Strona główna / 1. Głos Redakcji / Listy do redakcji / Project „Lokal Chorągwi”

Project „Lokal Chorągwi”

Postawiono mnie przed ciężkim zadaniem zrecenzowania projektu koncepcyjnego dla wnętrza lokalu Łódzkiej Chorągwi Harcerzy.

Rzut z góry
Rzut z góry

Spełnienie prośby redaktora naczelnego jest trudne w dwójnasób, po pierwsze jak uważa Jan Kaplicky „krytyka architektoniczna jest zupełnie nieobecna”, po drugie prezentowany projekt jest mojego autorstwa. Dlatego postaram się przedstawić moje zamierzenia i pomysł na to pomieszczenie, a krytykę zostawię wam, przyszłym użytkownikom tego pomieszczenia.

Mam nadzieję, ze przedstawiona wizja jest obrazem spotkania do którego doszło pomiędzy moimi pomysłami, a potrzebami Chorągwi.

Widok lokalu
Widok lokalu
Widok lokalu
Widok lokalu

Chciałem by nowe wnętrze przedstawiało ZHR jako instytucję nowoczesną i odważną. Adam Kralisz i Michał Grelewski, konsultujący ze strony harcerzy mój pomysł dołożyli do tej wizji  puszczański charakter całego przedsięwzięcia.

Całe pomieszczenie mające za główne przeznaczenie funkcje archiwum oraz pokoju konferencyjnego zostało temu podporządkowane. Centralne miejsce zajmuje duży, konferencyjny stół, a jedną z bocznych ścian zajmują szafy przeznaczone na dokumenty, proponuję dodatkowo, by szafy posiadały metalowe fronty, tak by można było do nich bez problemu przyczepiać różne ogłoszenia, notatki czy zdjęcia z obozów – dzięki temu wnętrze ma szansę ciągle się zmieniać i oddać dynamiczny charakter Związku.

Foto-galeria
Foto-galeria

Pozostałe ściany są przeznaczone na 'puszczańską’ stylizację – mam nadzieję, że niezbyt nachalną i odpustową. Ściana z drzwiami wejściowymi to miejsce gdzie proponuję powiesić lilijkę i postawić lakierowane pnie drzew. Na ścianie naprzeciw okien proponuję fototapetę, dla ograniczenia kosztów może być wykonana za pomocą programu rasterbator – którego możliwości ukazują zdjęcia dołączone do tekstu. Ostatnia ściana, naprzeciwko wejścia zostanie (tak jak jest to już dzisiaj) zajęta przez panele do wspinania.

Michał Kozłowski

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *