jan Paweł II zauważa, że „prawdziwą i skuteczną formację można zapewnić tylko wtedy, gdy każdy podejmie i będzie rozwijał odpowiedzialność za własną formację”. Obowiązkiem więc dzieci jest szeroko pojęte samowychowanie.
W homilii wygłoszonej podczas Mszy świętej w Łowiczu 14 czerwca 1999 roku, poświęconej w całości dziełu wychowania młodego pokolenia, Ojciec Święty podkreśla, że oprócz prawa do życia „każde dziecko ma naturalne i niezbywalne prawo do posiadania własnej rodziny : rodziców i rodzeństwa, wśród których rozpoznaje, że jest osobą potrzebującą uczucia miłości i że tym uczuciem może obdarzyć sam innych”.
Papież zwracając się w Łowiczu do młodzieży podkreśla konieczność zdobywania wiedzy : „Przykładajcie się do nauki z wielkim zapałem. Uczcie się poznawać coraz to nowe przedmioty. Wiedza bowiem otwiera horyzonty i sprzyja duchowemu rozwojowi człowieka. Prawdziwie wielki jest ten człowiek, który chce się czegoś nauczyć”. To powiązanie zdobywania wiedzy z formowaniem osobowości i rozwojem duchowym wydaje się być szczególnie ważne. Zdobywanie wiedzy nie może być bowiem celem samym w sobie. Ma ono służyć wszechstronnemu rozwojowi młodego człowieka w różnych dziedzinach życia, także więc, a może nawet przede wszystkim, rozwojowi duchowemu.
W adhortacji „Familiaris consortio” Jan Paweł II zachęca dzieci do podejmowania prostego i surowego stylu życia, oraz do wzrastania w wolności wobec dóbr materialnych, uświadamiając im, że „więcej wart jest człowiek z racji tego czym jest, niż ze względu na to, co posiada”. To wezwanie do właściwego traktowania dóbr materialnych wydaje się szczególnie ważne w dobie promowania przez środki masowego przekazu konsumpcyjnego stylu życia.
Przemawiając do wiernych po nabożeństwie czerwcowym w Elblągu Ojciec Święty zwrócił się do młodzieży reprezentującej kluby i stowarzyszenia sportowe i zaakcentował rolę sportu w kształtowaniu charakteru i zdobywaniu cnót chrześcijańskich : „Każdy rodzaj sportu niesie z sobą bogaty skarbiec wartości, które zawsze trzeba sobie uświadamiać, aby móc je urzeczywistnić. Ćwiczenie uwagi, wychowanie woli, wytrwałość, odpowiedzialność, znoszenie trudu i niewygód, duch wyrzeczenia i solidarności, wierność obowiązkom – to wszystko należy do cnót sportowca. Zachęcam was, młodych sportowców, abyście żyli zgodnie z wymaganiami tych wartości, abyście w życiu byli zawsze ludźmi prawymi, uczciwymi i zrównoważonymi, ludźmi, którzy budzą zaufanie i nadzieję”. Słowa te wydają się być nie tylko zachętą i pouczeniem, ale także swoistym świadectwem Jana Pawła II, znanego ze swego zamiłowania do sportu.
W Toruniu Papież zachęca młodzież do podtrzymywania w swoich sercach naturalnego dążenia do dobra i pragnienia pokoju, znajdującego swój konkretny wyraz we wzajemnym szacunku i solidarności. Tego szacunku do innych i solidarności z bliźnimi uczy się człowiek już we wczesnej młodości. Powinny one być podstawą wzajemnych relacji rodzinnych, zwłaszcza między rodzeństwem. Zwracając się do młodzieży w cytowanej już homilii podczas Mszy świętej w Łowiczu Ojciec Święty podkreśla obowiązek szacunku wobec rodziców : „Bóg dał wam rodziców i za ten dar winniście Panu Bogu często dziękować. Szanujcie i miłujcie waszych rodziców. Oni was zrodzili i wychowują. Oni są dla was zastępcami Boga Stwórcy i Ojca. Są też, powinni być, dla was najbliższymi przyjaciółmi, u których winniście szukać pomocy i rady w waszych życiowych problemach”. Jest to nie tylko wyraźne i stanowcze przypomnienie IV przykazania Bożego, ale również zwrócenie uwagi na łączący rodziców i dzieci związek miłości.
We wspominanej już tu wielokrotnie adhortacji apostolskiej „Familiaris consortio” czytamy : „Dzieci przez miłość, szacunek, posłuszeństwo dla rodziców, wnoszą swój szczególny i niezastąpiony wkład w budowanie rodziny autentycznie ludzkiej i chrześcijańskiej”. Ten szacunek i posłuszeństwo może przejawiać się w rozmaity sposób zarówno w dzieciństwie, jak i w życiu dorosłym, a nawet po śmierci rodziców. O ile w dzieciństwie dominujące znaczenie ma właśnie posłuszeństwo, to w życiu dorosłym kładzie się nacisk na pomoc rodzicom, a w razie potrzeby opiekę nad nimi. Po śmierci zaś miłość wobec rodziców znajduje swój wyraz we wdzięcznej pamięci o nich, w modlitwie i trosce o ich groby.
Dzieci pełnią wobec rodziców – jak podkreśla soborowa konstytucja „Gaudium et spes” – także swoistą rolę uświęcającą.
Przemawiając w Sandomierzu Jan Paweł II zwraca uwagę młodych ludzi na pilną potrzebę obrony czystości serca : „Nie dajcie się zniewolić! Nie dajcie się uwieść ułudom szczęścia, za które musielibyście zapłacić zbyt wielką cenę, cenę nieuleczalnych często zranień lub nawet złamanego życia własnego i cudzego!” Przypominając własne słowa wypowiedziane w 1988 roku do młodzieży zgromadzonej w Asuncion Papież podkreśla, że czystość serca jest niezbędna do założenia w przyszłości rodziny.
W Łowiczu Ojciec Święty próbuje uświadomić słuchającym go młodym ludziom, że to właśnie oni będą niebawem decydować o przyszłości Polski, świata i Kościoła. Do wypełniania odpowiedzialnych zadań, jakie staną przed nimi w przyszłości, przygotowują się już dziś : „Im żywsze będzie zaangażowanie, z jakim podejmiecie wasze obowiązki, tym lepiej i skuteczniej będziecie spełniać wasze posłannictwo w przyszłości”.
Papież stawia młodzieży za wzór samego Jezusa Chrystusa. To On może umacniać człowieka we wszystkim. Dlatego Jan Paweł II zachęca młodych do przyjaźni z Nim : „Pan Jezus chce wam pomóc. Chce być dla was podporą i umacniać w młodzieńczej walce o zdobywanie takich cnót jak: wiara, miłość, uczciwość, szlachetność, czystość i wielkoduszność. Gdy będzie wam trudno, gdy będziecie w życiu przeżywać jakieś niepowodzenie czy zawód, niech myśl wasza biegnie ku Chrystusowi, który was miłuje, który jest wiernym towarzyszem i który pomaga przetrwać każdą trudność”.
phm. Jan Balcerski