To dopiero-już czwarty numer „Wywiadowcy”, a jako „RED-Num” zadaję pytanie co dalej.
Z „Wywiadowcą” jak z drużyną. Musimy sobie stawiać jakieś cele i wyzwania, aby się rozwijać. Na ten moment celem Pisma jest regularność. Jako redakcja, chcemy docierać do Was na czas. Póki co nie zawiedliście się na Nas? Oczywiście bardzo ważną jest jakość publikowanego przez Nas materiału. Mamy nadzieję, że dotychczas i tu nie musimy się tego wstydzić?
W miesiącu maju Redakcja rozpocznie starania o wpisanie „Wywiadowcy” do rejestru czasopism internetowych, a także do rejestru pism drukowanych. Nie jest to mimo wszystko proste. Chcemy bowiem zachować kontynuację dotychczasowego dorobku z lat 1991-1996.
To po pierwsze wymaga dotarcia do archiwalnych (wszystkich) numerów, po drugie wydrukowania ich w 2 egzemplarzach i przesłanie do Biblioteki Narodowej. Na to wszystko potrzeba niestety czasu ;(
Tym numerem chcemy uruchomić wersję pisma do druku. Efekt przerósł jednak twórców. Bieżące wydanie numerów 1-3 /52-54/2009 liczy prawie 60 stron! Czas jaki został poświęcony na łamanie i skład także Nas zaskoczył (prawie doba pracy!).
W zapowiedzi pisałem, że cena numeru papierowego nie powinna przekroczyć 7 zł. I tyle trzeba za ten numer kwartalny zapłacić. Dodatkowo, jeśli ktoś życzy sobie otrzymać „Wywiadowce” pocztą musi ponieść koszt jego przesyłki.
Piszcie na mail redakcji wywiadowca[małpa]zhr.pl do każdego, kto zamówi pismo dotrze ono w formie papierowej. Mam nadzieję, że spotka się to z Waszym zainteresowaniem.
Zatem dziś startujemy z papierowym wydaniem „Wywiadowcy”, a co jutro? W planach jest szersze opanowanie rynku medialnego … radio, telewizja … ;)
ms
