Każdy młodzik wie, że w nocy z 15 na 16 stycznia 1919 roku zatonął statek „Chaouia” , a jego pasażerem był Andrzej Małkowski. A teraz kilka faktów …
Dnia 13 stycznia 1919 roku statek „Chaouia” wypłynął z portu w Marsylii obciążony ładunkiem wojennym i handlowym, przesyłkami pocztowymi i dyplomatycznymi oraz 660 pasażerami. Statek został zakupiony w 1912 roku od Kampanii Nederlanden. Jego wyporność wynosiła 4334 tony. Uważany był za bardzo nowoczesny statek, ponieważ potrafił rozwinąć znaczną prędkość (moc 3600 koni parowych) oraz posiadał telegraf bez drutu. Używano go do transportu oddziałów do Maroka.
15 stycznia 1919, około godz. 22.00, na prawej burcie widoczne były światła Sycylii. Około północy kapitan dostrzegł światła miast Pezzo i Faro. Księżyc świecił jasno, wiała północno-wschodnia bryza, morze było spokojne. W niewielkiej odległości widoczny był parowiec.
Okoł0 10 minut po północy doszło do silnej eksplozji, po której statek pochylił się 30 stopni na prawą burtę. W bardzo szybkim tempie zaczął nabierać wody i utrzymanie jego sterów było już niemożliwe. Kiedy zorientowano się, że statek tonie, zarządzono ewakuację. Jego pełne „zanurzenie” zajęło 3-4 minuty. Zdołano jeszcze wysłać sygnał SOS, na który odpowiedział widziany wcześniej parowiec „Daghestan”. Niemal natychmiast rozpoczął wyławiać rozbitków i osoby z szalup ratunkowych. W katastrofie zginęło bardzo dużo ludzi — uratowano 184 osoby (w tym Jerzy Rudlicki). Jej powodem był wybuch kotłów lub wpłynięcie na minę, który spowodował natychmiastowe zatonięcie przedniej części statku, w której znajdowało się najwięcej pasażerów. Prawdopodobnie część ofiar zmarła z powodu zimna i zmęczenia, bowiem do akcji ratunkowej z pobliskiej Messyny nie wysłano niezbędnej pomocy.
Pokaż Miejsce katastrofy na większej mapie
Źródło:
http://pages14-18.mesdiscussions.net/
E. Głowacka-Sobiech, Twórcy polskiego skautingu- Olga i Andrzej Małkowscy, Poznań 2003.
Michał Stasiak


2 komentarze
Postaram się jeszcze do tego wrócić. Zadanie nie jest łatwe, bowiem teksty są po francusku. Dla mnie ciekawym jest opis dotyczący samej przyczyny eksplozji. (a może ja źle przetłumaczyłem ;) Jest kilku badaczy-nurków, którzy wpływają w okolicach wraku, ale ze względu na specyfikę dna trudno jest doń dotrzeć.
Wydaje mi się, że nie ma wątpliwości co do dnia tj. 16.01.1919 kiedy doszło do wybuchu. Podejrzewam, że takie „przekłamania” o nocy 15/16.01. zrodziły się na skutek daty śmierci Olgi (15.01.1979). Utrzymanie konwencji, że oboje urodzili się w 1888 roku i zmarli tego samego dnia to typowy mit romantyczny, który podtrzymuje choćby wikipedia ;)
Gdy wydaje się, że już pozjadaliśmy wszystkie rozumy, nawet harcmistrz może uświadomić sobie, że prawie nic nie wiedział o tak ważnym wydarzeniu. Michale proszę o więcej…