
Operacja wprowadzania stanu wojennego rozpoczęła się w godzinach popołudniowych, 12 grudnia 1981 roku, kiedy to ówcześni komendanci wojewódzcy Milicji Obywatelskiej i dowódcy okręgów wojskowych otrzymali zalakowane koperty, które od marca znajdowały się w ich sejfach. Koperty te zawierały precyzyjne instrukcje wprowadzania stanu wojennego. Tak rozpoczęły się operacje o kryptonimie „Azalia” i „Jodła”. Gdy stan wojenny trwał w najlepsze, do Belwederu zwożono członków Rady Państwa, aby zalegalizować bezprawne działania grupy skupionej wokół gen. Wojciecha Jaruzelskiego.
Przeciwko społeczeństwu użyto całej siły komunistycznego państwa. Stan wojenny wprowadzało 70 tysięcy żołnierzy i 30 tysięcy milicjantów oraz kilkanaście tysięcy funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa. Już pierwszej nocy internowano 3 tysiące osób — głównie działaczy „Solidarności” i innych niezależnych organizacji. Dla propagandowego efektu internowano także Edwarda Gierka (byłego I Sekretarza KC PZPR), zajęto również siedziby ogólnopolskich i regionalnych władz „Solidarności”.
Większość Polaków o wprowadzeniu stanu wojennego dowiedziała się rano, 13 grudnia 1981 roku. Nie działały telefony, radio nadawało muzykę poważną. W telewizji wyemitowano przemówienie gen. W. Jaruzelskiego o ukonstytuowaniu się Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego, która przejęła rządy w kraju.
Na terenie całego kraju zakazano strajków, manifestacji i wszelkich akcji protestacyjnych. Wprowadzono godzinę milicyjną (22.00–6.00), zmilitaryzowano setki zakładów zapowiadając, że wszelkie wystąpienia równoznaczne będą z wojskową dezercją, za którą groziła kara śmierci. Bez specjalnych przepustek nie można było opuszczać miejsca zamieszkania, nie mówiąc już o wyjazdach za granicę, które nawet bez stanu wojennego były bardzo utrudnione. Zawieszono wszystkie organizacje społeczne (z wyjątkiem Związku Harcerstwa Polskiego!). Nadawano tylko jeden program radiowy i telewizyjny, zawieszono wydawanie większości pism. Na kilkanaście tygodni zawieszono pracę szkół wyższych.
Atmosferę granego w kinach „Czasu Apokalipsy” potęgowały jeżdżące po ulicach czołgi i transportery opancerzone, a także wojskowe i milicyjne patrole.
Wprowadzenie stanu wojennego było także chwilą rozliczenia z wewnątrzorganizacyjną „opozycją harcerską”, tj. Kręgami Instruktorów Harcerskich im. Andrzeja Małkowskiego. Ówczesne władze Związku rozwiązały Radę Porozumienia Kręgów i chciały „nadać” im swoje kierownictwo. Chcąc uniknąć zawłaszczenia przez Związek Kręgów, ich instruktorzy podjęli decyzję o samorozwiązaniu.
Z chwilą wprowadzania stanu wojennego w Łodzi odbywała się wystawa w Muzeum Historii miasta Łodzi, z okazji 70-lecia Harcerstwa Polskiego, której komisarzem była hm. Grażyna Broniewska. Mimo obaw stan wojenny nie zakłócił jej funkcjonowania. Wiąże się z nią również opowieść, jak to po raz trzeci (a może nawet i czwarty) w historii, XV Łódzka Drużyna Harcerzy „wykradała” swój sztandar (aż żal, że nie zachowały się nagrania z monitoringu obrazujące przebieg tej akcji).
Michał Stasiak
Źródła:
– A. Dziurok, M. Gałęzowski, Ł. Kamiński, F. Musiał, Od niepodległości do niepodległości. Historia Polski 1918-1989, Warszawa 2010.
– A. Baran, Walka o kształt harcerstwa w Polsce (1980-1990). Niepokorni i niezależni, Warszawa 2007.
– G. J. M. Broniewscy, Harcerstwo a niepodległość. Materiały z konferencji, Łódź 2010.