Wszyscy wiedzą, że najbardziej klasyczną grą terenową, jednoznacznie kojarzoną z harcerstwem, są podchody. Zadajmy sobie jednak pytanie, jak dawno braliśmy udział w ich klasycznej wersji. W moim przypadku odpowiedź mogłaby przyprawić o rumieniec, ponieważ przewyższa latami wiek najmłodszych harcerzy na tegorocznym obozie. Co jednak zrobić, by przywrócić tej grze dawną świetność?
Może wykorzystać do tego coś coraz bardziej powszechnego, a mianowicie smartfon?
Myślę, że mocno się nie pomylę, że w każdej przeciętnej drużynie znajdziemy przynajmniej 2 urządzenia spełniające poniższe kryteria:
- Moduł GPS;
- Dostęp do internetu;
- Jeden z systemów operacyjnych: Symbian, iOS, Android, Blacberry…;
- Konta w domenie gmail.com bądź zhr.pl.
Jeśli tak, to możemy rozpocząć zabawę rodem z Mission Impossible. Dzięki użyciu aplikacji o nazwie Współrzędne Google (Google Latitude) będziemy mogli śledzić położenie wroga na mapie naszego smartfona! Ale uwaga! On także będzie znał nasze położenie!
I tutaj zaczyna się zabawa. Najprostszą jej wersją będzie gra w “kotka i myszkę”, gdzie zadaniem jednej grupy będzie złapanie drugiej. Można sobie wyobrazić także bardziej skomplikowane wersje. Jeśli dodatkowo użyjemy jeszcze jednego smartfona i krótkofalówek, możemy zbudować grę w oparciu o następujące zasady:
Porwany agent
Porwano cennego agenta. Jest on właśnie w trakcie transportu do lokacji przerzutowej. Agentowi udało się jednak włączyć swój telefon i udostępnia swoje położenie do bazy. Grupa agentów ma łączność radiową z bazą oraz nadajnik GPS, ale nie posiada odbiornika. Baza posiada dostęp zarówno do lokacji porwanego agenta, jak i próbującej go odbić grupy specjalnej. Przy wykorzystaniu krótkofalówki udziela wskazówek grupie specjalnej która tropi porwanego i urządza zasadzkę na porywaczy…
Ukryty w tłumie
Jeden z naszych agentów podrzucił szpiegowi “pluskwę” przesyłającą jego obecne położenie do bazy. Jednak szpiegowi udało wmieszać się w tłum i przy użyciu maski ukrywa się właśnie pośród nas. Zadaniem grupy jest śledzenie ruchu poruszających się po terenie obozu osób i porównanie ich z trasą z nadajnika. Ile zajmie Wam odnalezienie szpiega?
Różnych wersji, fabuł, zasad można sobie wyobrazić bardzo wiele. Zajęcia można także wykorzystać do wytłumaczenia harcerzom, na czym polega Globalny System Pozycjonowania (Global Positioning System – GPS) oraz jego teraźniejsze i przyszłe odpowiedniki. Będzie to na pewno ciekawe uzupełnienie zajęć z terenoznawstwa.
Jak to wszystko przygotować?
- Wchodzimy na stronę: http://www.google.com/intl/pl/mobile/latitude/;
- Instalujemy aplikację na smartfonach;
- Konfigurujemy aplikację z odpowiednimi kontami gmail.com bądź zhr.pl;
- Udostępniamy informacje o wzajemnym położeniu;
- Testujemy działanie;
Pamiętajcie że…
- GPS w odróżnieniu od fal telefoni komórkowej działa tylko wtedy, gdy ma bezpośrednią łączność z satelitą; odbiornik GPS należy trzymać tak, aby można było wytyczyć prostą linię między urządzeniem a którymkolwiek punktem na niebie;
- Przekazywanie lokacji GPS przy użyciu Google Latitude będzie możliwe tylko wtedy, gdy urządzenie jest podłączone do internetu. Dlatego też najlepiej wybrać karty SIM z tej sieci, która ma najlepszy zasięg w danej lokalizacji;
- Blokowanie informacji o położeniu działa z wzajemnością. Jeśli zablokujemy dostęp do informacji o naszym położeniu dla danego konta, nie będziemy w stanie śledzić także położenia użytkownika, któremu zablokowaliśmy dostęp do naszej lokacji.
Podsumowując pragnę zapewnić, że to naprawdę działa! Powyższa technologia została przetestowana w terenie podczas tegorocznego obozu 10 ŁDH i spełniła oczekiwania. O wrażenia zapytajcie dziesiątaków, może Wam opowiedzą, jak odbijali swojego drużynowego z rąk porywaczy… ;)
P.S. Poniżej filmik, który może pomóc Wam zrozumieć koncept Współrzędnych Google:

