Strona główna / 4. Historia magistra vitae / Wojenne Pogotowie Harcerzy 1939 roku

Wojenne Pogotowie Harcerzy 1939 roku

Każdy harcerz, kiedy go zapytamy jak nazywał się konspiracyjny Związek Harcerstwa Polskiego w czasie II Wojny Światowej odpowie „Szare Szeregi”. Nie każdy jednak już będzie wiedział, że zanim wybuchła wojna powstało Pogotowie Wojenne Harcerzy, które we wrześniu 1939 roku organizowało służbę w zaatakowanych przez Niemców i Rosjan, Polskich miastach. Poniżej zamieszczam odnaleziony w czeluściach mojej szuflady tekst maszynopisu przygotowanego przez druha Zygmunta Grzelaka o udziale harcerzy w wojnie obronnej 39 roku. Działalność Wojennego Pogotowia Harcerzy na terenie całego kraju rozpoczęła się stosunkowo późno. Powołano je w czerwcu 1939 r. Komendantem WPH w Chorągwi Łódzkiej został hm Jerzy Wolski, zaś komendantem hufca łódzkiego – phm Roman Fiszer (który po powołaniu Wolskiego do wojska objął po nim funkcję komendanta Pogotowia). Do zadań harcerzy, członków WPH należała działalność skierowana przeciwko miejscowym Niemcom organizującym komórki dywersyjne np. obserwacja ich poczynań i meldowanie o tym władzy, pomoc okazywana wojsku przez przygotowanie rezerwistom miejsc noclegowych i kwaterunkowych w szkołach, udział w pracach obronnych (kopanie rowów przeciw lotniczych, przygotowanie się do służby łącznikowej i wartowniczej.
W okresie mobilizacji wielu łódzkich harcerzy zostało powołanych do wojska. Przebyli oni kampanię wrześniową w swoich jednostkach. Pierwszym poważnym działaniem WPH była obserwacja niemieckich lokali zajmowanych przez różne organizacje, pod których płaszczykiem próbowali oni prowadzić robotę dywersyjną. Tutaj należy odnotować kilka harcerskich sukcesów jak np. zlikwidowanie niemieckiego lokalu przy ul. Pomorskiej 131 przez policję i harcerzy z 18 ŁDH, ujęcie dywersantów z radiostacją w Nowosolnej (16 ŁDH), zlikwidowanie magazynów broni w gimnazjum niemieckim przy Al.Kościuszki 65 i kościele ewangelickim przy ul. Wolności.
Masową działalnością harcerstwa łódzkiego było kopanie rowów przeciwlotniczych w różnych punktach miasta: na placach (Wolności, Bałucki Rynek), w parkach (Staszica, im. ks. Józefa Poniatowskiego, Źródliska, Julianowskim, 3 Maja i innych). w ogrodach (kościelny przy ul Ogrodowej 22- XV ŁDH, przy ul. Targowej 77/79, Poznańskiego ul. Ogrodowa 18), a także na wolnych placach i skwerach (ul. Staszica, róg Brzezińskiej, pola. Poznańskiego przy ul. Srebrzyńskiej, ul. Bednarska , ul. Brzezińska koło cmentarza żydowskiego). Ponadto młodsi harcerze dostarczali napojów do koszar i miejsc mobilizacyjnych (10 Kaniowski Pułk Artylerii Lekkiej ul. Jerzego 10/12, 4 Pułk Artylerii Ciężkiej ul. 22 Lipca 84/86, 28 p. Strzelców Kaniowskich ul. Żeligowskiego 9, 31 p. Strzelców Kaniowskich. Z chwilą wybuchu wojny Komendant Pogotowia Harcerzy w Hufcu Ruda Pabianicka zorganizował harcerski pluton wartowniczy, którego zadaniem było pilnowanie’ obiektów wojskowo-komunalnych m.in. mostów kolei obwodowej, na rzekach Ner i Olechówka oraz miejscowego Urzędu Pocztowego. Harcerze z 3 ŁDH brali udział w nasłuchu, przeciwlotniczym na wieży spadochronowej w parku na Zdrowiu, część z nich zaś uczestniczyła w plutonie wartowniczym przy budynkach IV Dowództwa Okręgu Korpusu i 10 Kaniowskiej Dywizji Piechoty przy dzisiejszej ulicy Legionów 81 i 83. Harcerze łódzcy objęli także służbę na dworcach kolejowych prowadząc punkty informacyjne dla wojska i ludności cywilnej (dworzec Kaliski, Fabryczny, Chojny i Widzew). Na tym ostatnim dworcu podczas niemieckiego nalotu lotniczego w dniu 4.09.1939r. zginął Janek Kamiński z 11 ŁDH, zaś Czesław Kamiński i Zdzisław Lewandowski zostali ranni. Ranne zostały także trzy harcerki, z których dwie później zmarły. W pełnieniu służby w Starostwie Grodzkim Łódzkim przy ul. Kilińskiego 152 wykazali się harcerze z 18 i 20 ŁDH. W czasie pierwszych dni września harcerze łódzcy pełnili służbę przynajmniej przy 24 obiektach.
