
Moja dewiza:
Jeśli chcesz, by coś było zrobione tak, jak ty tego chcesz – zrób to sam.
Główna cecha mojego charakteru:
sceptyczny realista (bolesne). :)
Ludzkie cechy, które są dla mnie najważniejsze:
szacunek do innych, mądrość (nie mylić z inteligencją), zaradność oraz dokładność.
Co cenię najbardziej u przyjaciół:
dla mnie to wielkie słowo, więc jeżeli ich mam (bez urazy) to fakt, że zawsze mogę na nich polegać.
Moja główna wada:
lenistwo – brak zaangażowania w „wielkie przedsięwzięcia”.
Moja główna zaleta:
zdolności manualne oraz umiejętność dotarcia do „sedna sprawy”.
Moje ulubione zajęcie:
pływanie!
Moje marzenie o szczęściu:
nie przejmować się niczym.
Co byłoby moim największym nieszczęściem:
samotność.
Co wzbudza we mnie obsesyjny lęk:
sytuacja, w której wiem, że w żaden sposób sobie z nią nie poradzę.
Kiedy kłamię:
mam nadzieję, że nikt o tym nie wie. ;) (Ach, to sumienie.)
Słowa, których używam:
dwie lewe rączki, pierdoła, ciapciaki (na kierowców).
Ulubieni bohaterowie literaccy, filmowi i historyczni:
Kmicic, Jacques Mayol, Zawisza Czarny.
Ulubieni bohaterowie życia codziennego:
rodzice.
Czego nie cierpię ponad wszystko:
głupoty.
Dar natury, który chciałbym posiadać:
„energetyczność” i siłę (np. mrówek).
Jak chciałbym umrzeć:
bezboleśnie.
Czego chciałbym dokonać:
tajemnica, moja tajemnica.
Błędy, które najłatwiej wybaczam:
uuu…… ja pamiętliwy nie jestem, ja zapamiętam sobie. ;) (Dla siebie.)
Jaki dźwięk kocham:
dopasowany do danej chwili :), ciszę.
Jakiego dźwięku nie cierpię:
ogólnie hałasu.
Co chciałbym usłyszeć od Boga u bram raju:
„Przyjechałeś tu rowerem?”
Mateusz Dąbrzalski (ur. 1982) – obecnie w ZHR: członek kapituły HO ŁHH „Polesie”, szczepowy szczepu „Słoneczne Drogi”
wcześniej: wychowanek 106 ŁDH im. Zawiszy Czarnego, p.o. drużynowego 26 ŁGZ, 26 ŁDH. Prywatnie: praca w firmie Madur, hobby – rower.

