Bóg, Honor, Ojczyzna

Harcerz służy Bogu i Polsce i sumiennie spełnia swoje obowiązki

Na słowie harcerza polegaj jak na Zawiszy.

Harcerz postępuje po rycersku.

Te trzy zdania wyjęte z Prawa Harcerskiego jasno nawiązują do dewizy żołnierskiej umieszczonej w tytule artykułu. My również wyznajemy te same zasady, mamy te same wartości. Służba, prawdomówność, poświęcenie. Harcerstwo jest służbą specyficzną. To wolontariat. Jedyną korzyścią jest dla nas satysfakcja z dobrze wykonanej pracy. Ale jak już wiemy („Wywiadowca” Nr 1) jest to bardzo ważny czynnik motywujący nas do kolejnych altruistycznych zachowań.

Służbę Bogu i Polsce przyrzekamy pełnić całym życiem. Nie oznacza to, że do końca świata i o jeden dzień dłużej, ale z całej siły. W każdej chwili naszego harcerskiego życia. Dopóki nosimy ten mundur.

ZHR wychowuje w oparciu o wartości chrześcijańskie. Skupia ludzi mocno wierzących ale i tych, którzy szukają wiary. Skupia ludzi świadomych ale i błądzących. To jednak przede wszystkim (i z samej idei) organizacja harcerska. Wychowująca młodych ludzi na wartościowych Polaków poprzez organizowanie im wolnego czasu. Pierwsze skojarzenia z harcerstwem? Przygoda, obozy, służba. Wiara się z harcerstwem nie kojarzy. Odeszło już na szczęście w niepamięć niedawno jeszcze aktualne kojarzenie ZHR-u z codziennymi mszami na obozie. To wyróżnik przyciągający w naszym kierunku bardziej uwagę rodziców niż młodzieży. My musimy być atrakcyjni dla rodziców ale przede wszystkim dla młodzieży. Do harcerstwa należy się przecież dobrowolnie.

O ile Honor i Ojczyzna to wartości nierozerwalnie dla wszystkich z zewnątrz związane z harcerstwem od samych jego początków, o tyle Bóg jest często kartą przetargową pomiędzy „prawdziwym” harcerstwem i jego mniej doskonałą wersją powstałą w „czasach zarazy”. Lepsi są ci, którzy wierzą a im więcej wierzą tym są lepsi od tamtych. Koło się zamyka a my sami się nakręcamy. Szukamy już tylko ludzi „wierzących lub poszukujących”, innych odtrącamy. Zaczynamy być nie tylko apostołami ale i strażnikami moralności. Inkwizytorami. Imprezy harcerskie zajmują coraz mniej miejsca w planach pracy drużyn.

Harcerstwo powstało w oparciu o pewną ideologię. Andrzej Małkowski określił je jako „Skauting plus niepodległość”. Ówczesnego znaczenia słowa „niepodległość” nie trzeba tłumaczyć. Skauting zaś to w zamysłach jego twórców ruch otwarty dla wszystkich, bez względu na różnice w pochodzeniu, rasie czy religii. Z tego można wysnuć oczywisty wniosek, że nie jesteśmy harcerstwem, do którego idei i historii tak często nawiązujemy. Niezależnie od tego, jak daleko będziemy szukać wyimaginowanych korzeni naszych drużyn i jak bardzo naginać ich historię. Wiele się zmieniło od czasów Małkowskiego. Ojczyzna nie jest już tak wielkiej potrzebie, Honor też już nie ten co kiedyś…

Jak możemy stać się „prawdziwymi” harcerzami? Nie „lepszymi od tych gorszych” bo w porównaniu z innymi być „mniej słabym” to żaden sukces. Prawdziwymi czyli spełniającymi sumiennie swoje codzienne obowiązki. Obowiązki wynikające z bycia harcerzem, Polakiem i człowiekiem honoru.

Odpowiedź jest prosta. Wystarczy rozumieć Prawo Harcerskie i zgodnie z nim postępować. Być sumiennym i honorowym. Być rycerskim i pożytecznym. Być karnym ale pogodnym. Być oszczędnym a jednocześnie ofiarnym.

Służba Bogu to nie masowe i obowiązkowe uczestnictwo całym hufcem w marszach czy procesjach, w dodatku zaliczane do punktacji w rywalizacji wewnątrz chorągwi. To wypełnianie bożych przykazań i służba bliźnim.

Honorowa postawa to nie codzienne wypatrywanie określonej przez drużynowego liczby staruszek na skrzyżowaniu. To punktualność, szczerość, sumienne przygotowanie zbiórki, umiejętność przyznania się do błędu.

Miłość do Ojczyzny to nie kilkugodzinne wyczekiwanie na mrozie na ostatni tego dnia wieniec składany pod pomnikiem przez koło gospodyń wiejskich czy gminną bibliotekę dla dorosłych. To dobrze napisana klasówka z historii, polska flaga w oknie, używanie na co dzień poprawnego języka.

Harcerstwo to gra, rywalizacja, pokonywanie trudności, przygoda i służba a nie etykietka na pokaz. Wykonywane i przeżywane tak, żebyśmy mogli być z siebie dumni.

pwd. Andrzej Jagoda


Literatura:

Komentarz do Przyrzeczenia i Prawa Harcerskiego dla Harcerek i Harcerzy ZHR (2005),

Regulamin Stopni Instruktorskich (2004),

Statut Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej (2008).

2 komentarze

  • Dokładnie. Dlatego może warto racjonalnie podzielić proporcje tego czym się zajmujemy. Tak jak źle by było gdybyśmy mieli wybierać między harcerstwem a służbą, pionierką, pierwszą pomocą, survivalem czy nauką historii. Harcerstwo to nie oaza, hospicjum, warsztat, PCK, Strzelec ani kółko zainteresowań. To wszystko w jednym.

  • Nie chciałbym, aby stawiać takie pole wyboru albo wiara albo harcerstwo. Wiadomo, że metodyki i pracy programowej powinno być najwięcej a elementy wiary powinny być wplecione w naturalny sposób w tę pracę.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *