Książka pt. „Kamienie na szaniec” autorstwa Aleksandra Kamińskiego jest to dokument przedstawiony jako powieść. Została wydana po raz pierwszy w 1943 r. w okupowanej Warszawie. Opowiada o konspiracyjnej walce młodych ludzi z okupantem niemieckim.
Aleksander Kamiński w czasie okupacji działał w Szarych Szeregach, szczególnie w „Wawrze”, zajmującym się akcjami sabotażowymi. Natomiast w okresie międzywojennym był pedagogiem, działaczem harcerskim, współtwórcą zuchów. Dlatego powieść i jej tytuł nawiązują do wiersza Juliusza Słowackiego „Testament mój”, w którym poeta zawarł swoje przesłanie do przyszłych pokoleń:
„Lecz zaklinam – niech żywi nie tracą nadziei
I przed narodem niosą oświaty kaganiec;
A kiedy trzeba – na śmierć idą po kolei,
Jak kamienie przez Boga rzucane na szaniec!…”
Bohaterowie są uosobieniem tych ideałów. Zośka – Tadeusz Zawadzki – urodzony przywódca, odważny, spokojny i opanowany. Rudy – Jan Bytnar – oddany przyjaciel, wykształcony, utalentowany i odważny. Alek – Aleksy Dawidowski – śmiały, odważny i przyjacielski. Tuż przed wybuchem wojny zdają maturę, mają piękne marzenia i bogate plany na przyszłość, które jednak przekreśla wojna. W tej sytuacji nie wahają się walczyć o swój kraj.
Przygody bohaterów zaczęły się w 23 drużynie „Buki”, do której należeli. Zaraz po zajęciu przez Niemców Warszawy szukali możliwości zarobienia pieniędzy. Zaciekawiło mnie to, jak młodzi, polscy chłopcy mieli znaleźć pracę w zajętej przez Niemców Warszawie. Im to jednak nie sprawiło problemu. Na początku pracowali jako szklarze, później każdy sam znajdował sobie pracę, taką jak robienie marmolady, czy jeżdżenie rikszą. Chłopcy nadal starali się o wykształcenie, więc potajemnie wraz z kolegami spotykali się na wieczorach dyskusyjnych. Robili oni również nalepki propagandowe, które rozwieszali po Warszawie i rozpowszechniali konspiracyjną gazetę.
W następnych miesiącach trafili do Małego Sabotażu. Słyszałem o nim wcześniej, ale dopiero czytając tę książkę dowiedziałem się, jak to wyglądało. Zośka stał się dowódcą ich grupy. Zajmowali się tam walką z okupantem poprzez zrywanie hitlerowskich flag czy rysowanie kotwic. Rudy i Alek przejawiali się dużą pomysłowością. Rudy wynalazł wiele przedmiotów pomagających im w służbie. Spotkali się oni raz na tajnych, zorganizowanych przez Zośkę ćwiczeniach. Następnie trafili do Grup Szturmowych, gdzie dostawali zadania trudniejsze i bardziej niebezpieczne. Z powieści również się dużo dowiedziałem na temat Grup Szturmowych. Pierwszym ich zadaniem było wykoleić i wysadzić niemiecki pociąg ze sprzętem wojskowym. Świetnie im się to zadanie udało. Jednym z kolejnych zleceń było wyniesienie z mieszkania sprzętów i materiałów używanych w pracy konspiracyjnej. Doszło przy tym do strzelaniny.
Po miesiącu Rudego zabrali Niemcy. Przesłuchiwali go, a gdy to nie dało skutków – bili. Doprowadzili go do strasznego stanu. Wiedziałem już o takich sytuacjach wcześniej, ale dopiero teraz przeżyłem to w raz z bohaterami tej książki. Zaplanowane przez Zośkę odbicie Rudego podczas transportu udało się, ale w tej akcji Alek dostał kulą w brzuch. Rudy i Alek zmarli tego samego dnia. W jednej z następnych akcji zadaniem było zniszczyć niemiecki posterunek. Podczas tej akcji został śmiertelnie raniony Zośka.
Książka ta przybliżyła mi bardzo czas okupacji, wspaniałe postacie i ich bohaterskie czyny. Czytając tę powieść byłem ciągle ciekaw, co się dalej wydarzy. Podoba mi się ta powieść i polecam ją wszystkim, którzy chcą poznać historię Polski i przeżyć prawdziwe emocje.
Mikołaj Salski 84ŁDH
PS
Tytuł autorstwa redakcji