W dniu 16 stycznia 2011 roku, w rocznicę śmierci Andrzeja Małkowskiego, miałem zaszczyt odwiedzić kurs zastępowych hufca „Polesie”. Kurs odbywał się w harcówce XV ŁDH na Olechowie, komendantem był pwd. Filip Zdziennicki.Na miejsce zawitałem chwilę po godzinie 20.00. Zastałem kursantów jedzących właśnie kolację. Moje zadanie polegało na poprowadzeniu kominka, podczas którego — jak to określił komendant — miałem powiedzieć „coś o historii, pod kątem pracy zastępu harcerzy”. Na kominek zabrałem oprócz gitary kilka podręcznych rekwizytów: starą kronikę, stare fotografie, kilka dokumentów i książek dotyczących historii harcerstwa itp. Punktualnie o 20.45 rozpoczął się kominek, w którego kręgu zasiadło 23 kursantów oraz 3 osoby z kadry, a także przybyli na warsztaty zastępowi drużyn poleskich.
Klimat i miejsce kominka spowodowały, że zajęcia w zasadzie prowadziły się same. Aby wprowadzić chłopaków w temat, odwołałem się do poszczególnych symboli, które można było znaleźć w harcówce: stary sztandar z 1935 roku, stare proporce sprzed 10-30 lat itp. Po wprowadzeniu odbyła się burza mózgów. Kandydaci na zastępowych musieli podczas niej wymienić nośniki informacji historycznej:
- internet,
- książki,
- kroniki,
- stare dokumenty,
- filmy,
- nagrania audio,
- zdjęcia,
- przekaz ustny,
- prasa itp.
Wśród wymienionych pojawiły się fotografie. To właśnie z tym źródłem związane było pierwsze zadanie. Z przyniesionego z sobą segregatora wyjąłem kilkanaście fotografii z okresu międzywojennego. Zadanie polegało na opisaniu fotografii:
- określeniu miejsca,
- czasu, wydarzenia,
- osób, które na nim się znajdowały.
Z opisem wydarzenia, czasu (w sensie pory roku) nie było większych problemów. Problem wystąpił wtedy, kiedy trzeba było powiedzieć, kto na nim jest. W tym momencie powiedziałem chłopakom, że może to być bardzo fajny harc dla zastępu. Otóż w archiwum swojej drużyny odnajdują najmniej zidentyfikowaną fotografię i starają się zdobyć jak najwięcej informacji na jej temat. Równie ciekawym harcem historycznym może być wykonanie repliki starej fotografii. Taki harc otrzymały wszystkie zastępy kursowe „Szczytów”. Jego efekty, mam taką nadzieję, poznacie w kolejnym „Wywiadowcy”.

Kolejnym nośnikiem, o którym rozmawialiśmy w czasie zajęć, była kronika. Dla przykładu przedstawiłem kserokopię przedwojennej kroniki Piętnastki, z której można było wyczytać m.in. co robiła drużyna podczas zlotu w Spale, a także jak wyglądały uroczystości wręczenia jej sztandaru w 1935 roku. Ozdobiona różnymi ilustracjami kronika była tylko elementem kolejnego źródła, jakie pokazałem, mianowicie grafik i rysunków. W zbiorach, które posiadam, znajduje się kilka rysunków, które XV wykonywała w czasie jednego ze swoich obozów wędrownych w 1926 roku. Znaleźć można na nich m.in. postać jej drużynowego — Tadeusza Pawlikowskiego. Jednocześnie pokazałem fotografię ilustrującą zajęcia wspomnianego obozu, podczas których chłopaki wykonywali grafiki. Prezentując kronikę, starałem się przekazać chłopakom, jak ważnym dokumentem stała się ona z perspektywy czasu, bez którego odtworzenie historii tej drużyny byłoby bardzo trudne. Liczę, że dzięki temu w ich zastępach kronika nie będzie przykrym obowiązkiem, ale świadomym narzędziem pracy zastępu.

Kilka słów poświęciłem także książeczkom służbowym prezentując kursantom dwie przedwojenne i jedną powojenną. Opowiedziałem także, jak to dzięki nim można było odtworzyć m.in. kolejność drużynowych XV, którzy pełnili tę funkcję.
Pod koniec kominka chłopaki obejrzeli fragment filmu-wywiadu z druhem Zenonem Golcem, urodzonym w 1909 roku, który w 1920 roku wstąpił do harcerstwa. Tym samym starałem się ich zachęcić, aby zechcieli wraz ze swoimi zastępami spróbować taki wywiad nagrać i dzięki temu dowiedzieć się jak to w ich drużynie kiedyś w przeszłości było. Elementem kończącym zajęcia była gawęda inspirowana miejscem, historią oraz osobą kandydata na bohatera Chorągwi, którą możecie przeczytać w styczniowym numerze.
Michał Stasiak

