Strona główna / Wyróżnione / Prawda – Kłamstwo

Prawda – Kłamstwo

Odwieczna walka o prawdę. Odwieczna walka z kłamstwem. Bez wątpienia niszczy i wypala ludzi i sprawia przy tym wiele zamętu, nieporozumień a wręcz ludzkich tragedii. Mimo wszystko wydaje się, że sprawa jest prosta, bo kłamstwo ma krótkie nogi i jest oczywiste. Łatwo jest sprawdzić, zweryfikować (niestety po czasie) czy ktoś mówił prawdę. Ale to tylko teoria. Nie zastanawiamy się nad sytuacjami na pograniczu prawdy i kłamstwa…

A takich wbrew pozorom jest wiele. Pojawiają się szczególnie w odpowiedzi na pytania, na zagajenie z drugiej strony. Typowe kłamstwo może być wypowiadane bez wcześniejszego kontekstu i nie można go nazwać tzw. półprawdą.

  1. Sytuacja gdy milczymy. Pomijamy milczeniem czyjeś kłamstwo lub nie reagujemy na sytuację, która tego wymaga. Ktoś obok nas opowiada wierutne bzdury, a my to ignorujemy, bo nam się nie chce, bo nas to nie dotyczy, bo nie chcemy skompromitować osoby wypowiadającej te słowa, wreszcie – bo robimy to na złość. Oprócz tego nie reagujemy, gdyż uważamy, że kłamstwo jest w tej sytuacji lepsze niż prawda (np. chroni kogoś kto zawinił, albo w sytuacji gdy nie chcemy by dziecko bało się pójść do lekarza albo dentysty ze względu na bolesny zabieg).
  2. Nie odpowiadamy na pytanie lub nie odnosimy się do czyjejś wypowiedzi. Nie odpowiadamy na pytanie udając, że go nie słyszymy lub zmieniając treść rozmowy na inne tory. Zasada często stosowana i w miarę skuteczna, przy czym o tyle niegroźna, że nie powoduje zmiany nastawienia naszego rozmówcy do danej sprawy, sytuacji. Rezygnuje on z dowiedzenia się prawdy lub chwilowo o sprawie zapomina.
  3. Mówimy częściową prawdę, a resztę kwestii pomijamy lub ukrywamy w wypowiedzi. Ktoś pyta nas o kilka spraw. Gdy w jednej lub dwóch z nich nie mamy sobie nic do zarzucenia długo i dokładnie o nich opowiadamy, prześlizgując się jednocześnie po innych, tak – by nasz rozmówca tego nie zauważył. Dostarczyliśmy mu przecież wiele informacji i musi je przetrawić. Może się nie zorientuje?
  4. Odpowiadamy na pytanie stosując bardzo mądrą terminologię. Używamy słów, które przeciętnemu człowiekowi niewiele mówią. Nie chcąc przy nas wypaść na kogoś niemądrego, rezygnuje z dopytywania i dalszego dociekania. Ta metoda wydaje się trudna bo wymaga dużej wiedzy z danego zakresu.
  5. Wreszcie kłamstwo w tzw. dobrej wierze. Świadomie zdajemy sobie sprawę, że mówimy nieprawdę, jednak tłumaczymy ją ważniejszym interesem, wyższą koniecznością. Zdarza się to przede wszystkim w przypadku ciężkich chorób, przygotowań do skomplikowanych operacji. Kłamiemy w ten sposób dziecku, które być może zauważyło za dużo, a lepiej by o pewnych sprawach dorosłych po prostu nie wiedziało. Taką nędzną papkę dawkujemy też osobom starszym gdy jesteśmy pewni, że i tak czegoś nie zrozumieją, nie dosłyszą, itp. W tej sytuacji jest to stosowane by nie przedłużać samego tłumaczenia – bo i po co?

A teraz kwestie bardziej oczywiste, które jednak zawsze próbujemy wytłumaczyć:

  1. Kłamiemy dla zemsty, bo nasz rozmówca lub osoba trzecia na to zasłużyła. Ma za swoje, skoro nie potrafi się zachować przyzwoicie. Inne wytłumaczenie jest takie: „on i tak ma już coś za uszami i nikt go nie traktuje poważnie, więc kolejna rzecz na jego głowie już mu nie przeszkodzi”. To kłamstwo często jest stosowane przez zawiedzioną miłość, która próbuje się odwdzięczyć za sposób rozstania.
  2. Próbujemy się wybielić stosując ww. techniki, aczkolwiek generalnie mówimy niby prawdę, lecz cicho, w natłoku innych informacji. Stosujemy to w sytuacji gdy rozmówca ma coś na głowie, nie koncentruje się na tym co mówimy. Ile to razy mamy coś za uszami i ciężko przyznać się: tak to ja zawiniłem, to moja wina, postaram Ci się to wynagrodzić. Wtedy słowa: ale, lecz, natomiast, niby tak, ponieważ, zrozum, to nie moja wina – są naszym orężem.

No to co miły czytelniku – życzę Ci skutecznego kłamania. Czy aby na pewno kłamstwo nie popłaca?

KRAD

Jeden komentarz

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *