Rozmowa z pwd. Pauliną Piotrowską wędr., uczennicą klasy maturalnej XIII LO, drużynową 92 Łódzkiej Drużyny Harcerek ‘IMAGO’ oraz możliwe, że już wkrótce, Redaktorem Naczelnym Pisma Łodzkiej Chorągwi Harcerek.
Wywiadowca: Paulino, Wywiadowca dowiedział się że powstaje taki projekt jak pismo Chorągwi Harcerek ze źródeł internetowych (z Facebook’a , strony Okręgu) i chciałbym Cię prosić żebyś opowiedziała nam coś o tym przedsięwzięciu: jak się narodził ten pomysł i jak to sobie wyobrażasz w swojej głowie w tym momencie?
Paulina Piotrkowska: Historia szła dwoma torami. Przede wszystkim ja od dawna miałam takie marzenie, żeby coś pisać, coś tworzyć. Na początku były błahe gazetki szkolne, a potem gdy tworzyłam próbę na stopień podharcmistrzyni pojawiło się zadanie, nie pamiętam teraz dokładnie jak brzmiało, ale dotyczyło oddziaływania o większym zasięgu. I pojawił się właśnie pomysł stworzenia takiej gazety. Poza tym wiem (m.in. od moich zastępowych), że wszyscy czytają Wywiadowcę i dziewczyny mimo, że to nie jest pismo kierowane docelowo do nich czytają, czekają, sprawdzają stronę w dniu wydania nowego numeru. Są podekscytowane i pochłaniają całą gazetę, a nie mogą tam znaleźć niczego specjalnie dla nich. Są tu oczywiście ogólne artykuły, teksty, które dotyczą też ich, ale większość jest poświęcona waszej metodyce, waszym wydarzeniom itd. Stąd też taki właśnie pomysł, żeby stworzyć taką przestrzeń, gdzie dziewczyny będą mogły czytać o bliskim im wydarzeniach , gdzie będą mogły poznawać jednostki z którymi tak naprawdę nie zawasze mają szansę działać i gdzie będą mogły realizować swoje zadania na stopnie. Ja pamiętam jak zdobywałam stopień samarytanki i było tam zadanie żeby napisać coś do Krajki , wiadomo, że ona ma już dużo większy zasięg bo jest wydawana na całą Polskę…
Jak jest wydawana…
No tak ja pisałam tam swego czasu, ale teraz nie ma już poprzedniej redaktor naczelnej i nie wiem czy tam się coś rusza…
Z moich obserwacji, takich pobieżnych, wynika, że Wywiadowca jest w tym momencie jedynym w Polsce, dość popularnym miesięcznikiem internetowym wydawanym regularnie bez żadnych zastojów. Jesteśmy z tego dumni, ale tym bardziej rozumiem opisaną przez Ciebie potrzebę. Powiedz proszę, jak wyobrażacie sobie formę waszego pisma? Czy to ma być pismo drukowane czy internetowe, czy takie i takie?
Długo się nad tym zastanawiałyśmy. Ogólnie nie ma jeszcze takiej stałej redakcji, jest już kilka (około 10) osób, które się zdeklarowały, ze chcą w tym kierunku działać , są też takie które zgłaszają, że będą pisać od czasu do czasu. Próbowałyśmy zrobić ankietę- przygotowałyśmy formularz do wszystkich drużynowych w Łodzi sprawdzający w jakie formie wolałby mieć takie pismo. Zazwyczaj głosy oddawane były na obie te formy równocześnie: zarówno elektroniczną jak i papierową. Ja myślę, że zostaniemy tylko przy tej elektronicznej. Żeby to było wydawane na wysokim poziomie to potrzebne są pieniądze, nie wiem też jak byłoby z rozprowadzaniem takiego pisma, więc myślę, ż przynajmniej na razie pozostaniemy przy elektronicznej formie.
Czy skład redakcji jest na razie owiany mgiełką tajemnicy czy możesz nam powiedzieć kto ewentualnie będzie tworzył pismo Chorągwi harcerek? Rozumiem, że ty będziesz redaktor naczelną, a kto jeszcze będzie najbardziej zaangażowany?
Tak, mogę Ci nawet powiedzieć nazwiskami: Asia Michalak, Ania Krysiak, Marta Pudłowska, która miała by się zająć stroną administracyjną i graficzną, Gosia Pietrzykowska, Paula Próba, Klaudia Kępska, Patrycja Przybył. To są osoby, które zadeklarowały się tak na stałe.
W takim razie szykuje się bardzo prężna ekipa.
Mam nadzieję, że tak .
Powiedz, kto będzie waszą grupą docelową?
Wspomniana ankieta dotyczyła także innych zagadnień, w tym właśnie tego. Dziewczyny głosowały za tym, by gazeta była podzielona na części: żeby było coś dla zastępowych, drużynowych, instruktorek, ale też dla wszystkich. Wiem, że to będzie trudne do zrealizowania i nie jestem pewna czy damy radę. Na pewno chcemy dotrzeć do przybocznych i kadry wzwyż. Będzie też kącik dla zastępowych. Czy do wszystkich? Myślę, tak naprawdę, że jeśli ktoś chce to sobie wchodzi i czyta artykuły dotyczące np. imprez. U nas jest też taki problem, że nie są prowadzone kroniki. W drużynach jeszcze może są, ale w hufcach… ja wiem po Gościńcu, że teraz chcemy ją wznowić, ale nie była prowadzona i właśnie temu będzie służyła ta gazetka. Chcemy żeby można było w niej zbierać wszystko to co się wokół dzieje, żeby to nie ginęło. Myślę, że to właśnie może być część skierowana do wszystkich.
Rozumiem więc, że będzie dużo relacji?
Tak, myślę, że tak. Będzie też wkładka zuchmistrzowska. Klaudia rozmawiała już z Basią Owczarek i to właśnie Klaudia Kępska będzie chciała się tym zająć wraz z innymi zuchmistrzyniami, które się zgłosiły.
Jak często chcecie wydawać?
Wiesz, chcemy zrobić to jako miesięcznik, mamy nadzieję, że nam się uda. Na razie wszystko jest jeszcze tak trochę na próbę, mam nadzieję, że pierwszy numer ukaże się we wrześniu.
Trzymamy za was w takim razie mocno kciuki i czekamy na pierwsze teksty. Dziękuje Ci bardzo rozmowę i powodzenia.
Rozmawiał Wojciech