Wieczorem 5 września w lokalu Zarządu Okręgu ZHP przy ul. Roosvelta 9 odbyła się ostatnia odprawa instruktorów, drużynowych drużyn harcerzy i drużyn Pogotowia Harcerzy zwołana w trybie alarmowym, na której był obecny Zastępca Komendanta Chorągwi hm Jan Perka. Podał on do wiadomości treść apelu radiowego płk. Romana Umistowskiego, który wzywał, aby wszyscy mężczyźni nie wyłączając młodzieży z chwilą zbliżania się Niemców opuszczali swoje siedziby i udawali się w kierunku Warszawy. Ustalono miejsce zbiórki w momencie krytycznym.
Taki moment nadszedł w nocy. Nad ranem kilkanaście grup harcerzy łódzkich opuściło miasto. Szli bocznymi drogami unikając w ten sposób bombardowań i dając wolną drogę wojsku. Rankiem 8 września wielu z nich dotarło do Warszawy zgłaszając się w tamtejszym Sztabie WPH przy ul. Piusa 19. Młodsi powołani zostali do służb pomocniczych, starsi do wojska. Część z nich weszła, w skład 1 kampanii 360 Ochotniczego Pułku Obrońców
Warszawy tworząc w niej pluton harcerski GKM. Pluton ten wziął udział w walkach o fort czerniakowski. W forcie tym broniono się do 26 września. Rankiem tego dnie po wysadzeniu środkowej części fortu dynamitem przez Niemców, ze względu; na brak wody i żywności załoga zmuszona była się poddać się. W obronie Warszawy zginęło ogółem 9 harcerzy łódzkich, zaś 4 zostało rannych.
Po kapitulacji miasta większa ich część wróciła, do Łodzi, tymczasem pozostali w mieście młodsi,harcerze objęli pieczę nad rannymi żołnierzami  polskimi w szpitalach polowych i punktach opatrunkowych. Było ich w Łodzi 11 (Szpital wojskowy’ ul. Żeromskiego 113, szpital Ubezpieczalni Społecznej przy ul. Leczniczej 6, Szpital Miejski przy ul. Drewnowskiej 77, Szpital Ubezpieczalni Społecznej przy ul. Kopcińskiego 26, Szpital Polowy w Domu Starców przy ul. Narutowicza 60, Szpital Polowy w Szkole Włókienniczej przy ul, Żeromskiego 115, Szpital Polowy w koszarach 28 pułku Strzelców Kaniowskich ul. Żeligowskiego 9, punkt opatrunkowy przy obozie jeńców w fabryce Rosenblatta ul. Żwirki 36,, Szpital Polowy w szkole powszechnej nr 2 przy ul, Podmiejskiej 21, Szpital Polowy w szkole powszechnej przy ul. Drewnowskiej 88, punkt sanitarny przy ul. Wólczańskiej 225). Harcerze zaopatrywali rannych w żywność, środki opatrunkowe i sanitarne. Przez dostarczanie ubrań cywilnych pomagano ozdrowieńcom w ucieczce. Akcją tą objęci zostali przeważnie oficerowie i podoficerowie. Uczestniczono też przy grzebaniu zmarłych rannych (cmentarze Doły i Mania) poprzez wykonywanie tabliczek z nazwiskami, dekoracje grobów itp. Działalność ta prowadzona była do lutego 1940 r,
Po powrocie z wojennej tułaczki obrońców Warszawy i kadry harcerskiej działalność Wojennego Pogotowia Harcerzy zaczęła wygasać, a jego członkowie przechodzili do tworzących się w mieście, zespołów konspiracyjnych…
W wojnie obronnej 1939 r. zginęło ogółem 37 harcerzy i harcerek łódzkich z czego 12 zginęło w regularnych jednostkach Wojska Polskiego, 20 od bomb i podczas ewakuacji, 7 rozstrzelał Wehrmacht, zaś 9 poległo w obronie stolicy. Rannych było 13 harcerzy i harcerek. Taka. była danina, krwi harcerstwa łódzkiego w nierównych walkach 1939 r. przy odpieraniu najazdu hitlerowskiego.

hm. Zygmunt Grzelak
hm PL Mieczysław Kozak

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *